Z okazji 25. rocznicy Macintosha eksperci z Kaspersky Lab postanowili przyjrzeć się, jak na przestrzeni ostatnich kilku lat rozwijał się temat szkodliwych programów i ogólnie pojętego bezpieczeństwa w świecie komputerów Apple.
Ze względu na stosunkowo niewielki - choć bardzo szybko rosnący - udział w rynku, komputery firmy Apple nie przyciągają uwagi cyberprzestępców. Z tego względu użytkownicy Maków czują się bezpieczni. Jednak to, że nie jesteśmy na celowniku nie oznacza, że jesteśmy niepokonani. Dowodzą tego okresowo pojawiające się szkodliwe programy "proof-of-concept" demonstrujące działanie technologii infekowania systemu Mac OS X.
Na początku 2006 roku pojawiły się dwa przykłady działających szkodliwych programów dla Maków. Pierwszym był IM-Worm.OSX.Leap.a pojawiający się w komputerze jako plik o nazwie "latestpics" z typową dla systemu OS X ikoną symbolizującą plik JPG. Około miesiąc później pojawił się drugi robak - Worm.OSX.Inqtana.a. Wykorzystywał on lukę w implementacji Bluetootha.
Liczba szkodliwych programów działających w systemie OS X
wykrywanych w latach 2005 - 2008
Wykres prezentuje wzrost liczby wykrywanych szkodliwych programów na przestrzeni ubiegłych lat. Liczby te są co prawda bardzo niskie - w szczególności, jeżeli porównamy je z ilością szkodliwych programów dla systemów Windows - jednak bardzo duży wzrost w 2007 roku może być alarmujący. Gdy udział Maków w rynku osiągnie pewien poziom, zorientowani na zysk cyberprzestępcy nie odpuszczą sobie tego sektora. Perspektywa ta nie dotyczy wyłącznie Maków - inne produkty Apple, takie jak iPod czy iPhone, także mogą znaleźć się na cyberprzestępczym celowniku.
-
Niezależnie od ilości szkodliwych programów, jakie potencjalnie mogą infekować komputery firmy Apple, ich użytkownicy powinni przestrzegać pewnych zasad bezpieczeństwa - mówi Piotr Kupczyk, dyrektor działu prasowego, Kaspersky Lab Polska.
Komentarze