Wkrótce większość Amerykanów otrzyma dostęp do darmowego bezprzewodowego Internetu. Wszystko za sprawą nowego przetargu na częstotliwości. Być może z podobnego rozwiązania skorzysta także polski Urząd Komunikacji Elektronicznej.
Federalna Komisja Łączności (FCC) wystawi na przetarg kolejne częstotliwości radiowe, dzięki którym do klientów dociera telewizja, radio, telefonia komórkowa oraz bezprzewodowy Internet. Nowym warunkiem przetargu ma być powszechny Internet za darmo. Dzięki temu większość Amerykanów otrzyma dostęp do darmowego Internetu.
Oczywiście darmowy Internet będzie miał ograniczenia, a operator który wygra przetarg na darmowy Internet będzie musiał przeznaczyć 25 proc. pasma - resztę będzie mógł wykorzystać na dowolne usługi płatne, czytamy w
Gazecie Wyborczej 
.
Czy podobnie będzie w Polsce?. - Rozważymy taki pomysł u nas - mówi Gazecie Wyborczej Anna Streżyńska, prezes UKE. A będzie ku temu okazja, bo za kilka miesięcy startują dwa przetargi na częstotliwości w paśmie 2,2-2,4 GHz i 2,5-2,69 GHz. Wystarczą, by do domu klienta dotarł drogą radiową szybki internet - nawet 7,2 Mb/s.
- Pomysł sam w sobie podoba mi się i rozważymy go. Amerykańskie rozwiązanie mogłoby nam posłużyć za wzór. Pod warunkiem, że ściśle określimy warunki bezpłatnego internetu i nie zabijemy w ten sposób komercyjnej działalności - dodaje Streżyńska.
Komentarze (16)
23 sierpnia 2008, 9:43:12
23 sierpnia 2008, 9:56:04
@Leon czytaj a potem komentuj.
Darmowy internet nawet ograniczony to zbyt piękne aby było prawdziwe w Polsce.W tej chwili hot-spotów u nas jak na lekarstwo.
Pomarzyć można.
23 sierpnia 2008, 11:45:19
23 sierpnia 2008, 12:26:54
2.4 - stanowcze nie (całkowita porażka)
23 sierpnia 2008, 13:32:23
darmowy internet o prędkości zero kilobitów.
Trudno jest mi sobie wyobrazić, aby jego prędkość powała na nie wiadomo jak szybkie "surfowanie" po internecie, w każdym razie z pewnością średnio będzie oscylować powyżej zera
Poza tym należy patrzeć na to w ten sposób, że powinien to być jedynie dodatek, do tego co każdy - a przynajmniej większość z nas będzie posiadała we własnym zakresie.
Taki darmowy internet powinien być traktowany awaryjnie - ot wychodzę z domu, szkoły, biura, pracy ... i "nagle" potrzebuję sprawdzić coś szybko w sieci, tudzież komuś wysłać lub samemu odebrać pocztę e-mail.
Poza tym wydaje się, że głównym odbiorcą takiego darmowego internetu powinien być turysta (obcokrajowiec) u nas tymczasowo goszczący.
Co by nie powiedzieć, ja przynajmniej takiego darmowego dostępu do sieci nie traktuję, jako głównych "drzwi" do świata internetu.
Gdyby tak średnia prędkość oscylowała w okolicach 100 KB (kilo Bajtów), to uznałbym to za bardzo dobrą jakość, jak na coś, co otrzymujemy za free.
Prędkość na poziomie modemu telefonicznego (ok. 6 KB) byłaby porażką.
23 sierpnia 2008, 14:31:12
23 sierpnia 2008, 15:19:36
23 sierpnia 2008, 16:07:14
23 sierpnia 2008, 16:47:46
23 sierpnia 2008, 18:16:32