Magdalena GórakInternet27.11.2009 (13:45)6

Ciche wow o Indiach

Czy tylko w mojej głowie tkwi obrazek, na którym każdy Hindus powyżej 7 roku życia jest biegły w obsłudze komputera, a po Internecie śmiga? Jechałam do Indii z przekonaniem, że Hindusi mi zaimponują.

Przejdź do artykułu

Komentarze (1 - 6 z 6)

Przynajmniej nie chodzą po internetach i nie piszą o bułkach, nie? ;]
 0  
@qwe: no właśnie, uff, tyle dobrego, że o bułkach nie pisują ;)
przy czym niestety tracą równocześnie możliwość publikowania felietonów na Media2, sprzedawania wyrobów własnych na Allegro i co tam jeszcze, a tego akurat szkoda...
 0  
skąd się ta pani wzięła ???
 0  
No ... wszyscy marzymy o hinduskich felietonach na Media2 ;) bo o sprzedaż indyjskich wyrobów na Allegro zadbali już pewnie przedsiębiorczy rodacy. W dzisiejszych czasach handlując hurtowo, a nie ciężko zdobytymi okazami podczas wymarzonych wycieczek zagranicznych. Jak to drzewiej bywało z "wyprawami" do Bułgarii, Rumunii czy Turcji.
 0  
A ja zastanwiam się nad czym innym. Kiedyś jeżdżono do Indii po kamienie, jedwab i korzenne przyprawy. Póżniej, za sprawą Imperium Brytyjskiego, Indie, kraj ludny i bogaty we wszelkiego rodzaju tradycje i wierzenia stał się jedynie prowincją i ciekawostką na mapie, częścią szeroko pojętego Orientu, jak wyspa Bali albo Turcja. I mimo pewnego renesansu mody na Indie, kraj ten pozostaje wciąż mało znany w Europie i świecie. Nie zmieniły tego wojaże "dzieci-kwiatów" po wiedzę, jakże inną od zachodniej.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ dziwię się zdziwieniu autorki, że Hindusi nie garną się masowo do cyberprzestrzeni. I żeby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, polecam lekturę paru książek poświęconych tej starej cywilizacji, czy choćby wydaną ostatnio pozycję "Moje Indie" Jarosława Kreta. Pozdrawiam!
Treść edytowana 1 raz (ostatnio 29 grudnia 2009 o 17:10:02 przez Olsen).
 0  
Otóż to, każdy jedzie po coś, ale jak sie chce znaleźć świat zachodni w kulturze orientalnej, która ma znacznie wiecej do zaoferowania, to wraca się właśnie z takimi wrażeniami. Prosze pani na internecie sie świat nie kończy i właśnie taką świadomość maja tubylcy.
 0