Łukasz Szewczyk25.10.2016 (11:42)brak komentarzy

Internauci sfinansują projekty naukowców

Powstała strona internetowa, dzięki której internauci sfinansują projekty naukowe, a przedsiębiorcy znajdą naukowe rozwiązania problemów, z którymi się mierzą. Dla inwestorów to źródło pomysłów na biznes. Twórcy ScienceShip.com chcą w ten sposób wesprzeć proces komercjalizacji nauki w Polsce.
ScienceShip.com
Crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe, dynamicznie rozwija się od kilku lat nie tylko na świecie, ale również w Polsce. - Internauci chętnie współfinansują nowe projekty, ale dotychczas były one kojarzone przede wszystkim z nowymi technologiami, wydawaniem gier i płyt oraz organizacją wydarzeń. My chcieliśmy połączyć świat biznesu oraz internautów z instytucjami badawczymi i naukowcami. Najlepszym rozwiązaniem okazała się platforma crowdfundingowa - tłumaczą Grzegorz Mączyński, pomysłodawca ScienceShip.com i Robert Murzynowski, współzałożyciel platformy.
Tak powstał portal ScienceShip.com - pierwsza w Polsce crowdfundingowa platforma tematyczna wspierająca naukę. Zdaniem jego twórców, działające dotychczas, takie jak: PolakPotrafi.pl, Wspieram.to czy Odpalprojekt.pl, poświęcone są wielu zagadnieniom, kojarzonym w szczególności z rozrywką. - Na świecie jest podobnie. Jedyną szerzej znaną platformą tematyczną poświęconą nauce jest Experiment.com, który działa na terenie Stanów Zjednoczonych. Nie ma ona jednak rozwiązań ułatwiających bezpośrednią współpracę między projektodawcami a inwestorami oraz organizację konkursów dla naukowców, które są dostępne na ScienceShip.com - twierdzą założyciele platformy.

Zdaniem prof. Macieja Banacha, lekarza i przewodniczącego rady naukowej Scienceship.com, dla naukowców crowdfunding może być z jednej strony alternatywą dla grantów krajowych i zagranicznych, ale też stanowić ich uzupełnienie. - Naukowcy mogą starać się o dofinansowanie z instytucji finansujących i mogą projekt lub jego część wystawić na Scienceship.com. Jedno drugiemu nie przeszkadza, ponieważ może to np. po służyć pozyskaniu wkładu własnego na projekty dofinansowane ze środków publicznych lub unijnych - mówi prof. Banach.

Zdaniem profesora tego typu finansowanie oddolne jest już z sukcesem wykorzystywane przez naukowców w USA. - Finansującym lub donatorom, w tym małym i dużym przedsiębiorcom, czy osobom prywatnym, pozwala wspierać badania nad innowacyjnymi metodami diagnostycznymi lub leczenia określonej choroby. Znany jest przypadek, w którym na poszukiwanie rozwiązań terapeutycznych w leczeniu choroby rzadkiej zebrano ponad 2,5 miliona dolarów - przekonuje prof. Maciej Banach.

ScienceShip.com umożliwi nie tylko pozyskanie finansowania, ale również sprawdzenie pomysłu na rynku, ponieważ internauci będą mogli "głosować" za jego przydatnością w przypadku komercjalizacji, co również jest nowością. - Mamy już bazę inwestorów i to do nich najpierw roześlemy pierwsze zgłoszone projekty - tłumaczy Mączyński.

Pomysłodawcy www.ScienceShip.com liczą głównie na projekty naukowe i badawcze z zakresu medycyny, biotechnologii czy ekologii, ale miejsce na platformie znajdą również te, które wpisują się w takie dziedziny jak: edukacja i popularyzacja nauki, fizyka i matematyka, chemia, psychologia, socjologia, projektowanie i sztuka, filozofia i historia, informatyka, nauki polityczne i prawo, ekonomia czy inżynieria.

Przy pomocy www.ScienceShip.com finansowania można szukać zarówno w Polsce, jak i na świecie. Model prawny funkcjonowania platformy został uproszczony i sprowadzony do sprzedaży przedpłaconej za produkt lub usługę oferowaną przez projektodawcę, dzięki czemu łatwiejsze powinno być jego stosowanie. ScienceShip.com współpracuje z PayPalem i TPay.com, które umożliwiają realizację przelewów, w tym międzynarodowych. Pieniądze będą wpływały bezpośrednio na konto projektodawcy.

Zainteresowani już mogą zapoznawać się z pierwszymi projektami, a naukowcy wprowadzać swoje projekty. Największe i najważniejsze będą weryfikowane przez międzynarodową radę naukową. Twórcy platformy planują też działania motywujące naukowców oraz inwestorów, np. poprzez walkę o tytuł złotego mecenasa nauki.