Mandat za słuchawki na uszach?

Mandat za słuchawki na uszach?

Posiadasz muzyczny telefon komórkowy lub przenośny odtwarzacz i często jeździsz na rowerze z słuchawkami na uszach? Przyjemność słuchania muzyki na rowerze może kosztować nawet kilkaset złotych, twierdzi trójmiejska straż miejska.
Przekonała się o tym jedna z rowerzystek z Trójmiasta. Jak opisuje Gazeta Wyborcza, wracając na rowerze z pracy, podczas jazdy miała słuchawki na uszach. Słuchała swojej ulubionej heavy metalowej muzyki. Została zatrzymana przez strażników miejskich i postraszona mandatem w wysokości 250 zł.
Strażnicy miejscy uznali, że jazda na rowerze to wykroczenie i zagrożenie na drodze. Ostatecznie jednak rowerzystki nie ukarano, ale sprawa trafiła do mediów. Okazuje się jednak, że melomani mogą czuć się spokojnie podczas rowerowych wypadów. Jak udało się ustalić dziennikarzom, nie ma żadnej podstawy prawnej do karania rowerzysty ze słuchawkami na uszach.
Gazeta Wyborcza
podali jakąś podstawę prawną? Żeby wypisać mandat, trzeba podać paragraf K.W. który naruszył obwiniony.Każdy sąd oczyściłby rowerzystkę z zarzutów.
A niedouczone "dzięcioły"powinny zająć się zbieraniem papierków...
         
      0 
"Strażnicy miejscy uznali, że jazda na rowerze to wykroczenie i zagrożenie na drodze." W takim razie sporo jest osób popełniających w/w wykroczenie!
           
Powinni wprowadzić przepis zakazujący jazdy rowerem w słuchawkach na drogach. Często te osoby słuchają muzyki zagłuszając sobie otoczenie i nie słyszą np. jadących za nimi samochodów. Rowerzysta jest "zajęty" słuchaniem zamiast obserwowaniem otoczenia, a wtedy o wypadek nie łatwo.
         
tak, a każdy kierujący samochodem powinien mieć wyłączone radio, ponieważ i one w pewnym stopniu zagłusza otoczenie
         
@suchydmg

Powaliłeś mnie swoim rozumowaniem . . .

PS. Jeśli rowerzysta jedzie jezdnią i zachowuje się do przepisów jakie są dla niego przewidziane i dla pojazdów poruszających się po drodze to nawet jak by był głuchy to nie zwalnia Ciebie kierowco od jazdy z przepisami...

Mnie jedynie jako rowerzysta i kierowca w jednej osobie denerwuje jak jadą na rowerze osoby jezdnia i widzą dziurę na poboczu... dla nich ominięcie jej to nie problem... ale nie raz już widziałem debilnych kierowców którzy zamaszyście reagowali... wpadali w lekki poślizg ale na szczęście jak dotąd zawsze wyrównywali jazdę..
         
      0 
Wg, SM na rowerze nie wolno mieć słuchawek na uszach podczas jazdy a czy pieszy może je mieć kiedy idzie chodnikiem czy przechodzi przez ulicę?
           
      0 
@suchydmg
Rowerzysta jest "zajęty" słuchaniem zamiast obserwowaniem otoczenia, a wtedy o wypadek nie łatwo.
Chyba chciałeś napisać o wypadek nie trudno. Idź do podstawówki douczyć się.
           
      0 
Ale z punktu widzenia bezpieczeństwa JEST podstawa. A ponadto kierowcy jełopi którzy w jednej łapie trzymają tefefon i całego go wkładają do ucha a drugą ręką kręcą na zakręcie kierownicą, ci dopiero stwarzają niebezpieczeństwo dla rowerzystów. Takich pajaców należy karać bo nie wiedzą jełopi, do czego służy załączona słuchaweczka jaką otrzymali od producenta wraz z telefonikiem - zabaweczką dla lalusiów.
           
      0 
@wybrałem PLAYa - a jaka podstawa z punktu widzenia bezpieczeństwa jest kretynie ?
           
      0 
Straż miejska powinna być zlikwidowana !!
           

CAPTCHA