Jesienią 2011 roku u zbiegu ulic Brackiej i Chmielnej, w Nowym Domu Jabłkowskich, powstanie specjalny, unikatowy Salon Firmowy sieci Plus, który będzie pełnić m.in. rolę ekspozycyjną, edukacyjną i badawczą.
Salon na rogu Brackiej i Chmielnej o powierzchni 405 m2 ma podkreślać wszystkie wartości marki Plus, czyli przyjazność, innowacyjność i profesjonalizm. Będzie zaprojektowany w sposób elastyczny, umożliwiający zmiany ekspozycji i wykorzystanie powierzchni do różnorodnych działań.
Rozległa przestrzeń salonu w Nowym Domu Jabłkowskich wykorzystywana będzie do organizacji wykładów i paneli dyskusyjnych na temat nowości technologicznych prowadzonych przez autorytety w danej dziedzinie, przedstawiania nowych usług, a także do prezentacji licznych projektów kulturalnych, w które zaangażowany jest operator sieci Plus.
Operator sieci Plus ma nadzieję na stworzenie w Warszawie miejsca spotkań dla osób szczególnie zainteresowanych rozwojem telefonii komórkowej, mobilnego internetu i usług dodanych, ale także kulturą i sztuką. Przez 7 dni w tygodniu.
Komentarze (6)
16 kwietnia 2011, 8:29:54
Trzeba pamiętać, że nie generują już one takich zysków jak kiedyś - jeśli generują jakiekolwiek. Wiekszość sklepow firmowych w mniejszych miejscowościach jest na progu rentowności - duża część sie likwidue, ponieważ obroty i zysk nie zapewniają pokrycia kosztów utrzymania takiego punktu. To samo tyczy się również punktów Polsatu Cyfry i N które są obecnie nagminnie "zwijane" z galerii handlowych i małych miejscowości - ale co sie dziwić - kto wyżyje z prowizji 20 zł/klient - żeby zarobić 2000 zł trzeba sprzedać 100 dekoderów - gdzie podatki, koszty itd. Koszt utrzymania takiego salonu Plusa w Warszawie to ile? 200 tys zl/m-c? więcej? tu akurat z kosztami nikt sie nie liczy - obetnie sie prowizje punktom o 1% i sprawa zalatwiona.
16 kwietnia 2011, 8:31:47
16 kwietnia 2011, 13:20:49
16 kwietnia 2011, 14:41:15
To niezawodna inwigilacja. Usiluja topiac w reklame miliardy zeta, wmowic idiotom za jest to nieodzowne by znalezc sie w pajeczynie Wielkiego Brata.
Bez tego da sie rowniez normalnie/j zyc. Zalecam po prostu zdrowy rozsadek.
A to, tzw."salony" sprzedazy sa juz od b.dawna nierentowne to choc troche rozgarniety czlowiek wie. Niestety opy żerują na naiwnych, którzy jeszcze tego nie wiedza. Bandyckie warynki tzw."wspolpracy", ot co.
16 kwietnia 2011, 15:11:06
16 kwietnia 2011, 19:13:34