Ten, kto zajrzał dziś do RSSów, mógł dostać palpitacji serca, i to nie małych. Podobnie przy wertowaniu portali informacyjnych. Czy Jola Rutowicz faktycznie poprowadzi "Pegaz" i czy na Naszej-Klasie będziemy mogli przeczytać wątki z forum Gazeta.pl? Nie. To tylko Prima Aprillis.
Uczeń szkoły podstawowej jadąc z kolegami w autobusie dla zabawy z telefonu komórkowego wykręcił dowolny numer. Osoba, która odebrała telefon usłyszała w słuchawce, że w jej domu podłożona jest bomba. Teraz za dowcip syna słono zapłacą rodzice.
Internetowy żart z kaczką w roli głównej spowodował, że policja przeszukuje mieszkanie emeryta. Jak donosi "Gazeta Wyborcza", emeryt z Elbląga przesłał znajomemu e-mailem obrazek kaczki z napisem: "A teraz kochani wyborcy... pocałujcie nas w kupry!", ten doniósł do prokuratury.