Policja zatrzymała 30-letnią oszustkę, która za pośrednictwem portalu internetowego Allegro wystawiała do sprzedaży kody doładowujące do telefonów, jednakże kupujący nigdy ich nie otrzymali.
Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępstw gospodarczych rozwikłali sprawę oszustw internetowych. 30-letnia częstochowianka, działając od maja do lipca 2010 roku, oferowała do sprzedaży na aukcjach internetowych na portalu Allegro kody doładowujące konta telefonów prepaid. Kupujący na wskazane konto wpłacali pieniądze w kwotach od 25 do 200 złotych, jednakże nigdy nie otrzymali kodów doładowujących.
Kobieta oszukała 280 osób na kilkanaście tysięcy złotych. Zatrzymanie częstochowianki oraz ustalenie tak dużej liczby osób pokrzywdzonych jej działalnością było możliwe dzięki współpracy policji z pracownikami działu bezpieczeństwa serwisu Allegro.
Kobieta usłyszała już zarzuty. Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 8.
Komentarze (40)
19 marca 2011, 17:54:45
19 marca 2011, 18:46:04
19 marca 2011, 18:52:56
19 marca 2011, 19:18:57
19 marca 2011, 20:01:36
Nie korzystam. Sami prosicie się o kuku.
19 marca 2011, 20:15:41
19 marca 2011, 20:21:05
19 marca 2011, 21:23:35
na allegro są zawsze odpowiednie formularze do uzupełnienia ale pierw trzeba zgłosić to na policję i otrzymać z niej odpowiedz.
19 marca 2011, 22:15:41
Prawo tak działa,że nawet jeśli ktoś idzie siedzieć to pójście siedzieć czy wyrok w zawieszeniu nie jest równoznaczny z tym,że ona ma zwrócić kase, to,że nawet gdyby poszła siedzieć nie znaczy,że ma zwrócić kase, jak dużo kasy ma z tego to po odsiedzeniu kary albo po tym jak jej minie wyrok w zawieszeniu tej kasy wcale nie jest zobowiązana oddać.
Przypuszczam,że gdyby ludzie chcieli kase spowrotem to pewnie musieliby drukować potwierdzenie transakcji, drukować przelew na jej konto, opisywać całą sytuację kiedy była transakcja, kiedy miał być kod, a po tym pewnie jeszcze musieliby wystąpić z pozwem cywilnym o oddanie kasy ogólnie to długa droga i wielu ludzi może uznać,że im się to nie opłaca tracić czasu i pieniędzy na takie rzeczy i pewnie wielu puści to płazem i jedyne konsekwencje jakie ona poniesie to może jakaś grzywna, może wyrok w zawieszeniu.
19 marca 2011, 22:19:56
jest jeszcze jedno - jak jej grozi 8 lat to znaczy,że jakby poszła siedzieć to może wyjść po 4 latach za dobre sprawowanie, jakby się Sąd przychylił to mogłaby nawet dostawać przepustki czy może nawet okres odbywania kary mógłby być skrócony to może posiedziałaby 1 rok, 2 lata.