Telekomunikacja Polska nie wywiązuje się ze wszystkich ustaleń zawartych w porozumieniu z UKE - informuje Gazeta Wyborcza. Z kolei prezes UKE cały czas przypomina, że może podzielić TP.
-
Porozumienie "pyrczy", zamiast "wrzeć". Oceniam jego realizację na trzy plus - mówi
Gazecie Wyborczej Anna Streżyńska, prezes UKE. Dodaje, że kwestie porozumienia związane z inwestycjami telekomunikacyjni jest w miarę dobrze realizowane, kuluję natomiast inne elementy porozumienia - mowa m.in. o systemy informatyczne, które dostarczają operatorom (także alternatywnym) dane o klientach. Według UKE alternatywni operatorzy wciąż mają problem z "obiektywnymi trudnościami".
Przypomnijmy, że zgodnie z zawartym porozumieniem, TP zobowiązała się do wprowadzenia określonych rozwiązań technicznych i organizacyjnych. Zamiast fizycznego podziału systemów informatycznych,
TP wprowadzi dodatkowe reguły zapewniające nie dyskryminujący dostęp do informacji dla operatorów alternatywnych. Przewiduje się, że Prezes UKE odstąpi od zamiarów separacji funkcjonalnej TP, jeśli TP będzie wypełniać zapisy porozumienia.
Ważnym elementem porozumienia jest
stabilizacja warunków prowadzenia działalności gospodarczej i inwestowania na rynku telekomunikacyjnym. Prezes UKE zadeklarował utrzymanie do końca 2012 roku opłat hurtowych na poziomie obecnie obowiązujących ofert ramowych.
Komentarze (5)
21 października 2010, 11:22:26
21 października 2010, 13:11:57
21 października 2010, 15:16:20
21 października 2010, 16:28:57
22 października 2010, 10:46:39
Ad meritum; mam nadzieję, że "UKE' dalej będzie trzymać za twarz ten niebywale rentowny biadolący ciągle biznes, o niebywałych możlwiowsciach dalszego rozwoju.