Polska awansuje w Indeksie konkurencyjności branży IT

Polska awansuje w Indeksie konkurencyjności branży IT

Z danych Indeksu konkurencyjności branży informatycznej opracowanego na zlecenie Business Software Alliance (BSA) przez Economist Intelligence Unit wynika, że Polska zwiększyła swoją konkurencyjność w dziedzinie technologii informatycznych.
W stosunku do rankingu z 2009 r. Polska z wynikiem 44,6 punktów awansowała o 5 miejsc na 30 pozycję w światowej klasyfikacji dzięki bardzo dobrym wynikom odnotowanym we wskaźnikach: warunki prowadzenia prac badawczo-rozwojowych (wzrost o 10 miejsc), środowisko biznesowe oraz środowisko prawne (wzrost o 3 miejsca). Na 24 kraje Unii Europejskiej objęte badaniem Polska zajęła 18 lokatę.

W czołówce klasyfikacji generalnej za 2011 r. plasują się Stany Zjednoczone, Finlandia, Singapur, Szwecja i Wielka Brytania. Polska z wynikiem 44,6 punktów uplasowała się na 30 miejscu rankingu. Na 24 kraje Unii Europejskiej objęte badaniem Polska zajęła 18 lokatę.
- W tegorocznej klasyfikacji Polska wypadła szczególnie dobrze pod względem wyników w kategorii prac badawczo-rozwojowych (wzrost aż o 10 miejsc) - na uwagę zasługuje wzrost zgłoszeń patentów (w skali do 100 punktów: z 11 punktów w 2009 r. do 30,1 punktów w 2011 r.), co wskazuje dążenie do uzyskania jak najlepszej ochrony prawnej dla innowacji. W ocenie Economist Intelligence Unit poprawa nastąpiła także w kategorii środowisko biznesowe oraz prawne (wzrost o 3 miejsca), choć z pewnością w zakresie egzekwowania praw własności intelektualnej jest jeszcze wiele do zrobienia, w szczególności chodzi o uporanie się z przewlekłością postępowań karnych, a także o stałe podnoszenie kwalifikacji przedstawicieli organów ścigania czy o korektę polityki penalnej — stwierdził Bartłomiej Witucki, koordynator BSA w Polsce. - W najbliższych latach politycy i przedsiębiorcy w Polsce powinni podejmować takie decyzje, które pozwolą na wykorzystanie tendencji wzrostu konkurencyjności branży IT do budowania podstaw dalszego rozwoju. Z globalnych doświadczeń wiemy, że warto podjąć wysiłki dla osiągnięcia tego celu.

Z tegorocznych danych Indeksu wynika, że kraje o ugruntowanej silnej pozycji w branży pozostały liderami po części dlatego, że "sprzyjające warunki dają przewagę na zasadzie sprzężenia zwrotnego". Dzięki wieloletnim inwestycjom kraje te zbudowały już solidne fundamenty rozwoju nowoczesnych technologii i w dalszym ciągu mogą czerpać z tego korzyści. Jednakże wraz z nadejściem nowych rywali — głównie z krajów rozwijających się — którzy starają się dorównać standardom ustanowionym przez liderów rynku, na globalnej arenie konkurencji można zaobserwować coraz większy tłok.

- Z tegorocznego Indeksu konkurencyjności branży informatycznej widać jasno, że inwestowanie w fundamenty rozwoju nowoczesnych technologii będzie w dłuższej perspektywie przynosić ogromne korzyści — stwierdził prezes i dyrektor generalny BSA Robert Holleyman. - Oczywiście, żaden kraj nie posiada monopolu w dziedzinie technologii informatycznych. W branży tej istnieje sprawdzony przepis na sukces, z którego każdy może skorzystać. Dlatego też można zauważyć trend tworzenia się wielu ośrodków branży informatycznej o silnej globalnej pozycji.

Największy awans w tegorocznym Indeksie — w porównaniu z poprzednią edycją z 2009 r. — zanotowały: Malezja, która awansowała aż o 11 miejsc w tabeli klasyfikacji generalnej dzięki odnotowanemu w tym kraju wzrostowi działalności badawczo-rozwojowej, oraz Indie, które awansowały o 10 miejsc z uwagi na swój kompleksowy program prac badawczo rozwojowych oraz dynamiczne warunki rozwoju kapitału ludzkiego. Kilka innych krajów — w tym Singapur, Meksyk, Austria, Niemcy a także Polska — zanotowało w tym roku wysokie skoki w ogólnej klasyfikacji, które wskazują na aktualną silną pozycję tych państw we wszystkich kluczowych obszarach branży informatycznej.

- W dzisiejszych czasach odbudowy globalnej gospodarki ważniejsze niż kiedykolwiek staje się przyjęcie przez rządy poszczególnych krajów długoterminowych planów rozwoju branży informatycznej"— stwierdził Holleyman. - Decydenci polityczni i biznesowi nie mogą analizować problemów branży w skali roku, gdyż grozi to w przyszłości zacofaniem
w rozwoju technologii informatycznych. Sytuację w branży należy oceniać w perspektywie następnych 7-10 lat i inwestować tak, aby uzyskać znaczną poprawę poziomu konkurencyjności
- dodaje.

CAPTCHA
Zwycięzca Euro 2012

28,5% głosujących uważa, że wygra:

Polska Polska

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00