Magdalena Górak07.08.2009 (10:13)70

Każda nowa komórka mnie przeraża

Nie jestem geekiem. Nigdy nie twierdziłam, że jestem, nigdy nie udzielałam technologicznych porad. Każda nowa komórka to jednocześnie radość i zmartwienie.

Powrót do artykułu

      0 
Nowa technologia nowe problemy,telefony są coraz bardziej czułe na zmianę temperatury ,teraz samo wejscie do mieszkania z zewnątrz powoduje zawilgocenie .I tu zaczyna się problem bo już tracimy gwarancję na towar na tz ingerencje cieczy.Proponuje się zastanowic nad wydawaniem większych pieniędzy na coś co nie posiada gwarancji!!!
           
      0 
Grunt, żeby być w 82%
           
Dziewczyno...

Chłopa Ci trzeba :D

Do wypłakania się w rękaw oczywiscie..
           
     +1
tak się zastanawiam czy np korzystanie z emaila w telefonie czyni mnie geekiem?? dla mnie to jest po prostu wygodne rozwiązanie, a jak mi jeszcze mój operator zapewnia ryczałt na maile to dlaczego mam z tego nie korzystać?
           
     +1
Ee dzieciaki neo, a co ten geek?
           
      0 
w takim razie, czemu nie iPhone?
           
oj słabiutki felieton. :(
           
     +1
Powiem Wam, że jestem trochę zdziwiony takim tłumaczeniem się autorki. Zdziwiony i zmartwiony zarazem, bo niestety to, co ona pisze dotyczy większości - bezsprzecznie. Ale czy jest to powód do dumy dla owej większości? Śmiem wątpić. Czy instynkt stadny jest taki znowu ludzki i budujący (powoływanie się na "większość"), niestety śmiem wątpić i budzi to u mnie rozczarowanie - przede wszystkim co do możliwości ludzkości jako gatunku.

Dlaczego tak piszę? Otóż mam wrażenie, że dożyliśmy czasu, gdy niewiedzą lub brakiem umiejętności (najczęściej wynikającym z braku pędu do zdobywania wiedzy!) można się chwalić, ba.. można się z tym obnosić i nie czuć, że coś chyba jest nie tak.

Jednocześnie w jakiś sposób jestem wdzięczny, że dane mi było urodzić się w czasach, gdy takie cechy były powodem do wstydu w towarzystwie, co automatycznie zmuszało do rozwoju, a więc i nauki nawet te jednostki słabsze.. choć wówczas nieszczęśliwe, dziś mogą zobaczyć, że działo się to dla ich dobra.

Nie wiem czym się tu epatować? Że nie ma się intuicji? Że nie nadążą się za otaczającą rzeczywistością? Że nowości i zmiany nas przerażają, zamiast inspirować do dalszego poznania i dalszej nauki? Hm... nie wiem.

Faktem jest, że ja zaczynałem obcowanie z komputerem od nauki znaczenia jego komponentów i programowania w kodzie maszynowym, więc widzę komputer (i dowolny gadget komputerowy) nieco inaczej niż tzw. ZU... ale takie samo podejście mam do każdej rzeczy, którą się zainteresuję - po prostu - jeśli coś mnie zaciekawi, to staram się dowiedzieć na temat tej rzeczy możliwie jak najwięcej i nigdy mi dość tej wiedzy. I tak samo dotyczy to komputera czy oprogramowania, jak np. Wszechświata, historii czy choćby fotografii czy kulturoznawstwa.

Jeśli czegoś nie wiem, to staram się dowiedzieć, a nie pisać w sieci, że.. ja się nie znam i to jest urocze - bo nie jest!
           
      0 
Podzielamy twoj bol, ale czy to na pewno miejsce na jego wyrazanie ?
           
     +1
pani gorak zawsze pisala bzdety
           

CAPTCHA
Magdalena Górak

Magdalena GórakAbsolwentka UJ; w latach 2005 – 2007 redaktor Internetstandard.pl, następnie PR manager w Artegence, gdzie z sukcesem prowadziła m.in. cykl seminariów Tuba we współpracy z Maciejem Budzichem, Mediafunem oraz kampanie własne agencji, w tym "Prasa Drukowana umrze w 2012 roku!". Obecnie z kobiecym wdziękiem i uporem prowadzi Profeinę - kreatywny butik komunikacji i PR, specjalizujący się w obsłudze internetowych przedsięwzięć.

Nasze wiadomości w Twojej skrzynce, codziennie po 10:00