Łukasz Szewczyk22.02.2018 (11:15)2 komentarze

Rośnie sprzedaż żywności w internecie. E-sklepy staną się konkurencją dla tradycyjnych

Tylko 1 proc. produktów szybkozbywalnych, w tym żywności, konsumenci kupują przez internet. W ciągu najbliższych 2-3 lat wzrost ma być jednak co najmniej dwukrotny. Konsumenci produktów FMCG są przywiązani do sklepów stacjonarnych, bo obawiają się gorszej jakości i dodatkowych opłat - wynika z raportu Nielsena "Shopper omnichannelowy na rynku FMCG". Zdaniem ekspertów Banku DNB, do 2026 roku globalnie ok. 40 proc. produktów będzie sprzedawanych online.
Rośnie sprzedaż żywności w internecie. E-sklepy staną się konkurencją dla tradycyjnych
- Cały rynek e-commerce szacujemy na 6 proc. Na tym tle e-commerce FMCG to niecały 1 proc. Kiedy spytaliśmy konsumentów, jak często robią zakupy i kiedy rozważają zrobienie zakupów, to 43 proc. odpowiedziało, że zrobili bądź rozważają w najbliższej przyszłości. Natomiast jeśli tę grupę zawęzimy tylko do tych, którzy faktycznie tych zakupów dokonali, to lądujemy z niską, jednocyfrową wielkością - wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający Nielsen Polska.
Rynek e-commerce w Polsce szacuje się na 40 mld zł. Ponad połowa Polaków (54 proc.) deklaruje, że robi zakupy w internecie. Jedynie 1 proc. produktów szybkowzbywalnych kupujemy w internecie.

- Przyczyn tego zjawiska jest bardzo wiele: są to m.in. przyzwyczajenia konsumenckie, bo Polacy lubią robić zakupy i robią to średnio 2-3 razy w tygodniu, poza tym także gęsta sieć sklepów stacjonarnych, a także obawy konsumentów o dodatkowe opłaty związane z dowozem towarów oraz z jego zwrotami - mówi Ewa Białek, dyrektor Biura Handlu i Usług w DNB Bank Polska.

Konsumenci FMCG są przywiązani do zakupów stacjonarnych, a 56 proc. nie rozważa nawet zakupów tych produktów przez internet. Zniechęcają ich dodatkowe opłaty za dowóz (46 proc.), brak możliwości fizycznego obcowania z produktem oraz czas dostawy. Mają obawy związane z jakością produktów i ich ceną.

- Koszyk FMCG online niespecjalnie różni się od koszyka offline'owego. Mniej jest w nim świeżej żywności - to właśnie ta bariera, ale oprócz tego znajdziemy tam kawę, herbatę, makarony, przyprawy, wodę butelkowaną - wymienia Szymon Mordasiewicz.

Internauci, którzy kupują w sieci produkty FMCG, robią to raz w miesiącu lub rzadziej (70 proc.), w przypadku tradycyjnych zakupów - 65 proc. osób robi je przynajmniej raz w tygodniu.

Receptą na sukces dla sklepów online z tej branży może być zniesienie opłat za dowóz, zwrot pieniędzy, a w przypadku produktu niezgodnego z oczekiwaniami - jego wymiana jeszcze tego samego dnia. Do zakupów w sieci mogą też przyciągnąć niższe ceny, specjalne promocje i oferty. Dodatkowo, istotna jest dostawa towaru do domu. Oczekuje tego 78 proc. polskich konsumentów.

- 73 proc. konsumentów uważnie czyta etykiety. Ta informacja także musi się znaleźć w sklepie online'owym. Z kolei 67 proc. konsumentów, jeśli nie widzi zdjęcia produktu, natychmiast przerywa zakupy. Prosta rzecz, ale upewnienie się, że każdy produkt ma swój opis i swoje zdjęcie, znakomicie może zachęcić klientów do włożenia tego produktu do koszyka i dokonanie zakupu - przekonuje dyrektor zarządzający Nielsen Polska.

Ewa Białek z DNB zaznacza z kolei, że sklepy działające online muszą się wykazać elastycznością biznesową. Ta jest niezbędna, bo jak przekonują eksperci, już w ciągu kilku lat e-sprzedaż będzie konkurować z tą stacjonarną.

- W ciągu najbliższych 10 lat trendowi rozwoju e-commerce będzie nadal towarzyszył rozwój sklepów stacjonarnych, które będą wspierały sprzedaż online. Widzimy to również w Polsce. Tradycyjne sklepy inwestują w nowe technologie. W większości z nich można odebrać produkty zakupione online, część tradycyjnych sklepów zmienia się w showroomy - mówi Ewa Białek.

Pod względem sprzedaży online produktów FMCG Polska, podobnie jak Węgry i Hiszpania, znajduje się w pierwszej fazie wzrostu. Do rozwijających się pod tym względem krajów zalicza się Stany Zjednoczone, Singapur czy Szwecję, a w stadium konsolidacji znajduje się np. Korea Południowa, gdzie 18 proc. tego typu produktów sprzedawanych jest online.

Rynek e-commerce to jednak rynek dużo szerszy niż tylko branża FMCG, a w Polsce rozwija się on bardzo dynamicznie. Szacuje się, że wartość tego rynku w ciągu najbliższych kilku lat będzie rosnąć w dwucyfrowym tempie.
Newseria

Komentarze (1 - 2 z 2)

Powolne wprowadzanie FMGC do internetu to świadoma gra wielkich firm. To tak jak z książkami i ebookami. Można by tę zmianę zrobić szybko i zachęcić ludzi niższą ceną bo koszty są diametralnie niższe. Jak zwykle biznes doszedł do wniosku że nie będzie nas przyzwyczajał do tego że może być taniej i postanowił powoli ale w normalnych wysokich cenach przepychać pomysł długimi latami. W efekcie za parę lat będziemy kupować online w cenach obecnie obowiązujących. Cały zysk z oszczędności wiążących się z przesunięciem handlu do internetu pójdzie do korpo. Oczywiście w reklamach będą podkreślać jak dużo oszczędzamy kupując w tych samych cenach co teraz i dodadzą nawet kartę stałego klienta z rabatem w wysokości jednego promila.
 1  
W Internecie to można określoną spożywkę sprzedawać która jest niedostępna w pospolitych sklepach. Zwykłej kiełbasy, czekolady czy piwa się nie uda bo te wszystkie towary mam u Grześka 100 m od domu.
 1