Dominik Czarnota

Też nie wykluczamy giełdy

Rozmawiał: Marcin Żukowski

Dominik Czarnota z Naszą Klasą związany jest od września 2008 roku, kiedy jako pełnomocnik zarządu ds. e-Commerce współtworzył struktury handlowe spółki. Od 2010 roku był kompleksowo odpowiedzialny za przychody firmy. Karierę zawodową rozpoczynał w Interia.pl S.A., pracował też dla PTK Centertel (Orange). Jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku zarządzanie i marketing. Prywatnie, wspólnie z żoną, od kilku lat jest miłośnikiem kultury i tradycji Argentyny.

Na giełdzie nowojorskiej pojawił się Facebook. A co z największym polskim portalem społecznościowym - NK.pl? jak się rozwija? Jakie są jego mocne strony i nowości, które oferuje marketerom i użytkownikom? Rozmawialiśmy o tym z Dominikiem Czarnotą, prezesem zarządu NK.pl.

Czy NK.pl wciąż istnieje? Bo wszyscy ciągle tylko o tym Facebooku...


(uśmiech) NK oficjalnie w mediach i branżowych, i pozabranżowych umierała już kilka razy... Na szczęście liczba wycinków prasowych nie świadczy o tym, czy dany podmiot istnieje, czy też nie. Oczywiście zintensyfikowana obecność Facebooka w mediach (bo mam wrażenie, że m.in. to jest w domyśle pytania) jest wyrazem pewnego globalnego trendu i popularności tego portalu właśnie na całym świecie, jednak twarde dane dowodzą również dobrej kondycji polskiej społecznościówki, ba, na gruncie polskim nawet lepszej niż FB. NK cieszy się obecnością stałego grona Użytkowników. Każdego miesiąca z naszego portalu korzysta ok. 12 mln osób, które posiadają u nas swoje konto. Dla porównania, w amerykańskim serwisie polskich użytkowników, tzn. takich, którzy założyli tam konto, jest "zaledwie" ponad 8 mln (dane za SocialBakers). To ciągle spora różnica.
NK na dobrze rozumianej lokalności stara się budować swoje przewagi. Znając ten rynek, nieustannie staramy dostosowywać się zarówno do potrzeb naszych Użytkowników, jak i marketerów. Wyrazem tego pierwszego jest wprowadzanie na przykład takich funkcjonalności, jak NKtalk, grupy czy szerokie spektrum gier, zmiany w galeriach zdjęć, proponowanie nowych rozwiązań mobilnych i można by tak jeszcze długo wymieniać. Marketerzy zaś korzystają zarówno z reklamy samoobsługowej EasyAd, badań marketingowych czy akcji specjalnych, pomagających komunikować się z Użytkownikami w niestandardowy sposób, o tradycyjnych formatach nie wspominając. Jesteśmy zadowoleni z przebiegu wdrażania strategii wyzyskującej naturalną zwinność i elastyczność lokalnego gracza w szrankach z jego globalnym konkurentem.

W zeszłym roku zanotowaliście spadek liczby użytkowników, ale za to przychody i zysk wzrosły. Jak to się stało?

Przyczyną tego stanu rzeczy jest wspomniana wyżej strategia. Jednym z jej założeń jest dywersyfikacja przychodów. Obserwujemy rynek reklamy online, śledzimy trendy, prowadzimy analizy i między innymi na tej podstawie podejmujemy decyzje o naszych działaniach. Rynek reklamy display kurczy się, jednak reklama online w ogóle zwiększa popularność. Dlaczego? Marketerzy szukają nowych, niestandardowych form dotarcia do konsumentów. Jednak o ile w przypadku portali horyzontalnych monetyzacja odbiorców jest wyzwaniem, które zauważalne jest dopiero od niedawna, portale społecznościowe w naturalny sposób część swoich przychodów czerpią właśnie z tej dziedziny. W naszym przypadku, monetyzacja Użytkowników, a także pozadisplayowe formy odpowiadają za ponad 50% naszych przychodów. To jest główną przyczyną tego, że jako portal, w 2011 roku zanotowaliśmy kolejny, dwucyfrowy wzrost. Warto jednocześnie zauważyć, że megapanelowy spadek Użytkowników, o którym wspominiałeś, również nie odbija się na naszym portalu. W ciągu ponad 5 lat naszej działalności zbudowaliśmy stałe grono odbiorców NK, którzy wciąż pozwalają mówić o stabilnym zasięgu. Spadki, które zanotowaliśmy, w naturalny sposób wpisują się w każdy produkt i z punktu widzenia biznesowego nie są groźne. Oczywiście nie lekceważymy tego zjawiska i podejmujemy wyzwanie, jakim jest przekonanie nieprzekonanych, a także utrzymanie tych, którzy dzisiaj stanowią grono najwierniejszych użytkowników NK, to tego, aby stale wykorzystywali nasze narzędzia.



Wasze przychody w niemal połowie pochodzą z mikropłatności. W tym jesteście zdecydowanie przed Waszym głównym konkurentem - Facebookiem. Dlaczego ludzie decydują się kupować np. wirtualne dobra w grach na NK częściej niż na FB?

Nie znam danych, które mówią o tym, że Użytkownicy NK wirtualne dobra kupują częściej niż użytkownicy FB. Tym bardziej, że naszymi odbiorcami jest podobna grupa osób. Jeśli jednak rzeczywiście tak jest, to może to wynikać z naszej lepszej czy też szerszej oferty, pozwalającej na zakup wirtualnych dóbr. Mechanizmy społecznościowe, powszechnie stosowane w social gaming, stanowią odpowiedź na ich popularność. Gramy, a co za tym idzie kupujemy wirtualne dobra, bo wzmaga to nasze poczucie przynależności czy też kooperacji. Z naszych badań wynika także, że 48% z wszystkich graczy gra, ponieważ grają też ich znajomi. To pokazuje, jak duże znaczenie nabiera tu także rekomendacja.

Mówi się, że Facebook jest bardziej trendy, że jest dla młodszych. Statystyki częściowo to potwierdzają, ale również na Facebooku relacje użytkowników opierają się głównie o znajomości szkolne. A Waszym pomysłem na użytkowników już nie jest szkoła?

Rzeczywiście zdarzają się opinie dotyczące tego, że Facebook jest narzędziem dla młodych ludzi, a NK skupiają się raczej starsi. Rzeczywistość jest jednak inna. W dużej mierze nasze grupy się pokrywają. Jednak kiedy mówimy o ludziach młodych, w tym o dzieciach i młodzieży, to w tym segmencie jesteśmy zdecydowanym liderem. Proszę zauważyć, że aby mieć konto na FB, trzeba mieć co najmniej 13 lat. W Polsce jesteśmy jedynym dużym portalem społecznościowym, który dociera do osób poniżej tego wieku. Aż 4 mln użytkowników NK to osoby w wieku szkolnym, tj. między 7 a 18 rokiem życia. Natomiast jeśli chodzi o ideę, jaką jest re-union, to zarówno NK, jak i FB, mają ją u swoich podstaw. W toku rozwoju obu portali, a także krystalizowania idei społecznościowej, od idei lat szkolnych, doszliśmy do idei "miejsca spotkań". Jest ona szersza, jednak nie wyklucza fundamentów NK. Na naszym portalu do dziś istnieją zarówno narzędzia, które umożliwiają odnalezienie szkolnych kolegów, jak też budowania społeczności wokół klas, szkół i wchodzenia w interakcje.

Używasz NK do kontaktów ze znajomymi? Czy może bardziej do kontaktów z rodzicami, dziadkami?

Ze wszystkimi: znajomymi ze szkoły, pracy, rodziną.



Ciekawym pomysłem, który promuje NK są badania w social mediach. Sam widziałem prezentację na ten temat i wygląda to ciekawie. Dla kogo są badania na NK? Czym one się wyróżniają? Mają zastąpić badania robione telefonicznie, mailowo czy na ulicach?

Odpowiadając najogólniej, badania online dynamicznie zyskują na znaczeniu. Co ciekawe, na Zachodzie najpopularniejszą kategorią badań są właśnie te prowadzone internetowo, natomiast w Polsce ciągle tradycyjne mają większe wzięcie. Jesteśmy jednak przekonani, że to kwestia czasu i niebawem również w naszym kraju badania bardziej zagoszczą w przestrzeni Internetu.

Badania, jakie przeprowadza nasz dział Research.NK, a od niedawna także w ramach oferty Connect, którą tworzymy wraz z naszym partnerem TNS OBOP, dostarczają informacji o gustach, opiniach czy oczekiwaniach polskich konsumentów. Służą zatem przede wszystkim marketerom, którzy dzięki temu optymalizują komunikację marketingową. Głównymi zaletami tych badań jest przede wszystkim szybkość i precyzja, zwinne narzędzia i dobrze opisane próby. Badania można przeprowadzać zarówno w paradygmatach jakościowych, jak i ilościowych, przy okazji każdego etapu pracy z marką. Oferta jest bardzo szeroka i elastyczna.

A wprowadzony przez Was ostatnio model sprzedaży reklam w sposób bardziej zautomatyzowany. Jaki jest tego cel? Chcecie przyciągnąć reklamodawców - to jasne, ale jakich? Większość budżetów reklamowych idzie do Facebooka, czy ten ruch to zmieni?

Samoobsługowa reklama graficzno-tekstowa EasyAd, bo to masz na myśli, jest produktem, który stworzyliśmy z myślą o szybkim i elastycznym przygotowywaniu kampanii. Co więcej, dzięki temu systemowi zarówno przedstawiciele MŚP, jak też marketerzy, otrzymują możliwość targetowania demograficznego i geograficznego, co pozwala na precyzyjne dotarcie do grupy celowej. Opierając się na dotychczasowym zainteresowaniu produktem spodziewamy się, że w pierwszej fazie będą korzystali z niego przede wszystkim przedstawiciele agencji i domów mediowych. Mamy nadzieję, że także sektor MŚP stale będzie zwiększał tu swoją obecność. Tym bardziej, że z EasyAd można korzystać z minimalnym budżetem, a kampania jest możliwa do uruchomienia w ciągu kilku minut, nawet bez kontaktu z naszym działem handlowym. Tworząc EasyAd nie chcieliśmy stworzyć narzędzia, które będzie ograniczało budżety reklamowe naszej konkurencji. Przyświeca nam idea optymalizacji, na której skorzystają ci, którzy chcą docierać do 12-milionowej społeczności naszego portalu.

A w strategii promocyjnej firm powinno się uwzględniać NK? Dlaczego? Jakie firmy mogą się u Was z powodzeniem promować? Do kogo trafimy poprzez NK?


W strategiach promocyjnych firm powinno uwzględniać się portale społecznościowe, jeśli wpisuje się to w strategię danej marki. NK jest jednym z nich, więc odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Istotą promocji jest to, aby efektywnie docierać do osób, którym chcemy przekazać swój komunikat. Trudno współcześnie znaleźć do tego lepsze miejsce niż social media. To w nich gromadzą się miliony użytkowników, chętnie wchodzących w interakcje. Nasze społeczeństwo staje się coraz bardziej stechnicyzowane, a jednocześnie coraz lepiej czuje się w przestrzeni Internetu. Tym samym także strategie poszczególnych firm i marek powinny dostosowywać się do zmieniającej się struktury społecznej. Poprzez media społecznościowe, takie jak NK, można docierać właściwie do dowolnej grupy celowej. Nie ma żadnego segmentu internetowego, który nie miałby swojej reprezentacji na naszym portalu.

Mam konto na NK, ale nie jestem aktywny. Dlaczego powinien zacząć być? 
(uśmiech)

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, która byłaby satysfakcjonująca w odniesieniu do tak skonstruowanego pytania. Korzystanie z portali społecznościowych jest sprawą bardzo indywidualną. Zależy od potrzeb, które generowane są przez daną osobę. Nie wiem, czy i ewentualnie dlaczego powinien Pan być aktywny na portalu NK. Mogę co najwyżej powiedzieć, dlaczego aktywni są inni nasi użytkownicy. Otóż znajdują się oni w przestrzeni, która pozwala im na bezpieczne nawiązywanie i budowanie relacji, wchodzenie w interakcje, a nawet na różne formy rozrywki. Powoduje to zarówno rozwój ich relacji interpersonalnych, jak też umożliwia ciekawe spędzanie wolnego czasu. Włącznie z możliwością edukacji. Jeśli chciałby Pan rozwijać którąkolwiek z dziedzin, które wymieniłem, to NK jest również dla Pana. To bardzo ogólne stwierdzenia, ale jeśli sprecyzuje Pan pytanie, pokuszę się o bardziej specyficzną odpowiedź:).



Czy NK zamierza wchodzić na giełdę?

Takie procesy obecnie się nie dzieją, nie wykluczamy jednak tej opcji.


CAPTCHA
Media2.pl04.05.2013
Media2.pl

Eksperci PSPR: Sukcesy Polaków w LM, a wizerunek sportu w Polsce

Jak przekuć "magiczny wieczór" w Lidze Mistrzów na jeszcze większą korzyść dla wizerunku sportu w Polsce? Porad, jak zdyskontować wielki sukces medialny, udzielają członkowie Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

Czytaj dalej