We wtorek rząd przyjął uchwałę w sprawie wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2010-2013, który wprowadza większy podatek VAT m.in. na usługi telekomunikacyjne (w tym Internet), telewizyjne czy prasę.
Premier Donald Tusk podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że w 2011 roku będą obowiązywać trzy nowe stawki podatku VAT: 5, 8 i 23 proc. Oznacza to, że podstawowa stawka VAT (22 proc.) wzrośnie o 1 punkt procentowy i wyniesie 23 proc.
Wyższy VAT odbije się na cenach usług telekomunikacyjnych oraz telewizyjnych. Więcej zapłacimy między innymi za Internet oraz usługi telekomunikacyjne, które obecnie są objęte 22 proc. podatkiem VAT. To oznacza, że więcej zapłacimy za każdy wysłany SMS oraz wydzwonioną minutę. Pocieszający jest natomiast fakt, że usługi telekomunikacyjne tanieją, więc ewentualna podwyżka może być mało odczuwalna dla klientów. Więcej zapłacimy także za abonament telewizyjny, który do tej pory objęty był 7 proc. podatkiem VAT. Tym samym podatkiem objęta jest także prasa.
Donald Tusk powiedział, że gdyby miało dojść do przekroczenia progów ostrożnościowych związanych z długiem publicznym, w 2012 czy w 2013 roku, rząd nie wyklucza kolejnych podwyżek VAT, jako jednego z awaryjnych sposobów dyscyplinowania finansów publicznych.
Szef rządu podkreślił, że wieloletni plan finansowy zyskał poparcie koalicji rządowej. Jednak opozycja (PiS i SLD) nie zgadzają się na zaproponowaną przez rząd w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa podwyżkę podatku VAT.
CIR/wł.
Komentarze (71)
03 sierpnia 2010, 23:41:40
03 sierpnia 2010, 23:51:06
03 sierpnia 2010, 23:57:34
04 sierpnia 2010, 0:28:43
04 sierpnia 2010, 0:29:30
04 sierpnia 2010, 0:54:29
04 sierpnia 2010, 1:28:27
04 sierpnia 2010, 2:49:13
04 sierpnia 2010, 2:55:25
04 sierpnia 2010, 3:39:54
Mało!
To dopiero początek odbierania ulg. Cóż pora zacząć żebrać. A miałoby być tak pięknie. Mieliśmy być "zieloną wyspą" Tuska. Emigranci mieli wracać i w ogóle ekhm czar par. A tu wyszła elegancka ŚCIEMA NA CAŁEGO:o
A teraz co podrożeje:
Ceny mleka, mięsa, benzyny, lekarstw, prądu, gazu ostro poszybują w górę. Tak się stanie, jeśli wejdzie w życie wejdzie podwyżka VAT, zaplanowana przez ministra finansów Rostowskiego.
To jednak może być jednak dopiero początek podwyżek. Niewykluczone, że podatek ten wzrośnie aż do 25 procent!
Donald Tusk (53 l.) zapowiedział, że w przyszłym roku VAT wzrośnie o 1 punkt procentowy – z 22 do 23 proc. to miało dać 5 mld zł oszczędności. Ale okazuje się, że podwyżki mogą być większe. Wczoraj na ten temat debatował rząd.
To dlatego, że Jacek Rostowski chce ujednolicić VAT na żywność. Teraz krajowe warzywa i owoce, a także mięso i jaja opodatkowane są 3 proc. VAT, z kolei chleb czy wędliny – 7 proc. Od stycznia na jedzenie ma obowiązywać jedna stawka – 6 proc. – O ile wiadomo, że ceny warzyw, owoców na pewno pójdą w górę, o tyle nie należy spodziewać się, że np. chleb po obniżce podatku będzie tańszy. Sprzedawcy zostawią jego ceny na obecnym poziomie – twierdzi ekonomista Marek Zuber.
Także rodzice muszą przygotować się na większe wydatki. Dziecięce ubranka i pieluchy będą droższe, bo VAT na te produkty może wzrosnąć z obecnych 7 proc. do 8 proc.
To jednak nie koniec podwyżek. Plan ministra finansów zakłada, że VAT w lipcu przyszłego roku może znów wzrosnąć – z 23 do 24 proc. Jeśli państwo nadal będzie zmagać się z kryzysem, w lipcu 2012 roku czeka nas jeszcze jedna podwyżka – do 25 proc.