Microsoft wyznacza drogę wiarygodnego Internetu

Łukasz Szewczyk, 2 marca 2010, godz. 19:51
Podczas trwającej właśnie konferencji RSA 2010 firma Microsoft przedstawiła w jaki sposób realizuje swoją wizję bezpiecznego Internetu - End to End Trust (wizja pełnego zaufania). Firma zaprezentowała technologię U-Prove, służącą do ochrony tożsamości w sieci.
W trakcie swojego wystąpienia na konferencji RSA 2010, Scott Charney, wiceprezes firmy Microsoft odpowiedzialny za działalność Trustworthy Computing Group, przedstawił koncepcję End to End Trust w kontekście chmury.

- End to End Trust to nasza wizja Internetu, który jest bezpieczniejszy i bardziej wiarygodny - powiedział Scott Charney. - Aby zapewnić zaufanie zarówno wewnątrz środowisk chmurowych, jak i poza nimi, konieczne będzie położenie fundamentów w dziedzinie bezpieczeństwa i prywatności, opracowanie innowacyjnych technologii, a także wzajemne dopasowanie elementów społecznych, gospodarczych, politycznych i informatycznych - dodał.

Rozwiązania do kontroli tożsamości, które zapewniają bezpieczniejszy i bardziej prywatny dostęp do aplikacji zarówno lokalnych, jak i działających w chmurze, to klucz do bezpieczniejszego, bardziej wiarygodnego Internetu i środowiska firmowego. W ramach realizacji wizji End to End Trust, Microsoft udostępnił wersję podglądową (CPT) technologii U-Prove, która pozwala dostawcom online lepiej chronić prywatność i podnosić bezpieczeństwo dzięki ujawnianiu tylko minimum informacji w transakcjach online. Najważniejsze elementy własności intelektualnej związane z U-Prove będą dostępne na zasadach Open Specification Promise. Firma przygotowała także otwarte pakiety narzędzi do rozwoju oprogramowania w wersjach C# i Java. Microsoft zachęca branżę, programistów i specjalistów IT do tworzenia rozwiązań z zakresu tożsamości, które pomagają chronić prywatność użytkowników.

Kolejnym przykładem budowania przez Microsoft bezpieczniejszego i bardziej wiarygodnego środowiska firmowego, jest wprowadzenie na rynek aplikacji Forefront Identity Manager 2010, wchodzącej w skład strategii Business Ready Security. Forefront Identity Manager służy do zarządzania tożsamością w obrębie różnorodnych środowisk. Oferuje klientom biznesowym mechanizmy samoobsługowe, a specjalistom IT zapewnia rozbudowane narzędzia administracyjne.

Scott Charney przedstawił także metody, za pomocą których Microsoft walczy z cyberprzestępczością. Jako przykład przywołał ogłoszoną niedawno Operację b49. Jest to kierowana przez Microsoft inicjatywa, zmierzająca do neutralizacji dobrze znanego botnetu Waledac. Według Microsoft, dalsza koncentracja na fundamentalnych kwestiach bezpieczeństwa, prywatności oraz eliminowania zagrożeń wymaga od branży bardziej agresywnego podejścia do działań cyberprzestępców. Operacja b49 to przykład tego, jak sektor prywatny może realizować zbiorowe działania służące walce z sieciowymi cyberprzestępcami.

- Zamierzamy współpracować z firmami IT i rządami na całym świecie, aby urzeczywistnić bezpieczniejszy, bardziej zaufany Internet w drodze kreatywnego zakłócania i przeciwdziałania cyberprzestępczości - powiedział Scott Charney.

Polecamy:

» Koniec z nielegalnym Windows 7 (38)
» Windows XP z SP3: Wsparcie do 2014 roku (4)


Źródło: Microsoft
Kod Nie chcesz wpisywać kodu? Zarejestruj się lub zaloguj.

Microsoft

Firma informatyczna z USA. Produkuje systemy komputerowe.

Strona WWW:
http://microsoft.pl
Telefon:
(22) 594 1000
Fax:
(22) 594 1002
Adres:
Al. Jerozolimskie 195a
02-222 Warszawa

Codzienny newsletter Media2.pl

najlepsze i zawsze aktualne informacje z branży
prezentacje badań rynku internetowego (Megapanel)
opinie, felietony, porady branżowych ekspertów

Zamknij to okno
Felieton Filmwebu

IMAX - i drożej, i gorzej

FilmwebGdy stałem kilka dni temu w kolejce do kasy, usłyszałem za plecami burzliwą rozmowę, która rozbawiła mnie i przeraziła zarazem. Para młodych ludzi mówiła o "Avatarze", który wydawał mi się po miesiącu od daty premiery tematem zamkniętym. Jak się jednak okazało, rozmówcy przez 30 dni czekali na bilety do IMAX-a, a kolejki do tego kina ciągną się jak stąd na Pandorę. Moje rozbawienie wzięło się z naiwności, jaką para wykazywała co do jakości obrazu w Imaksie, a przerażenie z tego, jak łatwo dajemy się nabrać na marketingowe zabiegi i płacimy wyższą cenę za gorszy produkt. Dlaczego "Avatar" wypada blado w Imaksie?

Czytaj dalej... | Zobacz inne