Jedna z firm windykacyjnych, która wykupiła długi od Tele2, żądała od abonentki operatora zapłaty rzekomych należności za usługę, której klientka nie zamawiała. Po dwóch latach walki wygrała z operatorem.
Ponad dwa lata temu mieszkanka Zbąszynia zrezygnowała z usług
Tele 2 
. Kilka miesięcy później otrzymała telefon od operatora, że ma zapłacić 125 zł kary za odstąpienie od umowy zawartej telefonicznie na świadczenie usługi darmowe wieczory i weekendy - opisuje Głos Wielkopolski.
Problem w tym - jak twierdzi klientka - usługi nie zamawiała, dlatego nie uregulowała rzekomych należności. Kilka tygodni później o dług zaczęły upominać się firmy windykacyjne. -
Rozmowy były bardzo nieprzyjemne, a nawet próbowano mnie zastraszyć wizytą, która będzie jeszcze mniej przyjemna - mówi gazecie klientka Tele2.
W październiku otrzymała z sądu wyrok wzywający do zapłaty około 400 zł, wraz z kosztami procesowymi oraz obsługą prawną. Jednak nie dała za wygraną i z pomocą powiatowego rzecznika konsumentów złożyła sprzeciw do wyroku.
Co ciekawe, ten sam sąd, który nakazał płacić należności oddalił powództwo firmy windykacyjnej. Okazało się, że strona przeciwna nie ma dowodów na to, by żądać od klientki zapłaty.
Komentarze (12)
10 stycznia 2009, 12:26:24
I to jest k**** prawo ehehehehheeh śmiech na sali a ci pożal się sędziowie chcą podwyżek.
Sędzia który te sprawę rozpatrywał powinien teraz beknąć mimo wszystko bo dzięki komu niby zamiast sprawę zamknąć od razu to 2 lata się cały cyrk kręcił. A swoją drogą kobieta powinna teraz żądać od firmy windykacyjnej odszkodowania-ja bym tak zrobił i może innych bezpodstawnie by nie nachodzili.
10 stycznia 2009, 13:37:09
10 stycznia 2009, 15:37:46
10 stycznia 2009, 15:40:24
10 stycznia 2009, 16:11:09
11 stycznia 2009, 0:05:20
11 stycznia 2009, 11:51:40
11 stycznia 2009, 17:40:32
11 stycznia 2009, 23:44:22
12 stycznia 2009, 22:17:28
ania! Nadawałabyś się na łowcę nowych abonentów w Tele2.