Prąd to ponadczasowe medium, które od dziesiątek lat nie podlega medialnej ewolucji. Nie zmienia swojej roli. Czasami wydaje mi się jednak, że ludzie nie zdają sobie sprawy jak wiele od niego zależy...
Nowe media elektroniczne w sposób nieodwracalny burzą autorytety. To radykalny sąd, ale czy nie jest prawdą, że w cyberprzestrzeni więcej znaczy ten, co na forum dyskusyjnym ma więcej logów lub wyróżniających jego aktywność gwiazdek? Tak tworzy się patologiczna hierarchia wartości użytkowników internetu, która niepozornie, ale bardzo realnie zagraża mediom.
Ten trend jest prosty. Bo czy nie jest tak, że telefon komórkowy jest atrakcyjniejszy wtedy, gdy ma jak największy wyświetlacz? Oczywiście kolorowy! Czy nie jest tak, że im więcej informacji uda się wyświetlić na ekranie terminalu, tym nasza żądza wirtualności jest bardziej zaspokojona? Czujemy się bardziej mobilni? Wolni? Co się stanie, gdy kiedyś zabraknie wyświetlacza? Bo przecież cały czas idziemy w stronę chipa...
Czytając w gazetach o komórkowym internecie, czułem się, jakbym był przy narodzinach tego medium. Współtworzyłem je, a teraz patrzę, jak umiera. Nad mogiłą WAP-u stoją młodziutkie portale zoptymalizowane dla urządzeń mobilnych. Widać w nich nową jakość, nowe możliwości.
Jeszcze kilka lat i doczekamy się zupełnie nowej jakości telewizji. To my będziemy decydowali co oglądamy i z jakiej części świata. Do lamusa odejdą drukowane programy telewizyjne i skończy się dyktat nadawców telewizyjnych w kwestiach programowych. Sami decydować będziemy o tym, co chcemy oglądać, tak jak w przypadku Google, wpisując słowo kluczowe....
Dynamiczny rozwój telefonii komórkowej już niebawem zmieni oblicze mediów papierowych, telewizyjnych i elektronicznych. Posiadanie telefonu komórkowego UMTS z aparatem fotograficznym i kamerą automatycznie uczyni z nas ludzi mediów. Problem w tym, że nie zdają sobie z tego sprawy wydawcy oraz właściciele fotografujących telefonów. Wszystkich już niebawem czeka rewolucja...
Ze spokojem ale i nieskrywaną fascynacją przyglądam się ciekawemu procesowi, jaki na przestrzeni kilku ostatnich lat zachodzi w naszym komórkowym społeczeństwie. Miniaturyzacja mediów idzie w parze z ekspansją ich mobilności.
Lech Poznań, (dla niewtajemniczonych, klub piłkarski) pochwalił się w mediach premierą swojego internetowego kanału telewizyjnego, nazwanego szumnie „pierwszą w Polsce telewizją klubową”.