Telepajęczarze nadal grasują i doładowują swoje telefony komórkowe na koszt abonentów Telekomunikacji Polskiej. Złapano kolejną grupę, która mogła okraść nawet tysiąc osób.
Przypomnijmy, że od kilku miesięcy Telekomunikacja Polska umożliwia swoim abonentom skorzystanie z usługi, która umożliwia doładowywanie z telefonu stacjonarnego kont tzw. telefonów na kartę, nalezacych do sieci Orange.
Jak opisuje Gazeta Wyborcza, grupa telepajęczarzy z Bolesławca wpadła na to, jak dzwonić na cudzy koszt. Dzięki urządzeniu domowej roboty przez ponad półtora roku rozmawiali za darmo ze swoich komórek. Rachunki płacili za nich, niczego nieświadomi, właściciele telefonów stacjonarnych.
Telepajęczarze włamywali się do skrzynek telefonicznych na korytarzach domów mieszkalnych, podłączali się do telefonów tamtejszych mieszkańców i kupowali impulsy dla swoich komórek. Zarzuty kradzieży impulsów telefonicznych postawiono ośmiu członkom grupy. Ustalono też dwudziestu ich klientów - podaje Gazeta Wyborcza.
Jak dowiedziała się Gazeta, na razie policja dotarła do 300 pokrzywdzonych, ale z analizy billingów telefonicznych telepajęczarzy wynika, że ich liczba może dojść nawet do tysiąca.
Telekomunikacja Polska dobrze wie o przypadkach kradzieży komórkowych impulsów, dlatego wprowadziła ograniczenie - z jednego telefonu można doładować tylko jeden numer komórki na dobę. Abonent TP może także wprowadzić blokadę połączeń z numerem doładowującym telefony pre-paid.
Komentarze (14)
16 lutego 2007, 10:59:46
16 lutego 2007, 11:15:26
kradnijcie bogatym bogaci nie mieszkaja w blokach
16 lutego 2007, 12:12:45
16 lutego 2007, 12:23:16
16 lutego 2007, 12:43:08
16 lutego 2007, 14:33:23
16 lutego 2007, 15:31:50
16 lutego 2007, 16:18:07
16 lutego 2007, 16:18:38
16 lutego 2007, 16:23:27