O problemach operatora Project4 (P4), spowodowanymi opóźnieniami w wydawaniu zezwoleń na budowę stacji bazowych, media donosiły kilka tygodni temu. Czy premier pomoże operatorowi?
Wojciech Mądalski, pełniący od czterech lat funkcję prezesa spółki, złożył rezygnację z pełnionego stanowiska ze skutkiem natychmiastowym.
Jeszcze kilka miesięcy przyjdzie nam poczekać zanim operator Project4 (P4), zwycięzca przetargu na świadczenie usług telefonii trzeciej generacji, rozpocznie świadczyć pierwsze usługi, a spółka już kompletuje zespół.
Zarząd spółki informuje, że sprawy, które zostaną rozpoznane przez Naczelny Sąd Administracyjny 12 września 2006r. nie dotyczą ani rozstrzygnięcia przetargu na częstotliwości UMTS, ani przyznanej P4 w jego wyniku decyzji o rezerwacji tych częstotliwości. W związku z tym jakiekolwiek rozstrzygnięcia w tych sprawach nie będą dotyczyły firmy P4.
Niestety kilka miesięcy dłużej będziemy musieli poczekać na start czwartego operatora - P4. Na razie start przełożono z czwartego kwartału 2006 roku na pierwszy kwartał 2007 roku. Operator zapowiada bardzo agresywną walkę o abonentów i zmianę nazwy.
Wszystko wskazuje na to, że czwarty operator komórkowy- P4- rozpocznie działalność z opóźnieniem. Według zarządu ma to związek z przedłużającymi się procedurami budowlanymi.
Netia zawarła z Project4 (P4) umowę ramową, której przedmiotem jest zestawianie i utrzymanie przez Netię łączy transmisyjnych dla potrzeb realizacji sieci UMTS dla P4.
Operatorzy telefonii komórkowej walczą o 10 milionów klientów. Niedługo na rynku pojawi się nowa firma, ale nie zaproponuje dużych obniżek cen rozmów, informuje "Gazeta Prawna".