W lutowym numerze magazynu Pani rusza nowa akcja społeczna "Bije tylko słaby", której celem akcji jest pomoc i wsparcie dla kobiet, które są ofiarami przemocy fizycznej ze strony swoich partnerów i mężów.
Biją prawnicy, lekarze, politycy, dziennikarze, biznesmeni. A bite kobiety milczą. Przemoc domowa to zjawisko, które nie dotyczy tylko środowisk patologicznych, lecz często występuje także w tzw. porządnych rodzinach, a mężczyźni, którzy ją stosują, wykonują odpowiedzialne zawody i cieszą się społecznym uznaniem. Za ofiarami nie wstawiają się świadkowie tej przemocy, sąsiedzi, znajomi, przyjaciele. W Polsce utarło się przekonanie, że przemoc fizyczna stosowana w domowych konfliktach to prywatna sprawa małżonków.
W każdym wydaniu magazynu Pani redakcja publikować będzie listy czytelniczek z historiami dotyczącymi agresji ze strony ich mężów i partnerów. Ponadto co miesiąc zamieszczona zostanie wypowiedź znanego mężczyzny, który poprze akcję, używając m.in. hasła: "Bije tylko słaby".
Publikacje dotyczące akcji "Bije tylko słaby" otwiera tekst Małgorzaty Domagalik oraz reportaż z cyklu "Wspólny temat", którego bohaterkami są bite kobiety, żony wykształconych, dobrze sytuowanych i powszechnie szanowanych mężczyzn. Jedną z nich jest Zofia Ragankiewicz, była żona senatora i prawnika, która przyznaje, że przez lata była ofiarą przemocy domowej, a teraz działa na rzecz maltretowanych kobiet.
Bohaterki reportażu nie ukrywają swoich twarzy. To kobiety, które umiały znaleźć w sobie siłę, by wydostać się z dramatycznej sytuacji. Ich postawa, w przekonaniu redakcji PANI, będzie przykładem dla innych.
W akcję społeczną "Bije tylko słaby" zaangażowały się osoby, które tworzą Grupę Wsparcia. W jej skład, oprócz redaktor naczelnej Pani Małgorzaty Domagalik, wchodzą: Jolanta Kwaśniewska, Krzysztof Kwiatkowski, Dorota Wellman, Maja Ostaszewska, Małgorzata Szmajdzińska, Ewa Ewart, Sylwia Chutnik, Zofia Ragankiewicz, Renata Durda. Grupa jest otwarta, będą dołączać do niej kolejne osoby.
Komentarze (3)
30 stycznia 2012, 9:14:51
Szanowne Panie, tak tez, byc moze nawet czesciej wyglada polska rzeczywistosc.
Tez kobieta.
30 stycznia 2012, 10:40:32
Nie moje drogie Panie, rzeczywistosc czesto wyglada inaczej.
14 lutego 2012, 12:28:43
Jeśli nawet jest kobietą, to być może jest własnie nową partnerką mężczyzny, który ma za sobą podobne przeżycia i postrzega temat "jego oczami" - nie zazdroszczę, lub też jest mężczyzną, który nie widzi swojego udziału w zaistniałej sytuacji i czuje się pokrzywdzony przez kobietę.
Obie strony są, na swój sposób, sprawcami i ofiarami przemocowych układów.
To relacja uzależnienia pomiędzy ludźmi, którzy w jakiejś sferze swojej psychiki są niedojrzali, z których jedno postrzega związek w oparciu o próbę sił (fizycznych i psychicznych), a drugie w oparciu na zasługiwanie na miłość.
Status społeczny i sytuacja ekonomiczna nie mają tu absolutnie nic do rzeczy.