Łukasz Szewczyk06.09.2010 (11:12)1 komentarz

Stare archiwum zdjęć w cyfrowej wersji

Dzięki pokazanemu na targach IFA 2010 podręcznemu skanerowi fotograficznemu Hama, można szybko stworzyć cyfrowe wersje papierowych fotek w popularnym formacie 10 x 15 cm (A6) lub mniejszych. W ten sposób będą nadawać się do przechowywania na dysku twardym, płycie CD lub pamięci USB.
Podręczny skaner fotograficzny Hama charakteryzują bardzo małe wymiary, które wynoszą zaledwie 179 x 71 x 41 mm. Praca z urządzeniem nie sprawia problemów typowych przy skanowaniu papierowych zdjęć. Nie trzeba uruchamiać komputera, przygotowywać skanera, odczekiwać aż lampy się nagrzeją, a następnie przystępować do pracy z samym zdjęciem: skalować, kadrować itp. Nowy produkt Hama można wykorzystywać na różne sposoby bez konieczności podłączania do komputera. Urządzenie w ciągu 5 sekund skanuje zdjęcie w rozdzielczości 300 DPI.

Skaner Hama automatycznie rozpoznaje, jaki nośnik pamięci jest podłączony do ramki i przesyła zeskanowane zdjęcie właśnie na ten nośnik. Gdy zielona kontrolka na skanerze przestanie mrugać, można w nim umieścić kolejne zdjęcie. W przypadku zdjęć matowych lub porysowanych i uszkodzonych, użytkownik ma do dyspozycji specjalną foliową koszulkę, do której wsuwa się zdjęcie. Folia bez zbędnych, dodatkowych zabiegów polepsza kontrast fotografii i ostrość.

Z tyłu podręcznego skanera Hama znajduje się port USB 2.0, do którego można podłączyć przenośną pamięć USB lub dysk twardy. Skaner posiada wbudowany czytnik kart pamięci (SD, SDHC, MMC). Skaner można podłączyć bezpośrednio do ramki cyfrowej i zeskanować zdjęcia do jej pamięci wewnętrznej lub innej, którą dana ramka obsługuje. Możliwa jest także współpraca urządzenia z komputerem (producent załącza odpowiednie oprogramowanie). Przydatna może okazać się też funkcja czyszczenia skanera.

Nowy podręczny skaner Hama objęty jest roczną gwarancją producenta. Hama nie ujawniła jeszcze ceny detalicznej produktu ani daty wprowadzenia skanera na polski rynek.
Hama
Canon juz dawno zastapil standardowe lampy diodami led czyli czas rozgrzania jest rowny 0s i najbardziej popularne skanery z serii LIDE sa zasilane przez USB. Nie trzeba nic kadrowac a nawet mozna polozyc na szybe kilka zdjec i sam wykryje ile zostalo polozonych nastepnie wykadruje i zapisze kazde w osobnym pliku. Sam posiadam Canona LIDE 700F i jestem bardzo zadowolony. Jedyny plus to taki ze nie trzeba wlaczac komputera.
         

CAPTCHA