Posiadasz muzyczny telefon komórkowy lub przenośny odtwarzacz i często jeździsz na rowerze z słuchawkami na uszach? Przyjemność słuchania muzyki na rowerze może kosztować nawet kilkaset złotych, twierdzi trójmiejska straż miejska.
Przekonała się o tym jedna z rowerzystek z Trójmiasta. Jak opisuje
Gazeta Wyborcza, wracając na rowerze z pracy, podczas jazdy miała słuchawki na uszach. Słuchała swojej ulubionej heavy metalowej muzyki. Została zatrzymana przez strażników miejskich i postraszona mandatem w wysokości 250 zł.
Strażnicy miejscy uznali, że jazda na rowerze to wykroczenie i zagrożenie na drodze. Ostatecznie jednak rowerzystki nie ukarano, ale sprawa trafiła do mediów. Okazuje się jednak, że melomani mogą czuć się spokojnie podczas rowerowych wypadów. Jak udało się ustalić dziennikarzom,
nie ma żadnej podstawy prawnej do karania rowerzysty ze słuchawkami na uszach.
Komentarze (24)
10 lipca 2010, 23:28:36
A niedouczone "dzięcioły"powinny zająć się zbieraniem papierków...
10 lipca 2010, 23:30:06
10 lipca 2010, 23:50:07
11 lipca 2010, 0:39:01
11 lipca 2010, 0:42:09
Powaliłeś mnie swoim rozumowaniem . . .
PS. Jeśli rowerzysta jedzie jezdnią i zachowuje się do przepisów jakie są dla niego przewidziane i dla pojazdów poruszających się po drodze to nawet jak by był głuchy to nie zwalnia Ciebie kierowco od jazdy z przepisami...
Mnie jedynie jako rowerzysta i kierowca w jednej osobie denerwuje jak jadą na rowerze osoby jezdnia i widzą dziurę na poboczu... dla nich ominięcie jej to nie problem... ale nie raz już widziałem debilnych kierowców którzy zamaszyście reagowali... wpadali w lekki poślizg ale na szczęście jak dotąd zawsze wyrównywali jazdę..
11 lipca 2010, 7:58:13
11 lipca 2010, 9:24:28
11 lipca 2010, 10:24:42
11 lipca 2010, 11:37:45
11 lipca 2010, 12:38:00