W mediach pojawią się kolejne informacje na temat inwigilowania billingów dziennikarzy przez służby specjalne. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich protestuje przeciwko takim czynom.
W wydanym oświadczeniu prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich informuje, że świętym prawem dziennikarza jest zachowanie anonimowości źródeł. Dziennikarz ponosi odpowiedzialność i musi bronić czasem przed sądem prawdziwości swoich artykułów.
"Możliwość zachowania anonimowości źródła jest jednym z fundamentów naszej pracy, która ma służyć kontrolowaniu władzy w Polsce. Ta zasada została po raz kolejny złamana. Informacje o sprawdzaniu bilingów dziennikarzy - Macieja Dudy, Cezarego Gmyza, Grażyny Zawadki i wypowiedź prokuratora Mikołaja Przybyła świadczą o tym, że należy w Polsce zająć się prawną ochroną źródeł informacji" - zwraca uwagę Krzysztof Skowroński, prezes stowarzyszenie.
W jego ocenie naruszanie tej zasady przez inwigilowanie dziennikarzy, nielegalną kontrolę bilingów, podsłuchiwanie rozmów telefonicznych jest łamaniem podstaw demokracji. Z kolei prokuratorzy, którzy o takich metodach decydują, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Komentarze (1)
05 stycznia 2012, 19:34:51