Sieć Saturn rozprawi się z powszechnym stereotypem, że najtaniej jest w Internecie. W piątek ruszyła "edukacyjna" akcja marketingowa Saturna pokazująca główne korzyści wynikające z zakupów w sklepach stacjonarnych.
Najnowsza akcja marketingowa sieci Saturn pod hasłem "Nie daj się wwwkręcić" rozpoczyna się w piątek, 16 lipca i potrwa przez tydzień. Sieć postanowiła zaprezentować swoją ofertę produktową w bezpośrednim zestawieniu z ofertą konkretnych sklepów internetowych, aby pokazać przewagę zakupów w sklepach stacjonarnych.
-
Należy pamiętać o tym, że cena internetowa nie jest ceną ostateczną. Do ceny pokazanej w sklepie internetowym należy najczęściej doliczyć koszty transportu oraz szereg usług dodatkowych, których suma może w niektórych przypadkach przekroczyć nawet 100 zł. Przewagą SATURNA jest fakt, że towar można w markecie dotknąć, porównać, wybrać konkretny egzemplarz i zabrać od razu ze sobą po zakupie do domu. Ważnym elementem jest również fachowe doradztwo pracowników sklepu – to oni bardzo często rozstrzygają dylematy klientów. Dodatkowo oferujemy produkty i usługi zwiększające bezpieczeństwo i komfort zakupu, które nie są dostępne w Internecie, np. 5-letni pakiet gwarancyjny „gwarancja plus”, czy raty 0% bez ukrytych kosztów – mówi Andrzej Półćwiartek, Dyrektor Zarządzający siecią SATURN w Polsce.
Akcja „Nie daj się wwwwkęcić” będzie komunikowana w 15 marketach SATURN, produkty będą oznaczone specjalnymi znaczkami z hasłem akcji. Dodatkowo przygotowano specjalny bonus w postaci bezpłatnego transportu zakupionych towarów w obrębie 50 km od sklepu.
Akcja marketingowa obejmuje prasę, radio oraz Internet. Slogan akcji i radiówki opracowała: Agencja Young&Rubicam. Koncept akcji powstał wewnętrznie w sieci Saturn.Media do kampanii zostały zakupione przez dział planowania mediów Media-Saturn Holding.
Komentarze (5)
19 lipca 2010, 0:58:17
A komunikat jest chyba dla półgłówków, którzy w porównywarkach wybierają ofertę choćby o grosz tańszą niż pozostałe bez zwracania uwagi na reputację sklepu i koszty dostawy. Dla mnie produkt kosztuje tyle ile mam do zapłacenia kurierowi przy odbiorze, a jak to sobie sklep podzieli na koszty dostawy, marżę i zysk to już jego sprawa.
19 lipca 2010, 7:53:43
19 lipca 2010, 14:19:39
19 lipca 2010, 21:19:53
'' Tylko durnie
kupuja w ...''
20 lipca 2010, 14:02:56