Urząd Komunikacji Elektronicznej unieważnił przetarg na częstotliwości radiowe, który w 2007 roku wygrały dwie telekomunikacyjne spółki - CenterNet i Mobyland. Decyzja jest wynikiem zaskarżenia decyzji przez PTC.
Prezes UKE wydał decyzję, którą unieważnił przetarg na dwie rezerwacje częstotliwości, z których każda obejmuje 49 dupleksowych kanałów radiowych z odstępem dupleksowym 95 MHz, z zakresu 1710–1730 MHz i 1805–1825 MHz, na obszarze całego kraju, do wykorzystywania w publicznej sieci telekomunikacyjnej, na okres do dnia 31 grudnia 2022 r., w zakresie dotyczącym oceny oferty Polskiej Telefonii Cyfrowej. Wyniki unieważnionego przetargu były ogłoszone 2 października 2007 r.
Decyzja unieważniająca została wydana na podstawie ustawy Prawo telekomunikacyjne, w związku z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (utrzymanym w mocy wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 lutego 2011 r.) uchylającym decyzję Prezesa UKE z dnia 29 sierpnia 2008 r., którą Prezes UKE utrzymał w mocy decyzję odmawiającą unieważnienia przetargu. Uchylona decyzja odmowna była wydana po rozpatrzeniu wniosków o unieważnienie tego przetargu złożonych przez Inquam Broadband GmbH, Polską Telefonię Komórkową Centertel oraz Polską Telefonię Cyfrową.
Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Komentarze (7)
15 czerwca 2011, 8:50:18
15 czerwca 2011, 9:16:48
15 czerwca 2011, 10:03:39
Nie wydaje mi się możliwe, aby PTC tak bardzo wyszła przed szereg.
Jedyny problem dla CenterNetu i Mobylandu to fakt, iż teraz muszą występować o pozwolenia radiowe tymczasowe otrzymywane na 6 miesięcy. Ale nawet przy 500 dodatkowych Node-B to nie jest jakiś straszny problem ;).
15 czerwca 2011, 10:05:17
15 czerwca 2011, 11:21:26
15 czerwca 2011, 20:21:09
16 czerwca 2011, 9:59:01
Nie wiem co masz na myśli pisząc o niszczeniu polskich firm przez zagraniczne 'kartele'. Po prostu sprawiedliwości stało się zadość i w końcu przetarg zostanie wykonany należycie. Czepialstwo urzędników też musi mieć swoje granice i w tym przypadku zostały one przekroczone. Brak jednej parafki na umowie nie może przesądzać o takich czy innych proporcjach na rynku telekomunikacyjnym.