FELIETON
Przeglądarkom (u)rosną uszy
I choć każdego kolejnego roku rynek zalewany jest nowymi, szybszymi procesorami, kartami graficznymi, pojemniejszymi dyskami, większymi monitorami, to w dziedzinach sterowania komputerem i wprowadzania do niego danych, wciąż wszystko zmienia się zbyt wolno. Przez kilkadziesiąt lat ewolucji tej gałęzi produktów, dwa najbardziej powszechne zmieniły się w bardzo niewielkim stopniu - myszki mamy tylko mniejsze (porównajcie z pierwszymi konstrukcjami), dokładniejsze, bez kulek i kabli, a klawiatury? Cóż, pomijając kosmetykę i wodotryski, nadal przypominają mi pierwsze konstrukcje z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Skoro nie sposób w ich wypadku wymyślić nic nowego, to może już czas zmienić je na coś "nowocześniejszego"?
Czasami, siedząc przy komputerze wyposażonym w podzespoły z górnej półki, mam wrażenie że wylądowałem za sterami myśliwca F16... z kierownicą i pedałami od dziecięcego rowerka. Jakże wygodniejsza byłaby praca przy PC gdyby wystarczyło powiedzieć "przeglądarka, nowa poczta" żeby sprawdzić nowe wiadomości w internetowym kliencie poczty. Albo jeszcze lepiej - tylko to pomyśleć!
Póki co, na porozumiewanie się z komputerem wyłącznie przy pomocy naszego mózgu będziemy musieli jeszcze poczekać. Ile? Tego chyba nikt do końca nie jest pewien. Jeżeli założymy, że czekamy na skonstruowanie urządzenia, które będzie w stanie w pełni odczytać i, co najważniejsze, zrozumieć "język" naszego umysłu, wątpię żeby udało się tego dokonać jeszcze przed moimi pięćdziesiątymi urodzinami, a i bardzo możliwe, że w ogóle takich czasów nie dożyję. Jeżeli ma to być natomiast urządzenie, które tylko odczyta kilka sygnałów wysyłanych z naszego mózgu do mięśni i wykona odpowiednią instrukcję w komputerze, to... taką technologię mamy już od dawna!
Do niedawna rozwijana głównie dla osób niepełnosprawnych, które nie mogą korzystać ze standardowych urządzeń do sterowania komputerem, powoli zaczyna atakować rynek komercyjny, głównie ogromny rynek urządzeń przeznaczonych dla graczy. Pierwszym z brzegu przykładem jest OCZ Neural Impulse Actuator (w skrócie: NIA) - produkt, który wszedł na światowy rynek w pierwszej połowie tego roku, a do nas dotarł kilka miesięcy później. NIA potrafi reagować na trzy rodzaje sygnałów pochodzących z naszej głowy: sygnały wysyłane do mięśni twarzy oraz aktywność fal mózgowych alpha i beta, związanych ze stanem umysłu. Tak się złożyło, że z OCZ NIA mam do czynienia od kilku dni (przygotowuję, a raczej próbuję przygotować, recenzję)... i póki co, staram się to okiełznać, na razie niestety bez większych efektów...
NIA to nie jedyny produkt tego typu, przy okazji można wspomnieć jeszcze o takich firmach jak NeuroSky (posiada już w ofercie produkt umożliwiający interpretację kilku stanów emocjonalnych naszego umysłu) i Emotiv Systems (o tej firmie i jej produkcie przypominającym hełm z czujnikami rodem z filmów S-F pojawiły się już dziesiątki artykułów i programów telewizyjnych, w tym nawet na jednym z kanałów Discovery), które także powoli wkraczają na szerokie wody rynku detalicznego.
Jednak, jak na razie, to nie w tego rodzaju produktach doszukiwałbym się rewolucji w komunikacji z komputerem, przynajmniej nie w ciągu najbliższych kilku lat, w których nie ewoluują tak szybko, jak inne technologie. I nie tylko ja mam takie zdanie, bo we wspomnianej na początku liście IBM Next Five in Five na trzeciej pozycji znalazło się: "You will talk to the Web... and the Web will talk back". I, wbrew pozorom, autorzy nie mieli tutaj na myśli (tylko) gadających przeglądarek (takie wbudowane bajery, plus reagowanie na proste komendy głosowe, ma od dawna np. Opera), a raczej tworzenie m.in. sieciowych serwisów WWW przystosowanych do interakcji z użytkownikiem głównie przy pomocy głosu. Zmienić musiałoby się przy tym całkowicie podejście do sposobu prezentacji danych w sieci i pobierania ich od użytkowników. Już dzisiaj wiele, nawet rodzimych serwisów internetowych, oferuje możliwość czytania treści artykułów przy pomocy syntezatorów mowy, które w ciągu kilku ostatnich lat bardzo ewoluowały. Do takiego poziomu, że słuchanie wiadomości e-mail czytanej przez np. uważanego za jeden z najlepszych na świecie, rodzimy produkt Ivona firmy IVO, staje się przyjemnością.
Wbrew wszelkim wątpliwościom, większość niezbędnych narzędzi do realizacji wizji "gadającej i słuchającej sieci" autorów listy IBM Next Five in Five już mamy. Do niedawna problemem była tylko jakość oprogramowania rozpoznającego mowę ludzką (dobrze znana w sieci prezentacja możliwości rozpoznawania mowy w Windows Vista). Dzisiaj i ta technika została opanowana w zadowalającym stopniu, a na rynku istnieje już kilka znakomitych, komercyjnych rozwiązań (osobiście wypróbowałem m.in. Dragon NaturallySpeaking w wersji 10). Bardzo możliwe też, że niedługo, bo wraz z wejściem na rynek Windows 7 (połowa przyszłego roku?), już nie tylko osoby dobrze znające język angielski (właśnie dla niego technika rozpoznawania mowy jest obecnie najlepiej rozwinięta) będą mogły sterować swoim komputerem przy pomocy głosu. Zakończony niedawno projekt International Speech Data Project, znany u nas pod nazwą Kasa Mowa, został przeprowadzony przez SDI Media Group na zlecenie firmy Microsoft w celu przyspieszenia prac nad techniką rozpoznawania mowy ludzi posługujących się sześcioma językami z Europy, w tym językiem polskim!
Znacznie śmielszą tezę niż ta z listy od specjalistów z IBM, postawił już w 2007 roku Bill Gates na konferencji IDF. Stwierdził wtedy, że w najbliższych latach klawiatury w naszych komputerach zostaną wyparte przez zaawansowane technologie rozpoznawania mowy. Mam nadzieję, że tym razem się nie pomylił i już niedługo będę mógł w domowym zaciszu "gadać" z komputerem, a moją wysłużoną klawiaturę odłożyć w kąt, bo nie wiem czy wytrzyma kolejny, już 6 rok pracy ze mną.
PS. Na początku wspomniałem o dwóch innowacyjnych pomysłach... drugim, który miałem na myśli był punkt 5 na liście IBM: "Forgetting will become a distant memory".
Podobne newsy
Gacek
27.12.08 22:59
83.22.103.---
Filipp647
27.12.08 23:58
87.205.57.---
yaro
29.12.08 16:37
83.20.215.---
Excelero
30.12.08 11:46
127.0.0.---
Excelero
30.12.08 12:17
212.160.173.---
Wydaje mi się, że trzeba mieć dystans i traktować "narzędzia" (nowe technologie itp.) zgodnie z ich przeznaczeniem... czyli jako narzędzia do życia, a nie żyć dla narzędzi. I myślę, że to właśnie miałeś na myśli pisząc o "towarzyskiej nicości i zagładzie kontaktów międzyludzkich"?
marek
31.12.08 15:55
83.5.255.---
Codzienny newsletter Media2.pl
• najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
• prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
• opinie, felietony, porady branżowych ekspertów
Piotr Dymacz
Student Automatyki i Robotyki na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. Ponadto, praktyk i pasjonat technologii internetowych, zagadnień związanych z elektroniką, sieciami, programowaniem oraz cyfrową obróbką obrazów i fotografią. Od czasu do czasu także aktywny dziennikarz i autor bloga tech-blog.pl.
Popularne wiadomości
30.07.2010dzisiaj
• SPI: Wkrótce trzy nowe kanały HD
• Nadchodzi koniec ulgi na Internet?
29.07.2010wczoraj
• Neostrada TP przyśpieszy do 40 Mb/s
• Pakiet FilmBox w UPC Polska - już 22 kanał HD
28.07.2010przedwczoraj
• ADB: Dekoder dla TNK HD, od września multiroom
• Internet w Erze: 20 Mb/s - 39,5 zł (i TV za 1 zł)
27.07.20103 dni temu
• Okradli go w grze internetowej, powiadomił Policję
• TP potwierdza: Neostrada będzie tańsza
26.07.201026.07.2010
• Mecz Lecha nie dla otwartego Polsatu (akt.)
• Dereszowska wygrała Festiwal Piosenki Rosyjskiej
Forum Media2.pl
Telekomunikacjawięcej...
• Która sieć?
• Telefon w prepaidzie
• Jak doładowujecie konta telefonów...
Telewizjawięcej...
