Moje odejście z Trójki było buntem przeciwko zmianom w radiu - zdradza w swojej książce Marek Niedźwiecki, który jednak po dwóch latach powrócił z Radia Złote Przeboje do swojej ukochanej stacji.
"Odejście Trójki było jedną z najtrudniejszych decyzji, jakie podjąłem w życiu. Byłem rozgoryczony obecną sytuacją w radiu. (...) Odejście z Trójki było pretensją, buntem i chwilową potrzebą doświadczenia czegoś nowego" - napisał Marek Niedźwiecki w wydanej kilka dni temu autobiografii
"Nie wierzę w życie pozaradiowe".
O tym, że Marek Niedźwiecki po 25 lata żegna się z radiową Trójką i przechodzi do Radia Złote Przeboje świat dowiedział się w lipcu 2007 roku. Wtedy Trójką kierował Krzysztof Skowroński. Niedźwiecki nie ukrywa, że nie po drodze było mu z tamtym szefostwem. Tym bardziej, że ograniczano jego programy w ramówce.
W mediach pojawiły się także głosy, że Niedźwiecki odchodzi z trójki dla pieniędzy. W autobiografii odpiera te zarzuty pisząc: "
"Tylko idiota powie, że podszedłem dla pieniędzy. Jak chcę zasilić konto, to robię chałturę"
Przypomnijmy, że w kwietniu 2010 roku Marek Niedźwiecki powrócił do radiowej Trójki, gdzie wraz z Piotrem Baronem prowadzi "Listę przebojów Trójki" oraz swoje autorskie programy (m.in. "Markomania"). [i]"Obiecałem sobie, że już więcej pracy nie zmienię"[/u] - czytamy w książce "Nie wierzę w życie pozaradiowe", która wydana przez Agorę, jest dostępna na rynku od 1 grudnia 2011 r..
Komentarze (22)
04 grudnia 2011, 1:51:32
04 grudnia 2011, 7:32:04
04 grudnia 2011, 8:06:49
04 grudnia 2011, 8:22:03
04 grudnia 2011, 9:21:55
04 grudnia 2011, 9:38:01
04 grudnia 2011, 10:11:19
04 grudnia 2011, 11:18:37
ale dlaczego:
nie napisano; dlaczego odszedł na aż dwa lata z trójki04 grudnia 2011, 11:45:03
04 grudnia 2011, 12:05:46