Zakończył się drugi etap telewizyjnej kampanii informacyjnej BSA, której celem było zwrócenie uwagi na problem korzystania z nielegalnego oprogramowania w firmach oraz poinformowanie o możliwości zgłoszenia BSA przypadków piractwa.
Telewizyjna kampania BSA składała się z dwóch etapów. W okresie od końca stycznia do połowy marca antypiracki spot BSA został wyemitowany na antenie TVN24, Polsat News i TV Biznes ponad 500 razy. Łącznie obejrzało go 2 mln 751 tys. 851 widzów. W drugim etapie, od połowy maja do połowy czerwca, spot wyemitowano na antenach TVN24, Polsat News oraz TVP INFO prawie 300 razy, a obejrzało go 3 mln 559 tys. 773 widzów.
Na potrzeby kampanii uruchomiona została infolinia 801 480 000, na którą można było zgłaszać przypadki piractwa. W pierwszej połowie 2011 r. w stosunku do analogicznego okresu 2010 r. BSA odnotowało ponad dwukrotny wzrost liczby otrzymanych zgłoszeń o przypadkach piractwa komputerowego. W porównaniu do roku 2009 liczba zgłoszeń jest blisko czterokrotnie większa.
Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik BSA w Polsce komentuje wyniki kampanii:
Tak znaczący wzrost liczby zawiadomień o przypadkach piractwa komputerowego w polskich firmach niewątpliwie jest rezultatem kampanii telewizyjnej. Wszystkie zgłoszenia są obecnie analizowane.
I choć trudno w tej chwili powiedzieć, ile z nich zakończy się podjęciem konkretnych kroków prawnych, to jednak spodziewamy się, że dzięki kampanii telewizyjnej, antypiracki program BSA w Polsce przyczyni się w jakimś stopniu do spadku piractwa w naszym kraju — zarówno dzięki podjętym krokom prawnym, przede wszystkim jednak wskutek szeroko rozumianej prewencji. W naszej ocenie bowiem, obecność w mediach informacji o antypirackich działaniach BSA odnosi taki właśnie skutek.
Krzysztof Janiszewski, przewodniczący lokalnego komitetu BSA w Polsce dodaje:
Dane za I półrocze stanowią jasny sygnał oraz przestrogę dla wszystkich firm korzystających z nielegalnego oprogramowania, których w Polsce ciągle nie brakuje. Dzięki udanym działaniom Policji głośno było w tym okresie o firmie z Opola, w której zabezpieczono sprzęt komputerowy oraz konsole zawierające nielegalne kopie programów komputerowych o szacunkowej wartości 50 tys. zł; handlarzu z Ustki, który oferował nielegalne oprogramowanie sprowadzane z Chin i USA o wartości 70 tys. zł; agencji reklamowej z Białegostoku, która korzystała z nielegalnego oprogramowania wartego 200 tys. zł czy wreszcie absolutnego rekordzisty — jednej ze spółek z Tarnowskich Gór, w której zabezpieczone nielegalne oprogramowanie oszacowano na 1,4 mln zł! Tak liczne przypadki łamania przez firmy praw autorskich utwierdzają nas w przekonaniu, że tego typu kampanie są potrzebne.
Kodeks karny stanowi, że uzyskanie programu komputerowego bez zgody uprawnionego w celu uzyskania korzyści majątkowej stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5. Na podstawie przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, producent oprogramowania, którego prawa autorskie zostały naruszone, może domagać się od sprawcy naruszenia zapłaty podwójnej wysokości stosownego wynagrodzenia (opłaty licencyjnej),
zaś w wypadku gdy naruszenie ma charakter zawiniony, potrójnej wysokości tego wynagrodzenia.
Komentarze