Rada Etyki Mediów oskarża dziennik Fakt o nieetyczne zachowanie w stosunku do rodzin niemieckiej katastrofie, z kolei wydawca dziennika zaprzecza i domaga się przeprosin.
We wtorek Rada Etyki Mediów, powołując się na informacje burmistrza Złocieńca, w wydanym oświadczeniu skrytykowała zachowania dziennikarza Faktu wobec rodzin ofiar wypadku autokaru pod Berlinem.
"Redaktor Pawełoszek, podając się za członka rodziny, dostał się do autokaru jadącego ze Złocieńca do Berlina i usiłował robić zdjęcia oraz wypytywał pogrążone w bólu i niepewności osoby. Szukanie sensacji w takich okolicznościach, zadawanie cierpienia ludziom dotkniętym osobistą tragedią, nie było uzasadnione żadną nadrzędną racją i nie może być usprawiedliwione. Narusza zapisane w Karcie Etycznej Mediów zasady szacunku i tolerancji oraz kierowania się dobrem odbiorcy, a przede wszystkim świadczy o braku podstawowej wrażliwości moralnej i kultury, jakie powinny cechować dziennikarzy" - napisano w oświadczeniu.
Na oświadczenie rady szybko zareagował Axel Springer Polska, wydawca dziennika Fakt. W rozesłanym do mediów oświadczeniu napisano, że dziennikarz w rozmowami z rodzinami nie ukrywał swojej tożsamości.
"Przedstawiał się jako dziennikarz i jasno informował, w której redakcji pracuje. Do autokaru jadącego do Berlina został zaproszony wraz z reporterami innych mediów przez organizatorów wyjazdu. Ostatecznie jednak jechał tuż za autokarem osobnym busem, który dziennikarzom zapewnili organizatorzy" - głosi oświadczenie wydawcy Faktu, który domaga się sprostowania i przeprosin.
Do zamieszania dołączył także burmistrz Złocieńca, który w rozmowie z PAP zaprzeczył, by interweniował w Radzie Etyki Mediów w sprawie dziennikarza Faktu.
Komentarze (3)
29 września 2010, 1:12:47
29 września 2010, 9:53:07
29 września 2010, 16:51:36