Mniejsze piractwo komputerowe w Polsce
Łukasz Szewczyk11.05.2010 (16:21)1 komentarz

Mniejsze piractwo komputerowe w Polsce

54 proc. oprogramowania komputerowego używanego w Polsce jest nielegalnego pochodzenia, to o 2 proc. mniej niż w roku 2008 - wynika z raportu badania skali piractwa komputerowego na świecie przeprowadzonego przez IDC na zlecenie BSA.
Wartość nielegalnego oprogramowania w Polsce oszacowano na 506 milionów dolarów. Wśród 27 krajów Unii Europejskiej, Polska zajęła 5 miejsce od końca, awansując o 1 pozycję w stosunku do roku ubiegłego. Krajami o wyższej skali piractwa są w Unii Europejskiej jedynie: Łotwa 56 proc., Grecja 58 proc., Rumunia 65 proc. oraz Bułgaria 67 proc.. Pod względem wartości nielegalnego oprogramowania Polska znalazła się na 7 miejscu.
Z raportu wynika także, że w 2009 r., pomimo ogólnoświatowej recesji gospodarczej, skala piractwa komputerowego zmalała w 54 krajach, a wzrosła jedynie w 19. Ta tendencja nie miała jednak wpływu na średnią światową piractwa komputerowego, która wzrosła z 41 proc. do 43 proc.. Wzrost ten wynika z dynamicznego rozwoju dużych rynków, takich jak Chiny, Indie czy Brazylia, gdzie poziom piractwa jest wysoki.

- Tegoroczny raport IDC pokazuje pewien postęp w ogólnoświatowej walce z nielegalnym oprogramowaniem, ale ciągle pozostaje wiele do zrobienia w tym zakresie. Piractwo komputerowe ogranicza rozwój innowacji, tworzenie nowych miejsc pracy, lokalny wzrost gospodarczy i pozbawia rządy istotnych wpływów z podatków - mówi powiedział Robert Holleyman, prezydent BSA.

Według IDC piractwo komputerowe ma negatywny wpływ nie tylko na dochody przemysłu informatycznego, ale także na dochody Skarbu Państwa i sytuację na rynku pracy, a w konsekwencji na całą gospodarkę. Według innego raportu IDC na temat korzyści ekonomicznych wynikających z ograniczenia piractwa oprogramowania komputerowego z 2008 r. dziesięcioprocentowy spadek piractwa oprogramowania komputerowego w Polsce w ciągu czterech lat zapewniłby niemal
1900 nowych miejsc pracy, pozwoliłby zwiększyć przychody firm w Polsce o kwotę równowartą 1,1 mld USD oraz przyniósłby rządowi wpływy z podatków na poziomie równowartości 110 mln USD. IDC szacuje, że na każdy dolar ze sprzedaży legalnego oprogramowania przypadają 3-4 dolary dochodu dla lokalnych usług i firm dystrybucyjnych.

- Spadek o 2% cieszy, ale trudno oczekiwać znacznego obniżenia skali piractwa bez zasadniczej poprawy w zakresie czasu trwania postępowań sądowych. Ich przewlekłość, obok przyzwolenia społecznego na kradzież własności intelektualnej, to największa przeszkoda. Zwiększenie sprawności sądów to zadanie rządu – niestety niezmiennie od lat nie widać poprawy. Natomiast problem przyzwolenia społecznego wymaga konsekwentnej edukacji. Przede wszystkim w zakresie zagrożeń bezpieczeństwa informatycznego związanych z korzystaniem z nielegalnego oprogramowania, ale także ryzyka odpowiedzialności prawnej, z której wielu użytkowników nie zdaje sobie sprawy – dodaje Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik BSA w Polsce.
BSA
      0 
raz, sprzedaż nowego sprzętu komputerowego z preinstalowanym systemem operacyjnym zmniejsza prawdopodobieństwo zainstalowania pirackiego systemu op. na kompie.
dwa, promocja ms office 2007 home & student na 3 stanowiska za 199zł była udanym przedsięwzięciem,
trzy, ale ponad to wszystko obciachowo jest mieć pirata w firmie na kompe na którym jest program do fakturowania czy baza danych kontrahentów, bo jak robić biznes jak "smutni panowie z teczkami" zabiorą wszystko do wyjaśnienia sprawy.
dlatego ilość pirackiego softu będzie moim zdaniem niestanie malała.
           

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

28,4% głosujących uważa, że wygra:

Polska Polska

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00