Trwa zamieszanie wokół decyzji o zakończeniu współpracy z Katarzyną Skrzynecką przy programie "Taniec z gwiazdami". Szef programowy TVN twierdzi, że to pomyłka, z kolei Skrzynecka żegna się z widzami i liczy na dalszą współpracę z TVN w przyszłości.
Kilka dni temu oficjalny portal tvn.pl poinformowało zakończeniu współpracy z Katarzyną Skrzynecką przy programie "Taniec z gwiazdami", który z nową edycję na telewizyjne ekrany powróci już we wrześniu 2011 roku. Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN, na łamach Twojego Imperium twierdzi, że ktoś musiał coś źle zrozumieć, bo on sam nic nie wiem o tym, by Katarzyny Skrzyneckiej miało zabraknąć w kolejnej odsłonie tanecznego show.
Tymczasem Skrzynecka wydała w tej sprawie oświadczenie, w którym informuje, że w kwestii zakończenia pracy w programie "Taniec z Gwiazdami" nie otrzymała żadnych innych informacji ani wyjaśnień niż te, które znalazły się w oficjalnym komunikacie TVN.
"Szanuję decyzję moich Pracodawców, nawet jeśli w tak szczególnym momencie mojego życia, mogła być ona dla mnie trudna do zrozumienia. Wierzę, że jeszcze nie raz spotkamy się na antenie TVN w miłej współpracy przy innych programach lub serialach a sympatycznemu show "Taniec z Gwiazdami" i całej Ekipie tworzącej ten program serdecznie życzę dalszych sukcesów, bo to kapitalny, pełen dobrych energii i szczerych emocji program, spełniający bardzo pozytywną funkcję społeczną" - czytamy w oświadczeniu Katarzyny Skrzyneckiej.
Dodaje:
"Będzie mi miło, jeśli Telewidzowie zapamiętają mnie pozytywnie, jako osobę pełną pogody ducha, uśmiechu i poczucia humoru, bo te atrybuty zawsze uważałam za największą wartość naszego show".
Pikanterii dodaje fakt, że decyzję o zakończeniu współpracy podjęto w momencie, gdy Skrzynecka spodziewa się dziecka.
"Producenci show ze strony Stacji TVN mieli wiedzę o tym, iż Artystka spodziewa się dziecka. Informację tę Pracodawcy Katarzyny zarówno w teatrze jak i w Stacji TVN otrzymali 2 miesiące temu (18 maja) do wyłącznej wiadomości, z zastrzeżeniem i prośbą o nie udostępnianie jej prasie ani innym mediom" - informuje w oświadczeniu Roman Rogowiecki – manager artystki.
Dodaje, że w przypadku umowy o pracę, kobieta w okresie macierzyńskim podlega ochronie prawnej. W przypadku umowy o dzieło, na mocy której współpracują wszyscy uczestnicy, prowadzący oraz jurorzy programu "Taniec z Gwiazdami" – pozostaje to jedynie kwestią honorową Pracodawcy (czyli tzw. "zamawiającego dzieło").
Management Katarzyny Skrzyneckiej stanowczo dementuje także pogłoski, jakoby artystka prowadziła jakiekolwiek rozmowy lub negocjacje z produkcją programu "Taniec z Gwiazdami" ani też z jej pracodawcami ze strony TVN odnośnie zmian warunków Umowy. Artystka od kilku lat pracuje na stałych warunkach umowy o Dzieło, które były dla niej w pełni zadowalające i nie prowadziła żadnych rozmów ani na temat podwyższania jej wynagrodzenia, ani żadnych innych zmian w warunkach umowy.
Komentarze (9)
12 lipca 2011, 10:36:51
to, że ją ją teraz zwolnili, i to starą babę w ciąży, narobi im więcej bigosu niż oszczędności na jej gaży, bo jej ciąża na pewno nie przejdzie bez echa (że w ogóle kobieta w tak zaawansowanym wieku może jeszcze zajść w ciąże, i że w ogóle tacy starzy ludzie jeszcze uprawiają seks)
a, że ze względu na jej poważny wiek, jest to ciąża bardzo wysokiego ryzyka, to jest prawdopodobne, że ona poroni. jeśli to się stanie teraz, po jej zwolnieniu przez TVN to ludzie będą to jednoznanczie kojarzyć, jako wina TVNu (nie wolno tak denerwować ciężarnej, stąd jej szczególna ochrona w prawie pracy)
12 lipca 2011, 11:06:07
no comments.
12 lipca 2011, 11:07:30
12 lipca 2011, 11:21:59
12 lipca 2011, 11:22:00
W sumie to kogo to obchodzi...?
12 lipca 2011, 11:51:30
12 lipca 2011, 12:12:46
12 lipca 2011, 12:49:04
12 lipca 2011, 18:42:47