Anna MiotkMedia16.09.2010 (13:30)9 komentarzy

Uważaj, jak żartujesz w sieci

Internauci są wyjątkowo wyczuleni na okrucieństwo wobec zwierząt.
Przekonała się o tym ostatnio firma Danone. Niewinny żarcik zamieszczony na fanpage Małego Głoda na Facebooku o tym, jak Mały Głód zamyka w szafie swojego przyjaciela komara, a potem oddaje go do schroniska, wywołał w sieci prawdziwą burzę. Posypała się lawina krytycznych komentarzy, sprawą zainteresowały się media, firma usunęła wpis ze swojej strony i publicznie się pokajała. Jakiś czas temu podobnej sytuacji doświadczył Play, który w swojej reklamie zamieszczonej na Demotywatorach, również żartował z oddawania zwierząt do schronisk. Jego kampania reklamowa musiała zostać zdjęta na skutek protestów.
Niektóre osoby mówią, że to przewrażliwienie, że żart, że przesada, aby zaraz usuwać reklamy i przepraszać. Polemizowałabym. Po pierwsze dlatego, że język, jakim się posługujemy, też w jakiś sposób określa naszą rzeczywistość. Jeśli zaczniemy żartować z oddawania zwierząt do schronisk, pytanie, czy lekkie potraktowanie tego tematu nie nasili problemu. Skoro się z tego żartuje, no to znaczy, że można? Po drugie dlatego, że wciąż pełno jest przypadków okrucieństwa wobec zwierząt w sieci. Ostatnie dwa przypadki - nastolatka topiąca szczeniaki w rzece czy kobieta wrzucająca kota do kosza na śmieci. Filmiki dokumentujące zdarzenia błyskawicznie obiegły sieć i spotkały się z ostrą reakcją internautów. Dzięki ich interwencji udało się namierzyć obydwie sprawczynie i przekazać informacje lokalnej policji. Kobiety odpowiedzą za swoje czyny.

Podczas czytania komentarzy do tych spraw nasuwa się jednak pytanie, czy obrońcy zwierząt nie są niejednokrotnie bardziej agresywni i okrutni niż osoby, które zwierzęta dręczyły (lub też z tego żartowały)? Gdzie leży granica wyrażania oburzenia?

Komentarze (1 - 9 z 9)

>''Po drugie dlatego, że wciąż pełno jest przypadków okrucieństwa wobec zwierząt w sieci''.
Chyba raczej chodziło o to, że to w sieci jest pełno przypadków okrucieństwa a nie o to , że te zwierzęta są w sieci. One są przecież w realu a w sieci tylko opis przypadków okrucieństwa.
 0  
Nie są. Człowiek zawsze może sie bronić. Nawet dziecko ma środek porozumienia jakim jest język. Zwierzęta skazane są na naszą laskę i niełaskę.
Chwała Bogu niebawem dręczycielami zwierząt zajmie sie prawo karne.
 0  
To już kolejny przejaw 'dobrego smaku' w reklamach Play.
Trochę wcześniej Play kpił sobie z ofiar powodzi no i chyba każdy pamięta plakaty z gromadą zdeformowanych dzieci co było poniżej wszystkich granic przyzwoitości...
 0  
Na szczęście są na świecie ludzie którym los zwierząt nie jest obojętny. Zapraszam na schronisko.radom.pl
 0  
Ludzie z głodu umierają a Wy się oburzacie na jakieś zwierzęta... kiedyś nie było internetu a przemocy w stosunku do zwierząt było tyle samo, tyle że nie było możliwości nagrania tego i "pochwalenia" się na forum.
 0  
Co za absurd! Ludzie naprawdę są przeczuleni...
 0  
taaa nie macie się czym zajmować, tylko bredniami a za ściana katują dzieciaka to jest pozwolenia śmiech na sali i tyle..
 0  
Nie może byc pozwolenia na znecanie sie nad kimkolwiek, obojetnie, czy to zwierzę, czy człowiek. Ostre reakcje sa pożądane w jedym i drugim przypadku.
 0  
A to dopiero kampania: I kto tu jest suką?, I kto tu jest bydlęciem? I kto tu jest zwierzęciem?
zobaczcie sami na: http://www.ociecprac.pl/whos-the-man/
Pozdrawiam;-)
 0