W środę (13 lipca 2011 roku) radiowa Trójka rozpoczyna akcję społeczną "Nie trać słuchu", która uświadomić Polakom, że pogarszanie się i utrata słuchu są chorobą cywilizacyjną, której można zapobiegać.
Już od 13 lipca Trójka rozpocznie nadawanie cyklu specjalnych audycji poświęconych problemom ze słuchem w ramach akcji "Nie trać słuchu". Wśród tematów podejmowanych na antenie znajdą się problemy ze słuchem u dzieci i u bagatelizującej ten problem młodzieży, objawy pogorszenia słuchu i profilaktyka, głuchota jako choroba cywilizacyjna, wpływ głośnej muzyki na bywalców klubów, koncertów i posiadaczy przenośnych odtwarzaczy (mp3, telefonów komórkowych, etc.) oraz wpływ huku miejskiego oraz hałasu w miejscu pracy na słuch.
Akcję, która na antenie Trójki potrwa do 26 sierpnia 2011 roku, honorowym patronatem objął wybitny specjalista otolaryngolog – profesor Henryk Skarżyński.
Naukowcy twierdzą, że za kilka lat aparaty słuchowe będą tak powszechne jak dziś okulary. Pogarszanie się słuchu to tzw. cicha plaga – latami może rozwijać się w ukryciu. Dwie najważniejsze przyczyny głuchnięcia to: starzejące się społeczeństwo oraz rozpowszechnienie się przenośnych odtwarzaczy muzyki. Głośne koncerty, filmy wyświetlane w kinach, kanały telewizyjne nadawane z różnym natężeniem głośności, często nieprzyjemnie zaskakującym przy zmienianiu programu lub nadawaniu reklam, a nawet zwykły hałas miejski mogą powodować kłopoty ze słuchem.
Według opinii profesora Adriana Daviesa z Instytutu Badań nad Słuchem MRC (Wlk. Brytania) problemy ze słuchem ma ponad 500 milionów ludzi na całym świecie. Przewiduje on, że do 2015 roku liczba osób z utratą słuchu większą niż 25dB przekroczy 700 milionów, a do 2025 roku więcej niż 900 milionów ludzi na całym świecie będzie cierpieć z powodu niedosłuchu. W większości przypadków problem rozwiązują aparaty słuchowe, ale – jak podaje portal slyszymy.pl – z powodu m.in. wstydu i niskich kosztów refundacji tylko 5 proc. Polaków z ubytkiem słuchu decyduje się na ich używanie, podczas gdy w Europie średnia wynosi 19 % (w Danii blisko 45%).
Ubytek słuchu to nie tylko problem osób nim dotkniętych, ale przede wszystkim ogromny problem dla całego społeczeństwa. Koszty związane z rezygnacją z pracy, wcześniejszym przechodzeniem na emeryturę i wycofywaniem się z życia społecznego są daleko wyższe niż hipotetyczny zakup aparatów słuchowych dla wszystkich osób ich potrzebujących. Wg szacunków międzynarodowego zespołu ekspertów (raport Birdget Shield [Evaluation of the Social and Economic Coast of Hearing Impairment; October 2006]) nieleczony niedosłuch kosztuje państwa europejskie 213 miliardów euro rocznie.
Komentarze