Wiele emocji wśród widzów i dziennikarzy budzi środowa debata prezydencka, która odbyła się w TVP. Joanna Lichocka jest oskarżana o przekazanie sowich pytań sztabowi PiS. Dziennikarka TVP zaprzecza.
To było długie pytanie, które starcza na wypowiedź opozycjonisty - odpowiedział Bronisław Komorowski na pierwsze pytanie Joanny Lichockiej, dziennikarki TVP, która przy okazji skrytykowała PO w sprawie sprawy Olewnika oraz pomocy powodzianom.
Swobodnie na pytanie dziennikarki TVP odpowiedział Jarosław Kaczyński, który odpowiadając na pytane posługiwał się kartką, co mogło sugerować, że kandydat PiS mógł znać wcześniej pytania. Dziennikarze twierdzą, że debata w TVP była "ustawką". Oskarżają Lichocką udostępnieniu pytań sztabowi PiS.
Co na to dziennikarka? -
Żadnemu politykowi ani nikomu ze sztabu moich pytań nie pokazywałam. Miałam zresztą przygotowanych kilka różnych pytań, niektóre wybrałam w ostatniej chwili - twierdzi w wywiadzie dla
Gazety Wyborczej Joanna Lichocka. Dodaje także, że wielu pytań obaj kandydaci mogli się spodziewać, więc mogli się wcześniej przygotować. -
Zresztą nie zawsze Jarosław Kaczyński odpowiadał na moje pytanie - zauważa.
Komentarze (75)
02 lipca 2010, 8:44:56
Dlatego ocenę czy była ustawka pozostawiam wyobraźni.
02 lipca 2010, 8:44:58
Panie Szewczyk...
02 lipca 2010, 8:47:00
02 lipca 2010, 8:48:04
Wybrałeś już szkołę ponadgimnazjalną?
Pochwal się jaką! Twoi rodzice dalej mają familijny, dekoder SD i TV CRT?
Ale faktycznie czytał z kartki. Jeszcze jak go tytułowała. Dała mu pytanie, nie mam wątpliwości.
02 lipca 2010, 8:51:27
02 lipca 2010, 8:52:27
02 lipca 2010, 8:52:41
02 lipca 2010, 8:53:13
@mysz997- skończ zaśmiecać to forum i wygadywać głupoty skoro masz już wakacje to przejdź na naszą-klase tam nowe gry dodali
02 lipca 2010, 8:58:59
02 lipca 2010, 9:02:02
Genialne! :D
I jakie prawdziwe. ;))