Komórkowym operatorom trudno dojść do porozumienia z UKE w sprawie likwidacji "białych plam", w zamian za wolniejsze obniżanie stawek za zakończenie rozmów w innych sieciach. Dlatego UKE postanowiło przyspieszyć obniżkę.
Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął postępowania konsultacyjne dotyczące projektu decyzji w sprawie ustalenia opłat z tytułu dostępu telekomunikacyjnego w zakresie usługi zakończenia połączeń głosowych.
Obecnie stawka MTR wynosi około 17 gr netto za każdą minute. Nowa decyzja obniża stawkę MTR do poziomu 0,0966 zł/min, czyli o ponad 40 proc. Dla operatorów oznacza to przede wszystkim mniejsze przychody z połączeń odbieranych z innych sieci. Planowane wprowadzenie nowych stawek to lipiec 2011 roku, jednak UKE zastrzega jednocześnie, że termin termin ten może zostać przesunięty.
Przypomnijmy, że jeszcze kilka miesięcy temu mówiono o porozumieniu między operatorami a UKE. Telekomy musiałyby zwiększyć swoje inwestycje w rozbudowę sieci (m.in. łatanie tzw. białych plam), w zamian za wolniejszy spadek stawek MTR. Jednak rozmowy z operatorami się przedłużają, telekomy są niechętne na niektóre propozycje UKE.
Stanowisko grupy TP w tej sprawie:
"Proponowany obecnie poziom stawki MTR jest na niższym poziomie niż spodziewała się Grupa TP. Odbiega znacząco od poziomów dyskutowanych z prezesem UKE w ramach negocjacji na temat harmonogramu redukcji MTR i zobowiązań inwestycyjnych operatorów w obszarach białych plam. Grupa TP jest niezmiennie zainteresowana zawarciem porozumienia w kwestii inwestycji w infrastrukturę. Jest to korzystniejsze rozwiązanie niż obniżka stawek MTR. Będziemy zatem nadal rozmawiać z UKE, tym bardziej, że większość kwestii merytorycznych została już wspólnie uzgodniona. Przedstawioną do konsultacji z rynkiem propozycję UKE traktujemy jako motywator dla operatorów, żeby negocjacje zakończyć jak najszybciej. Przy szacunkach całorocznych przychodów w 2011 braliśmy pod uwagę obniżki MTR do poziomu 12-15 gr, ale dodatkowe 2 gr nie muszą oznaczać, że nasze szacunki zostaną zmienione"
Komentarze (15)
05 marca 2011, 0:58:46
"Dla operatorów oznacza to przede wszystkim mniejsze przychody za połączeń odbieranych z innych sieci." - coś słabiutko zdanie skonstruowane... Jakoś nie mogę dociec, czego tu brakuje...
05 marca 2011, 9:46:25
miodek
Skoro Rzecznik TP pisze,że oznacza to zmniejszone przychody to może to znaczyć,że TP i chyba tym samym Orange nie ma zamiaru rozwijać zasięgu tam gdzie ma tzw białe plamy.
Gdyby grupa TP chciała inwestować w zasięg to przypuszczam,że Rzecznik nie pisałby o zmniejszonych przychodach tylko o tym jaką to wspaniałą nowoczesną siecią stanie się Orange kiedy zasięg 3G pokryje kraj w 100% :).
05 marca 2011, 10:00:23
05 marca 2011, 10:49:54
05 marca 2011, 13:55:57
05 marca 2011, 17:01:40
Skoro hurtowa cena do Play wynosiłaby 17 groszy no to w granicach przyzwoitości byłoby pobieranie przez Orange Plusa i Ere nie więcej niż 29 groszy za minutę połączenia z Play, jeśli te sieci będą chciały ceną walczyć z Play,żeby ludzie do tej sieci nie przechodzili bo inni będą mieć do Play drożej to sieci z W3 raczej zostawią cene 60-75 gr za minutę połączenia do Play.
05 marca 2011, 17:07:32
Z punktu ludzi którzy mają zasięg i mobilny net w dobrym zasięgu obniżenie stawek jest korzystne, z punktu ludzi, którzy mają gorszy zasięg lepsze byłyby inwestycje w te tak zwane białe plamy, a obniżka stawek MTR nawet po inwestycjach (gdyby były) tak czy tak te ceny hurtowe będą obniżone bo w tym kierunku idzie ta branża i ceny tylko,że byłyby obniżone później, a nie wcześniej i to jest jedyna różnica.
Gdyby sieci inwestowały w białe plamy chcąc zachować dotychczasowe ceny albo wyższe niż proponuje UKE to jeśli te ceny które są są dla klientów za wysokie to zawsze klient może skorzystać z pakietów w sieci i tym samym obniżyć koszty korzystania z telefonu, to jest jakieś rozwiązanie.
Bardzo ciekawe jak zachowają się sieci W3 czy zainwestują,żeby mieć wyższe stawki czy nie i wolą niższe przychody bo to się bardziej opłaci niż inwestycje.
06 marca 2011, 12:05:01
06 marca 2011, 14:44:41
zależy czy sieci Orange Era Plus uznają czy im się to opłaca czy nie, jak uznają,że nie bo nie zarobią na klientach z tych miejscowości gdzie są białe plamy to nie będą inwestować, tylko problem w tym,że sieci W3 nie mają klientów tam gdzie są białe plamy bo zwyczajnie nie ma zasięgu, więc po co klientom coś co nie ma zasięgu, gdyby był zasięg to klienci też by się znaleźli tylko sieci z W3 wydaje się,że tego związku nie zauważają,że gdyby był zasięg byliby też klienci.
06 marca 2011, 14:47:50