Przestępcy coraz cześciej instalują fałszywe punkty dostępu do sieci bezprzewodowej, aby przechwycić poufne informacje - ostrzega firma RSA, specjalizująca się w komputerowych systemach zabezpieczeń.
Autorzy raportu poparli swoje tezy eksperymentem, jaki przeprowadziła w Wielkiej Brytanii jedna z firm konsultingowych. Eksperci ze spółki Capgemini zbudowali w oparciu o laptopa specjalny punkt dostępowy, który był powszechnie dostępny i niczym nie odróżniał się od innych hotspotów.
Nieświadomi niczego internauci wielokrotnie łączyli się z systemem Capgemini i m.in. zaglądali na swoje wirtualne konta bankowe, umożliwiając właścicielowi laptopa przechwycenie numerów kart kredytowych oraz loginów bankowych.
W raporcie znalazł się również wykaz sieci bezprzewodowych w Londynie, Paryżu oraz Nowym Jorku, z których co najmniej jedna czwarta pozostaje niezabezpieczona.
Komentarze (1)
28 maja 2006, 19:09:40
Coz z tego ze widzieli pakiety skoro nie mogli ich rozszyfrowc.
Jedynie hasla do skrzynek mailowych jak ktos uzywa POP3/SMTP bez szyfrowania.