Jak donosi dziennik "Gazeta Wyborcza", z 90 tys. egzemplarzy miesięcznika "Sukces" została wycięta nożykiem do tapet jedna strona - ta z felietonem pisarki Manueli Gretkowskiej.
Według informacji "Wyborczej" poszło o następujący fragment: "Jeśli pisarz brzydko kłamie, rozczarowani czytelnicy mogą go ukarać, nie czytając i nie kupując jego książek. Polityk ciskający wyborcze iluzje, łgający podczas kadencji jest oszustem. Czy równie bezkarnym co artysta? Tu nie chodzi o rymy i metafory, ale o decyzje, którym będziemy się musieli podporządkować. Po wyborach nie mamy już żadnego wyboru. Ani żadnej kary".
Jak tłumaczy wydawnictwo, nie o treść chodziło, ale o zasady. Bo felieton Gretkowskiej odnosił się do listu, jaki do miesięcznika przysłała Anna Kamińska, szefowa biura prasowego prezydenta Lecha Kaczyńskiego - czytamy w dzienniku.
Dyrektor wydawnictwa Mariola Wiercińska powiedziała "Gazecie Wyborczej", że zdaniem jej prawników najpierw "Sukces" winien opublikować list Kamińskiej, a dopiero potem polemiczny felieton Gretkowskiej. Kamińska zareagowała na felieton z lutowego numeru "Kły kłamią", gdzie Gretkowska popełniła dwa błędy: poprzednią minister finansów była nie Lubelska, ale Teresa Lubińska, a bracia Kaczyńscy ojca stracili nie w dzieciństwie, tylko w zeszłym roku.
Decyzję o wycięciu felietonu z wydrukowanych już 90 tys. egzemplarzy podjął właściciel wydawnictwa Multico-Press Zbigniew Jakubas. Jak mówi "Gazecie" sama Gretkowska, coś takiego zdarzyło jej się pierwszy raz, by wycinać tekst z wydrukowanych już egzemplarzy pisma. Sama redaktor naczelna - Korwin-Piotrowska nie komentuje tej sytuacji. Nie wiadomo, czy naczelna straci posadę i czy "Sukces" będzie jeszcze publikował felietony Gretkowskiej, donosi "Wyborcza".
Komentarze (1)
28 marca 2006, 9:18:21