FELIETON
10 000 zł w miesiąc!
Jednak z drugiej strony, aż tak do śmiechu chyba nikomu nie jest? Kolejne banki ogłaszają upadłość, branża kredytowa się sypie, mieszkaniowa leży, ludzie tracą pracę i... pieniądze. Jak sobie radzić w dobie kryzysu finansowego? Można:
1. Jeśli już pracujemy, to pracować jak do tej pory… w razie utraty pracy znaleźć następną.
2. Częściej grać w "Dużego" (potrzebny raczej duży wkład finansowy).
3. Ruszyć mózgownicą i łapać "okazje" na łatwą kasę!
Punkt pierwszy to oczywiście nic odkrywczego, drugi polecam tylko szczęściarzom, z kolei temu ostatniemu trzeba przyjrzeć się bliżej. Czym są "okazje"?
Przykładem okazji jest na przykład "promocja" towarów przeterminowanych w Kauflandach, o której głośno zrobiło się niedawno za sprawą kilku studentów. Dzięki nieporadności (to słowo może być tutaj niewystarczające) pracowników sklepów sieci Kaufland chłopaki nieźle się obławiali na Pomorzu. Jeżeli ktoś jeszcze o sprawie nie słyszał, to przedstawiam ją w telegraficznym skrócie:
"Studenci znaleźli sposób na zarobek, bo każdy, kto znajdzie w sklepie przeterminowany produkt, w ramach przeprosin powinien otrzymać od sklepu 5 zł. To jest tzw. gwarancja świeżości, którą daje sieć sklepów Kaufland swoim klientom. Taka informacja jest zarówno przy sklepowych kasach, jak i na stronie internetowej Kauflandu. A wykorzystują to sprytni studenci z Gdyni, którzy odwiedzili już niemal wszystkie Kauflandy na Pomorzu." Pełna informacja znajduje się tutaj (serwis internetowy Głosu Pomorza).
Szybka kalkulacja dla 520 produktów, które udało się studentom znaleźć w słupskim sklepie: 520 x 5 = 2600 zł! Łatwa i szybka kasa! To są właśnie "okazje"! I to jest przykład takiej pewnej w 100% (istnieją też mniej pewne).
Wszystko byłoby dobrze gdyby właściciele sklepu po prostu wypłacili obiecaną gotówkę. Stało się inaczej, sprawa trafiła do sądu, zjawiła się policja, będzie grzywna, jest rozgłos… ale za taki negatywny rozgłos niejeden porządny "małgetingowiec" podciąłby sobie żyły. Chyba że wyznaje zasadę "nie ważne co, byleby mówili i nie przekręcali nazwy".
Z okazjami jest jednak jeden problem - szybko się "zużywają/wyczerpują". Wystarczy, że "okazję złapie" za dużo osób i staję się ona mniej atrakcyjna, a przy zbyt dużym rozgłosie może w ogóle przestać być... okazją.
Wracając do początku - coś obiecywałem i dotrzymam danego słowa! Znalazłem kolejną okazję. Niestety, obarczoną pewnym ryzykiem (czytaj: nie jest pewna w 100 proc. i może wymagać wkładu własnego). Gdybym mógł, to sam bym z niej skorzystał. Niestety koszta, które trzeba ponieść żeby coś z tego było, aktualnie przerastają mój i tak skromny budżet. Dlatego dzielę się poniższym pomysłem z Wami, z nadzieją, że ktoś z niego skorzysta. A nawet jeśli nie, to lektura zachęci do poszukiwania, grzebania w regulaminach i... myślenia! Przecież nie trzeba być studentem, żeby kombinować i dobrze na tym wychodzić?
Mniej więcej od początku grudnia ubiegłego roku w mBanku trwa kolejna edycja konkursu PolecamBank. Zasady są bardzo proste: wystarczy posiadać rachunek osobisty w mBanku i uzbierać jak najwięcej punktów, które przyznawane są nam za każdego poleconego, nowego klienta. Zastrzeżeń jest kilka, nas interesuje jedno - polecony przez nas klient musi nie tylko otworzyć rachunek i podać przy składaniu wniosku 10 ostatnich cyfr naszego rachunku ale i przez minimum 14 dni utrzymać na nowym koncie co najmniej 300 zł.
Wszyscy uczestnicy konkursu mogą mniej więcej na bieżąco (dane są zazwyczaj sprzed 2 dni) śledzić liczbę punktów, które już zdobyli (to są punkty pewne, za polecone osoby, które spełniły wszystkie wymagania) i mogą jeszcze zdobyć (osoby, które złożyły wniosek o otwarcie rachunku z naszego polecenia ale jeszcze nie spełniły wszystkich wymagań). Na dzień 10.02.2009 osoba na pierwszym miejscu posiada na pewno 32 punkty i może jeszcze ich zdobyć 47, razem 79.
Nagrodą główną, przyznawaną za największą liczbę punktów jest (cytat z regulaminu konkursu): "nagroda o wartości 57 667 złote, w tym nagroda rzeczowa w postaci samochodu osobowego Alfa Romeo MiTo o wartości 51 900 złotych brutto oraz nagroda pieniężna w wysokości 5 767 złotych". Te 5 767 zł bank odda na poczet podatku od nagrody (10 proc.), a zwycięzca odjedzie nowiutkim samochodem wartym 51 900 zł!
I teraz najważniejsze - przepis na "okazję"! Czasu jest niewiele, bo osoby polecane mogą składać wnioski o rachunki do 8 marca (tylko za pośrednictwem Internetu lub telefonu - to nam znacznie upraszcza sprawę i ogranicza pole działania), na spełnienie wszystkich warunków mają z kolei czas do 8 kwietnia.
Nasze zadanie polega na zebraniu 115 osób (bezpieczny margines, zakładający, że osoba aktualnie zajmująca pierwsze miejsce nie zdobędzie ich więcej do końca konkursu... 115 - 79 = 36 i to jest właśnie nasz bezpieczny margines). Osoby te będą musiały spełnić wszystkie warunki poleconych w konkursie. Żeby zachęcić ludzi do pomocy oferujemy im 300 zł za przysługę, która będzie polegać na założeniu konta w mBanku z naszego polecenia i trzymaniu na nim przez dwa tygodnie 300 zł, które oczywiście otrzymają od nas! Nie będziemy idiotami i z każdą taką osobą podpiszemy umowę cywilno-prawną, albo jakąkolwiek inną, która będzie tu odpowiednia (niezbędna konsultacja prawna - koszt około 100 zł). Możemy w takiej umowie np. zastrzec sobie, że w razie niespełnienia przez drugą stronę warunków gwarantujących nam w konkursie 1 punkt, pieniądze podlegają zwrocie (+ ewentualne zadośćuczynienie dla nas w formie kolejnych 300 zł, czemu nie?).
Sprawie nadajemy odpowiedni rozgłos: w formie darmowej na "naszych-klasach" i innych portalach społecznościowych (hasła typu: "zgarnij 300 zł za nic!" wysoce wskazane, izzyKonto też jest traktowane jak rachunek osobisty, a dzieciaki najszybciej polecą na łatwe pieniądze i nie będą kręcić nosem jak dorośli!), przez znajomych, w pracy i w formie płatnej, np. przez wykupienie jakiejś reklamy w Internecie (koniecznie tam, bo właśnie tam jest nasz "target"...). Powiedzmy, że na działania "małgetingowe" przeznaczymy 2000-3000 zł. Kalkulacja maksymalnych kosztów naszej operacji:
1. 100 zł: konsultacja u prawnika (wzór umowy)
2. 3 000 zł: działania "małgetingowe"
3. 115 x 300 zł = 34 500 zł: koszt związany z pozyskaniem 115 punktów
Razem 37 600 zł. Nagroda główna jest warta 51 900 zł. Powiedzmy, że udaje nam się ją sprzedać (chyba, że ktoś potrzebował auta?) za 48 000 zł. Rach, ciach, ciach... wychodzi 10 400 zł na czysto w kieszeń. Ale zaraz! To w najgorszym wypadku, przy założeniu, że płacimy aż 115 osobom i wykupujemy reklamę w sieci. Liczbę naszych punktów możemy cały czas śledzić więc przy dobrych kalkulacjach i podjęciu większego ryzyka, możemy zbliżyć się do osoby z pierwszego miejsca i tylko nieznacznie ją wyprzedzić. Ile maksymalnie osoba z pierwszego miejsca zdobędzie punktów do końca konkursu? 100? Jeżeli tak, to do naszego zarobku na czysto dodajemy jeszcze 4 500 zł. Razem 14 900 zł. Który bank daje teraz za włożone 33 000 zł niemalże 15 000 zł na czysto? To prawie 50 proc. w skali... miesiąca!?
Ach, coś jeszcze! Czarny scenariusz, który też musimy wziąć pod uwagę, niestety. Na szczęście na bieżąco możemy śledzić liczbę zdobytych punktów i w razie zbyt szybkiego zwiększania się stanu punktowego osoby na pierwszym miejscu, wycofujemy się i prawdopodobnie wygrywamy skuter wart 5 000 zł i "w plecy" w najgorszym wypadku jesteśmy kilka tysięcy zł, w najlepszym wychodzimy i tak na swoje! Ryzyk, fizyk! Kto nie gra... ten nie wygrywa!
PS.:
1. Nie jestem pracownikiem mBanku. Posiadam tam dwa rachunki osobiste. Aktualnie w konkursie PolecamBank mam 0 punktów zdobytych i 2 możliwe do zdobycia.
2. Regulamin konkursu przeczytałem dokładnie dwa razy... nic tam nie ma o sposobach pozyskiwania poleconych osób. Organizator zastrzegł sobie jedynie prawo do zmiany regulaminu. Jak nam wejdzie w drogę, to idziemy z tym do sądu.
3. Różnych "Okazji" jest naprawdę wiele! Można z nich utrzymywać rodzinę i wybudować dom... Jedni się mylą, my zyskujemy.
4. W przeciwieństwie do Kauflandu, mBank nic tutaj nie straci. Ba! Zyska wielu nowych klientów!
5. Oświadczam, że nie wystosuję żadnych roszczeń w stosunku do osoby, która podejmie ryzyko i skorzysta z powyższego pomysłu w tej lub kolejnych edycjach konkursu.
6. "Okazja" przestanie być okazją jeżeli skorzysta z niej więcej niż 1 osoba...
7. Zdaję sobie sprawę, że 1 kwietnia już był i dopiero będzie.
Podobne newsy
czarciak
12.03.09 16:29
83.18.189.---
Wygraj od 100 zł do 1000 zł!
Łatwy sposób na kasę!
lol
20.04.09 15:47
87.205.32.---
konku
02.08.09 19:35
83.10.218.---
technologiaiemocje .pl/accounts/login/?next=/casting
Codzienny newsletter Media2.pl
• najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
• prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
• opinie, felietony, porady branżowych ekspertów
Piotr Dymacz
Student Automatyki i Robotyki na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. Ponadto, praktyk i pasjonat technologii internetowych, zagadnień związanych z elektroniką, sieciami, programowaniem oraz cyfrową obróbką obrazów i fotografią. Od czasu do czasu także aktywny dziennikarz i autor bloga tech-blog.pl.
Popularne wiadomości
30.07.2010dzisiaj
• SPI: Wkrótce trzy nowe kanały HD
• Nadchodzi koniec ulgi na Internet?
29.07.2010wczoraj
• Neostrada TP przyśpieszy do 40 Mb/s
• Pakiet FilmBox w UPC Polska - już 22 kanał HD
28.07.2010przedwczoraj
• ADB: Dekoder dla TNK HD, od września multiroom
• Internet w Erze: 20 Mb/s - 39,5 zł (i TV za 1 zł)
27.07.20103 dni temu
• Okradli go w grze internetowej, powiadomił Policję
• TP potwierdza: Neostrada będzie tańsza
26.07.201026.07.2010
• Mecz Lecha nie dla otwartego Polsatu (akt.)
• Dereszowska wygrała Festiwal Piosenki Rosyjskiej
Forum Media2.pl
Telekomunikacjawięcej...
• Która sieć?
• Telefon w prepaidzie
• Jak doładowujecie konta telefonów...
Telewizjawięcej...
