Abonenci Cyfry+ i "n", którzy liczą, że po fuzji platform w tej samej cenie otrzymają dostęp do połączonych ofert premium Canal+ i nPremium mogą być rozczarowani. Szef TVN w wywiadzie dla Rzeczpospolitej nie pozostawia złudzeń. Będzie drożej.
Od kiedy Cyfra+ i "n" ogłosiły zawarcie umowy, na mocy której dojdzie do połączenia obu satelitarnych platform, abonenci spekulują na temat przyszłości treści premium. Panuje przekonanie, że filmowe i sportowe prawa nSport i nPremium przejdą na rzecz Canal+. Na razie spółki jeszcze nie rozmawiają o wspólnej ofercie, ale szef TVN zdradza, że większa liczba treści premium ('na wyłączność") przełoży się na większą cenę.
-
Załóżmy, że klient Cyfry+ płaci dziś Cyfrze+ 60 zł miesięcznie za dostęp do transmisji z meczów Premier League, ich pakiety filmowe i autorskie kanały. W tym samym czasie ma "n", czyli Champions League, Ligę Europejską, filmy z wytwórni 20th Century Fox. Naprawdę Pani uważa, że sprzedamy mu te obie rzeczy za to samo 60 zł? - mówi wywiadzie
dla RzeczpospolitejMarkus Tellenbach, szef TVN. -
No więc odpowiadam, że nie, bo ponosimy koszty nadawania tych wszystkich kanałów. W takich rozliczeniach płacimy np. 20th Century Fox od każdego jednego klienta. (...) Podobnie nie można mieć Champions League i Premier League za cenę jednej z tych lig, bo my nie płacimy ceny za jedną z tych lig, ale za obie (...) Nasza fuzja nie będzie więc oznaczała tylko wyższych kosztów, wzrośnie też nasz średni przychód z jednego abonenta - dodaje szef TVN
Dlatego niewykluczone, że po fuzji platform na rynku nadal dostępne będą dwa dodatkowe płatne pakiety telewizyjne Canal+ oraz nPremium, które jednak mogą być sprzedawane wspólnie (jak np. HBO z Cinemax). Być może abonenci posiadający oba pakiety będą mogli liczyć na zniżkę. Przypomnijmy, że nPremium dysponuje m.in. prawami do Ligi Mistrzów, Ligi Europejskiej a także wytwórni filmowych (m.in. 20th Century Fox oraz Monolith Films). Z kolei Canal+ oprócz filmów to bogata oferta sportowa (m.in. T-Mobile Ekstraklasa, liga angielska, włoska, hiszpańska, francuska, Granf Prix na żuzlu, NBA, WBNA, Euroliga, boks).
Podkreślmy jednak, że Cyfra+ i "n" nie rozmawiają jeszcze o wspólnej ofercie. Nastąpi to, gdy spółki otrzymają urzędową zgodę na fuzję. Nie jest znana także
nazwa nowej platformy. -
Dosyć trudnym zadaniem będzie znalezienie takiej "osobowości" dla nowej platformy, by identyfikowały się z nią obie te grupy - przyznaje Markus Tellenbach.
Rzeczpospolita/wł.
20 lutego 2012, 10:32:30