Narasta konflikt między nowym publicystą radiowej Trójki Michałem Karnowskim, a Związkiem Zawodowym Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia. Na razie doszło do interesującej wymiany korespondencji.
Od połowy lutego 2010 roku Michał Karnowski, obecnie związany z dziennikiem Polska, ponownie prowadzi poranne rozmowy na antenie radiowej Trójki. Jest to jedna z pierwszych decyzji nowego szefa radiowe Trójki. Wywołała ona spore emocje wśród dziennikarzy stacji, którzy kilka tygodni temu wystosowali list otwarty do szefa Trójki. W liście tym czytamy:
"Michał Karnowski jest komentatorem w dzienniku Polska.The Times, stwarza mu Pan zatem idealne warunki do uprawiania na naszej antenie kryptoreklamy. Ten poważny zarzut opieramy na fakcie, że kiedy Michał Karnowski pojawiał się na naszej antenie za dyrekcji Krzysztofa Skowrońskiego (a pracował wówczas na stanowiskach kierowniczych w Dzienniku), potrafił wielokrotnie podczas jednego wejścia antenowego powoływać się na zamieszczane tam publikacje, także swojego autorstwa".
Te słowa nie spodobały się Michałowski Karnowskiemu, który w odpowiedzi na list związkowców napisał:
"Stwierdzam, po konsultacji z adwokatem, że powyższy fragment narusza moje dobra osobiste i naraża na szwank zaufanie publiczne niezbędne do wykonywania zawodu dziennikarza. Sugerowany zarzut (a jak wynika z powyższych jego powieleń wyraźnie zrozumiany przez media jako zarzut uprawiania w przeszłości kryptoreklamy) nie znajduje potwierdzenia w faktach. Prowadząc, w czasach kierowania Trójką przez dyrektora Krzysztofa Skowrońskiego poranne rozmowy powoływałem się na Dziennik, w którym wówczas pracowałem, w stopniu proporcjonalnym do cytowania pozostałych tytułów. Można to sprawdzić w archiwum rozmów "Salonu Politycznego Trójki". Co więcej, zostałem na to, podejmując współpracę z Polskim Radiem, uczulony przez dyrektora Skorwońskiego i zasady tej przestrzegałem. Nigdy też w czasie mojej współpracy ze stacją w tym okresie nie pojawiła sie jakakolwiek uwaga czy sugestia na ten temat. Jeśli raz czy dwa zdarzyło się powołanie na tekst mojego autorstwa, to mogło to dotyczyć tylko wywiadu przeprowadzonego dla Dziennika, było więc powołaniem się na wypowiedź polityka czy innego rozmówcy a nie na mój komentarz czy analizę. To również można sprawdzić w archiwum".
Karnowski zażądał od związku radiowej Trójki publicznych przeprosin. Związkowcy przekonują, że nie było ich intencją zarzucanie Karnowskiemu kryptoreklamy. Utrzymują jednak, że prowadząc w przeszłości wywiady z politykami na antenie Trójki Karnowski cytował ponad miarę Dziennik, którego był wówczas dziennikarzem, więc powierzenie obecnie przeglądu prasy może doprowadzić do aktów kryptoreklamy.
Dziennikarze radiowej Trójki postanowili przeprowadzić interesującą analizę.
"Ogółem w okresie od 14.12.2006 do 28.02.2009 (wcześniejsze audycje nie zostały spisane, w razie potrzeby można je odsłuchać) cytował Pan najczęściej: Dziennik - 166 razy (33 proc. wszystkich przywołań, obejmujących w sumie 13 tytułów), Gazetę Wyborczą - 111 razy, Rzeczpospolitą - 92 razy, Fakt - 41 razy. Inne tytuły wyraźnie mniej - wyliczają.
Zwracają uwagę, że
"choć Dziennik oczywiście był i pozostaje gazetą opiniotwórczą, średnie nakłady trzech pierwszych tytułów wynosił: Dziennika - 246 tys., Gazety Wyborczej - 553 tys., Rzeczpospolitej - 209 tys. egz. Zarówno te dane, jak wskaźnik cytowalności z omawianego okresu (któremu przewodziła wówczas Rzeczpospolita z dziesięcioprocentową przewagą nad Dziennikiem) nie uzasadniają aż takiej przewagi“Dziennika nad pozostałymi tytułami". Dziennikarze Trójki wymieniają także programy, w których Karnowski powoływał się kilkakrotnie. Przykładowo w programie 30 sierpnia Karnowski wymienia tytuł Dziennik aż trzykrotnie, a innej gazety tego dnia nie zacytował.
Pracownicy Trójki zwracają uwagę jeszcze na przykład Karnowskiego, gdy mija się z faktami. W połowie lutego 2010 roku Karnowski w rozmowie z Press komentując zarzuty dziennikarzy Trójki wobec jego osoby powiedział
"Ja przyjąłem z pokorą, gdy Magdalena Jethon wyrzuciła mnie ze stacji. To są prawa tego rynku i ja jestem z nimi pogodzony. Dziennikarze Trójki najwidoczniej nie i w ten przykry dla mnie sposób ratują swoje miejsca pracy". Związkowcy przypominają jednak, że Karnowski ogłosił swoje odejście z Trójki zanim Magda Jethon objęła swoje obowiązki po Skowrońskim.
"Przyznajemy oczywiście, że miał pan prawo przyjąć ofertę pracy, jaką złożył panu dyrektor Sobala – tak jak my mamy prawo domagać się od naszego dyrektora zmiany tej decyzji. Proszę nie traktować tej sprawy osobiście. Zapewniamy, że nasza reakcja byłaby taka sama, gdyby w Pana miejscu był jakikolwiek inny, nie zatrudniony w Trójce komentator, opowiadający się równie jednoznacznie, jak Pan, po jednej (którejkolwiek) stronie toczącego się dziś w Polsce konfliktu ideowego" - piszą dziennikarze Trójki.
Komentarze (31)
21 lutego 2010, 16:03:48
21 lutego 2010, 16:05:59
21 lutego 2010, 16:24:41
21 lutego 2010, 16:27:21
21 lutego 2010, 17:00:40
21 lutego 2010, 17:08:41
... ubecja sie odzywa ......
21 lutego 2010, 17:18:55
21 lutego 2010, 18:05:36
21 lutego 2010, 18:27:33
21 lutego 2010, 18:40:23