Nokia 6760 slide to telefon przeznaczony dla nastolatków uzależnionych od SMS-ów, Twittera i Facebooka. Pisanie ma ułatwić wysuwana z boku klawiatura QWERTY która zastąpiła tradycyjną. Nie jest to normalne rozwiązanie, a jednocześnie nie jest to pierwszy raz, kiedy Nokia eksperymentuje z formą (3650, N-Gage, 7600, itd.). Tyle tylko, że te eksperymenty nie zawsze się udawały. Jak jest tym razem?
Nokia 6760 nie jest typowym telefonem. Nie zachowuje proporcji - jest bardziej kwadratowa od przeciętnego telefonu, chociaż do Nokii 7600 jej daleko. Wymiary tego telefonu to 97,5 x 57,9 x 15,5 mm - jest to więc urządzenie małe acz szerokie. Nie jest to jednak lekki telefon - waży 124 gramy. To za sprawą baterii - takiej jak w modelach E52 czy N97 - która waży dość dużo.
Na pewno nie jest to jednak kwestia obudowy - ta jest wykonana głównie z plastiku i gumy, a metalowe są jedynie akcenty. Gumę (coś w rodzaju kauczuku, ale dokładnie nie wiem) znajdziemy wokół przedniej części obudowy oraz z tyłu telefonu. Ma ona tą zaletę, że nie widać na niej zarysowań, a poza tym jest dość ładna. Wada to skłonność do przesiąkania zapachem papierosów. Ja osobiście nie palę (najwyżej biernie), ale wystarczyła jedna dwu-, trzygodzinna wizyta w zadymionym miejscu, żeby telefon przez kilka dni śmierdział. Niefajnie.
Telefon nie jest brzydki - przynajmniej jeśli trzymamy go w poziomie, a do tego rozłożymy klawiaturę. Wygląda wtedy całkiem poważnie - bardziej jak Nokia E75 czy 5700 niż LG Neon.
Gorzej jest w trybie pionowym. Telefon jest niesymetryczny - wyświetlacz i przyciski funkcyjne są przesunięte w prawo, a z lewej strony znajdziemy jeszcze trzy przyciski (wiadomości, menu, internet), a nad nimi część plastikowa zwęża się na część gumy. No, ale logo Nokii umieszczone obok głośnika wskazuje na kierunek w jakim należy trzymać ten telefon.
Komentarze (2)
21 grudnia 2009, 13:28:48
21 grudnia 2009, 14:59:18