Telekomunikacja Polska odniosła się do czwartkowego orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Operator twierdzi, że przepis pozwalający na rozdzielenie Neostrady od telefonu jest niezgodny z prawem.
Dzisiejsze rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie przesądza w żaden sposób o zasadności którejkolwiek z kar nałożonych na Telekomunikację Polską przez UKE. Przepis, na podstawie którego Prezes UKE zobowiązał TP do rozdzielenia usług telefonicznych od usługi neostrada, jest jednakże niezgodny z prawem unijnym - pisze Telekomunikacja Polska w wydanym oświadczeniu.
Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS), odpowiadając na zapytanie Naczelnego Sądu Administracyjnego stwierdził jedynie, że do 12 grudnia 2007 r. polskie przepisy były zgodne z przepisami unijnymi i nie zabraniały polskiemu regulatorowi wydania decyzji nakazującej TP, aby nie uzależniała świadczenia usługi dostępu do Internetu (neostrada) od świadczenia usługi telefonicznej.
Jednocześnie ETS wskazał, że w dniu 12 grudnia 2007r. weszły w życie nowe przepisy (dyrektywa dotycząca nieuczciwych praktyk handlowych), w świetle których przepis wykorzystany przez Prezesa UKE do wydania decyzji nakazującej TP rozdzielenie usług, stał się niezgodny z prawem europejskim. Państwo członkowskie (Polska) mogło zatem zakazać uzależniania zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych od zawarcia przez użytkownika końcowego innej umowy, ale tylko dnia 12 grudnia 2007 r. Po tej dacie taki zakaz stał się niezgodny z prawem unijnym.
Wyrok ETS oznacza w praktyce, iż postępowanie przed NSA powinno zostać wznowione a sprawa ostatecznie rozstrzygnięta. W tym kontekście należy zauważyć, iż zdaniem Komisji Europejskiej, wyrażonym w trakcie postępowania przed ETS, jakkolwiek decyzja Prezesa UKE została wydana przed 12 grudnia 2007 r., tj. przed wejściem w życie dyrektywy dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych, to decyzja ta wywiera skutki nieograniczone w czasie.
Z tych względów, w ocenie Komisji Europejskiej, wyrok polskiego sądu zapewniając zgodność polskiego prawa z prawem wspólnotowym, powinien zagwarantować, aby decyzja Prezesa UKE nie wywoływała już skutków po 12 grudnia 2007 r. Przyjęcie przez polski sąd stanowiska Komisji wymagałoby zatem uchylenia decyzji UKE nakazującej rozdzielenie usług, z dniem 12 grudnia 2007 r. W efekcie oznaczałoby to korzystne dla TP rozstrzygnięcie sprawy.
Komentarze (9)
11 marca 2010, 20:24:34
11 marca 2010, 21:41:58
12 marca 2010, 6:54:05
12 marca 2010, 8:47:09
Co mnie obchodzi telefon jak potrzebuje internet.
Kiedyś telewizja kablowa robiła podobnie ale już dawno zrezygnowali jak zaczęli tracić klientów.
Ciekawe kiedy zrozumie to TP?
Dla mnie internet ,mogą mi dostarczać nawet w przysłowiowym worku bo ja za niego płacę a jakieś utrzymanie łącza nie interesuje mnie.
12 marca 2010, 9:46:08
12 marca 2010, 11:30:41
tak jest w Netii bierzesz net na nieaktywnej linii i nie płacisz za telefon, cena trochę wyższa; na LLU 8Mb/s za 84 zł na BSA 2Mb/s za tyle samo. Jest to pewna alternatywa
12 marca 2010, 17:15:46
12 marca 2010, 19:21:50
Polacy mają to do siebie, że nie lubią jak im coś się odgórnie narzuca. Szkoda że francuziki tego nie zrozumieli do tej pory. Jak im odsetek odchodzących klientów wzrośnie ze dwa, trzy razy to może sobie to uświadomią.
13 marca 2010, 10:31:53
Czy chcąc raz jechać taksówką muszę ją od razu kupować bądź wynajmować na miesiąc? Paranoja totalna