Łukasz Szewczyk28.02.2012 (8:09)3 komentarze

Raport: Kaczyński milczy, media przestały krytykować

Prezes Prawa i Sprawiedliwości był najrzadziej krytykowanym liderem partii politycznej w styczniu. Na przeciwnym biegunie znaleźli się Janusz Palikot i Donald Tusk. Obniżka odsetka negatywnych publikacji zbiegła się ze znaczącym spadkiem aktywności medialnej Jarosława Kaczyńskiego - wynika z badania Press-Service Monitoring Mediów.
Byłego premiera w niekorzystnym świetle przedstawiał dokładnie co piąty tekst w dziennikach ogólnopolskich. Oznacza to 14-procentowy spadek w porównaniu do grudnia. 20 procent tekstów o negatywnych konotacjach to najmniej od rozpoczęcia prowadzenia badania (wrzesień 2010).
Z kolei Janusza Palikota negatywnie opisywało 43 proc. publikacji, a Donalda Tuska 42 proc. Premier krytykowany był głównie w kontekście działań rządu w sprawie ustawy refundacyjnej, likwidacji szkół oraz przyjęcia porozumienia ACTA. Zdecydowanie najczęściej w tekstach prasowych występował Tusk. W ciągu 31 dni stycznia pojawiło się o nim 2,7 tys. publikacji.

Drugie miejsce wprawdzie utrzymał Kaczyński, ale już trzeci miesiąc z rzędu odnotował ponad 30-procentowy spadek aktywności. W styczniu było to -32 proc., w grudniu -31 proc., natomiast w listopadzie -35 proc. Trend ten rozpoczął się po zakończeniu kampanii wyborczej. W efekcie w styczniu w 1100 tytułach prasy ogólnopolskiej i regionalnej o liderze PiS ukazało się 758 tekstów - o dwa więcej niż na temat Janusza Palikota. Za plecami Palikota uplasował się Waldemar Pawlak (420) i Leszek Miller (302).

Jeżeli chodzi o częstotliwość występowania w prasie partii politycznych, niezmiennie prowadzi Prawo i Sprawiedliwość, jednak jego przewaga nad PO mocno stopniała. W ubiegłym miesiącu dwie największe partie polityczne w Sejmie miały odpowiednio 3,1 i 3,0 tys. publikacji prasowych. Dwukrotnie mniej ukazało się o SLD (1,5 tys.), natomiast dalej sklasyfikowano PSL (1,1 tys.) i Ruch Palikota (0,8 tys.).

W pierwszym miesiącu roku jedyną partią, która osiągnęła wzrost medialności była Platforma Obywatelska (+30 proc.). Wiązał się on jednak w dużej mierze z krytyką planów i działań rządu. Najmocniej spadła liczba publikacji o SLD (-15 proc.) i PiS (-11 proc.).

Komentarze (1 - 3 z 3)

Może mniej krytyki wynika z Tego ze kazdy go krytykował że on niski, źle ubramy, że wszystko jako premier blokuje itp. A okazalo sie ze nie blokowała Bronił tak jak robi teraz Cameron. Bo Donek to gdzie nie pojedzie to wszystko podpisuje on kocha wszystkich, ( no to za ta milosc teraz placimy)
 2  
Bagno totalne, przed wyborami był bardziej krytykowany, po wyborach mniej. Jak to nazwać – robienie wyborów?
 2  
Wg formuły medialnej:Cokolwiek powiesz zostanie wykorzystane przeciwko Tobie.
 0