Pralka, suszarka, zmywarka, widelec. Człowiek codziennie używa tysiące przedmiotów, które ułatwiają mu życie. I nikt pewnie biorąc je do ręki, nie zastanawia się, skąd właściwie wzięły się te rzeczy.
Pralka, suszarka, zmywarka, widelec. Człowiek codziennie używa tysiące przedmiotów, które ułatwiają mu życie. I nikt pewnie biorąc je do ręki, nie zastanawia się, skąd właściwie wzięły się te rzeczy. A przecież każdy przedmiot, jaki dziś jest używany na świecie, ktoś kiedyś musiał wymyślić.
Seria "Był sobie przedmiot" (emisja w soboty o godz. 18) na kanale Discovery Historia to historie sprzętów codziennego użytku, które niejednokrotnie przypominają opowieści szpiegowskie, kryminały, a nawet niezłe komedie.
Na przykład widelce przez wieki były potępiane przez Kościół. Nawet nałożono na nie klątwę. Anglicy zaś, na skutek przypadku i niecierpliwości, na dziesiątki lat zablokowali produkcję tego sztućca. Widzowie dowiedzą się też, co wspólnego z odkurzaczem mają suszarki i dlaczego klientki pierwszych salonów fryzjerskich wychodziły z nich… podtrute gazem.
Zaprezentowane w programie historie powstania najprostszych i codziennie używanych sprzętów potwierdzą prawdziwość stwierdzenia, że potrzeba jest matką wynalazków. Jedyną granicą jest ludzka wyobraźnia i… determinacja. Tą ostatnią wykazała się pewna dama mieszkająca w Ameryce w końcu XIX w. Sfrustrowana ciągłym staniem przy zlewie kuchennym i myciem naczyń wymyśliła zmywarkę. Choć czasami zdarza się także, że można coś odkryć i… tego nie zauważyć. Tak było w przypadku kubeczków jednorazowego użytku. Niektóre z pozoru nieprzydatne lub błahe wynalazki mogą w pewnych okolicznościach okazać się zupełnie niezastąpione. Na pewno nikt nie spodziewał się, że okulary słoneczne pozwolą zbić fortunę w czasach wielkiego kryzysu. A za cenę pięciu sztuk długopisów będzie można wynająć w tym okresie dom na cały miesiąc.
Komentarze