Komputronik debiutuje na rynku e-czytników

Łukasz Szewczyk, 1 lutego 2010, godz. 10:43
Komputronik wprowadził do oferty czytniki książek elektronicznych firm: iriver, Endless Ideas i Vedia. Klienci salonów detalicznych Komputronik oraz internetowego sklepu mogą wybierać spośród czterech modeli czytników
W ten sposób Komputronik SA zadebiutował w bardzo rozwojowym segmencie rynku IT. Według szacunków iSuppli w 2009 roku sprzedaż e-readerów na świecie sięgnęła 5 mln sztuk, a w tym roku ma wzrosnąć do 12 milionów. Komentatorzy wystawy Consumer Electronic Show 2010 twierdzą, że czytniki książek elektronicznych mogą stać się wkrótce jednym z podstawowych urządzeń elektronicznych w domu.

Dostawcy urządzeń przekonują, że czytanie za ich pomocą mniej męczy oczy niż w przypadku monitora komputerowego. Poszczególne modele pozwalają na wygodny odczyt elektronicznych plików tekstowych: książek, gazet, komiksów, artykułów szkoleniowych i wielu innych. Czytniki książek elektronicznych sprawdzają się także jako organizery i podręczne notatniki. Dzięki technologii eInk czytanie możliwe jest nawet przy pełnym słońcu.

W Polsce na razie popularnością cieszą się przede wszystkim elektroniczne poradniki i e-booki specjalistyczne, które zapewniają łatwe wyszukiwanie zwrotów i definicji potrzebnych w pracy oraz podczas nauki. Teraz będzie je można przeglądać za pomocą czytników znajdujących się w ofercie Komputronik.

Źródło: Komputronik
Kod Nie chcesz wpisywać kodu? Zarejestruj się lub zaloguj.

Komputronik SA

Firma prowadząca działalność na rynki IT.

Strona WWW:
http://www.komputronik.com
E-mail:
office@komputronik.pl
Telefon:
061 66 80 000
Fax:
061 66 80 008
Adres:
ul. Wołczyńska 37
60-003 Poznań

Codzienny newsletter Media2.pl

najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
opinie, felietony, porady branżowych ekspertów

Zamknij to okno
Felieton Filmwebu

IMAX - i drożej, i gorzej

FilmwebGdy stałem kilka dni temu w kolejce do kasy, usłyszałem za plecami burzliwą rozmowę, która rozbawiła mnie i przeraziła zarazem. Para młodych ludzi mówiła o "Avatarze", który wydawał mi się po miesiącu od daty premiery tematem zamkniętym. Jak się jednak okazało, rozmówcy przez 30 dni czekali na bilety do IMAX-a, a kolejki do tego kina ciągną się jak stąd na Pandorę. Moje rozbawienie wzięło się z naiwności, jaką para wykazywała co do jakości obrazu w Imaksie, a przerażenie z tego, jak łatwo dajemy się nabrać na marketingowe zabiegi i płacimy wyższą cenę za gorszy produkt. Dlaczego "Avatar" wypada blado w Imaksie?

Czytaj dalej... | Zobacz inne