National Geographic opanuje gry komputerowe

Beata Ratuszniak, 18 listopada 2008, godz. 14:35
National Geographic, znany przede wszystkim z zapierających dech w piersiach reportażach i zdjęciach, zamierza wejść na rynek gier komputerowych. Gry będą oparte na treściach poruszanych przez magazyn.
National Geographic Ventures, jednostka non-profit wywodząca się z National Geographic Society, będzie pracować nad współpracą z wydawcami gier. NG zamierza wprowadzić swoje treści do szerszej publiczności - zarówno użytkowników PC, jak i innych konsol i urządzeń.

Pierwsza gra wyprodukowana przy współpracy z National Geographic nosi tytuł "Zaginiony Grób Heroda". Gra opiera się na materiale opublikowanym w grudniowym numerze magazynu, jak również na telewizyjnym programie o królu Herodzie. NG współpracuje przy produkcji wraz z Namco Bandai Games America i Sony Computer Entertainment, a grę będzie rozpowszechniać dla konsoli Wii i PlayStation 3.

W najbliższym czasie NG wyda również gry zatytułowane "Lasy deszczowe" i "Greencity".

Źródło: Associated Press
Kod Nie chcesz wpisywać kodu? Zarejestruj się lub zaloguj.

@TL.
18.11.08 16:06
89.25.131.---
Lubie ich programy.
Przeniesienie tego na ekrany PC będzie dosyć ciekawe :)

P.S.
W tytule nagłówka jest literówka:

Natonal - tego nie znam.

National - tak już lepiej.

Codzienny newsletter Media2.pl

najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
opinie, felietony, porady branżowych ekspertów

Zamknij to okno
Felieton Filmwebu

IMAX - i drożej, i gorzej

FilmwebGdy stałem kilka dni temu w kolejce do kasy, usłyszałem za plecami burzliwą rozmowę, która rozbawiła mnie i przeraziła zarazem. Para młodych ludzi mówiła o "Avatarze", który wydawał mi się po miesiącu od daty premiery tematem zamkniętym. Jak się jednak okazało, rozmówcy przez 30 dni czekali na bilety do IMAX-a, a kolejki do tego kina ciągną się jak stąd na Pandorę. Moje rozbawienie wzięło się z naiwności, jaką para wykazywała co do jakości obrazu w Imaksie, a przerażenie z tego, jak łatwo dajemy się nabrać na marketingowe zabiegi i płacimy wyższą cenę za gorszy produkt. Dlaczego "Avatar" wypada blado w Imaksie?

Czytaj dalej... | Zobacz inne