Łukasz Szewczyk24.07.2018 (11:22)50 komentarzy

Władza chce cenzurować internet? Sprawdzą też czy wchodzimy na zakazane strony

W zaciszu politycznych gabinetów zapadać będą decyzje o niedostępności stron i wpisywaniu ich do "centralnego rejestru stron zakazanych". Fundacja Panoptykon ostrzega, że zmiany mogą stać się impulsem do blokowania Internetu i kontroli na jakie strony wchodzą Polacy.
Władza chce cenzurować internet? Sprawdzą też czy wchodzimy na zakazane strony
Rząd w walce z nielegalnym hazardem, dopalaczami, niezgodnymi z prawem usługami finansowymi i transportowymi stopniowo wprowadza blokowanie stron internetowych. Operatorzy telekomunikacyjni mają uniemożliwiać dostęp do treści na żądanie urzędnika instytucji zajmującej się danym tematem. Powolne dotychczas wprowadzanie blokowania (działa tylko blokowanie hazardu, nad pozostałymi projektami od miesięcy trwają prace) może niebawem przyspieszyć - ostrzega Fundacja Panoptykon.
Resort finansów, Komisja Nadzoru Finansowego, Główny Inspektor Sanitarny i Ministerstwo Infrastruktury wspólnie ustaliły, że powstanie centralny rejestr, w którym dostępne będą wszystkie zakazane strony internetowe ("centralny rejestr domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa"). Fundacja zawraca uwagę, że zgodnie z rządowymi dokumentami, zablokowanie dostępu do treści będzie arbitralną decyzją urzędnika, która dopiero po kilku miesiącach będzie mogła trafić na biurko sędziego. Zmiany mają zostać wprowadzone do prowadzonego przez Ministerstwo Infrastruktury projektu ustawy tzw. lex Uber.

Eksperci zawracają uwagę, że zmiany mogą spowodować, że strony będą blokowane z byle jakiego pretekstu. Może się okazać, że urzędnik za "niezgodne z prawem" uzna przykładowo strony mniejszości religijnych, seksualnych czy też organizacji krytykujących działalność obecnej władzy. Operatorzy będą mieli obowiązek blokady, zanim sąd oceni czy decyzja urzędnika jest zasadna.

Zajrzą w telefony i komputery
Gdyby tego było mało resort finansów, Komisja Nadzoru Finansowego, Główny Inspektor Sanitarny i Ministerstwo Infrastruktury będą mogli weryfikować, czy operatorzy telekomunikacyjni skutecznie wywiązują się ze swojego obowiązku blokowania stron internetowych poprzez sięganie po tzw. dane telekomunikacyjne. - Chodzi o informacje, kto próbował wejść i kto faktycznie wszedł na zabronioną stronę. Jeśli więc zajrzymy na taką stronę omijając blokadę, a jednocześnie nie dbając o skuteczne ukrycie swojej tożsamości, informacje o nas trafią do sanepidu. Podobnie stanie się wtedy, gdy zaintrygowani argumentami Panoptykonu przeciwko blokowaniu postanowicie sprawdzić, czy zakazane strony u Was działają. W rozmowie z przedstawicielami operatora telekomunikacyjnego usłyszeliśmy jednak, że w praktyce kontrowersyjny przepis może doprowadzić do tego, że m.in. sanepid uzyska w ten sposób dostęp do całego interfejsu operatora i wszystkich informacji o użytkownikach telefonów - tłumaczy Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon

Eksperci nie dziwią się, iż władza chce kontrolować czy operatorzy wywiązują się z obowiązki blokowania zakazanych stron. Podkreślają jednak, że niebezpieczeństwem gdy rządzący chcą w tym celu sięgać po dane osobowe ich użytkowników
Fundacja Panoptykon

Komentarze (1 - 10 z 50)

Przejęty TK, przejęte sądy, w tym KRS i SN, teraz zacznie się stopniowe przejmowanie wolności obywateli. Bo skoro sądy nie działają, to kto zakwestionuje tego typu ustawy?

Jeśli ktoś miał wątpliwości po co były potrzebne ustawy o sądach uchwalane po nocach, ma pierwszą odpowiedź.
 43  
Prędzej czy później społeczeństwo pogoni tych bolszewików. Każda dyktatura kiedyś upada.
 45  
Urodziłeś się za późno. Byłbyś prawdziwą ozdobą ZMP.
 23  
To taki pakiecik północnokoreański w PRL-PiS.
johnyB - ten prawdziwy 24.07.2018 (13:09:46)
 28  
Powiem krótko: Niech władza (każda a obecna w szczególności) się pierd..i we własną du..ę a będzie miała własne dzieci.
Marian_z_niepodległejPRL 24.07.2018 (13:23:21)
 21  
ALE POSŁOWIE SAMI OGLADAJA TO CO JEST DLA NIECH BE NIE NIE RAZ BYLO POKAZYWANE W TV CO TAM MAJA NA TABLETACH I TO W SEJMIE TO OGLADAJA A LUDZIMOM CHCA ZAKAZYWAC TO JAK TO JEST??
 17  
TRZEBA JAKIS ZABEZPIECZEŃ A BY DZIECI NIE OGLADALY TEGO CO JEST OD 18 LAT ALE NIE USUWANIE STRON I ZAKAZY.
 13  
VPN i po problemie. Pozdrawiam
 1  
Trzeba straszyć społeczeństwo "zamknięciem internetu", bo brak totalniakom argumentów na uczciwe pokonanie swojego rywala ;D To jest właśnie ten lewacki fuckmind! Pytanie, czy tzw. ciemny lud to kupi?

________________________________________________________________________

Spójrz na moich psychofanów!!! Właśnie tak wygląda przewlekły ból d. =)

 19  
Nie trzeba straszyć. Wystarczy uważnie obserwować i wyciągać wnioski:
1. Narodowcy noszą dowolne transparenty, nawołujące do nienawiści rasowej, przemocy - nikt nie ukarany.
Ktoś napisał na biurze poselkim ze pisiaki to pzpr i został uznany że szerzy ustrój komunistyczny :lol
2. Pobity działacz KOD przez bojówki kibolskie pisiaków - zarzuty dostaje działacz KOD, że brał udział w bójce plecami :lol
3. Niepełnosprawni dostawali zakaz wychodzenia z gmachu sejmu podczas protestu za to rozmawiali z Janiną Ochojską i emerytowaną żołnierką AK
4. Policjant dostał megafonem od drugiego Policjanta i oskarżają protestującego że to ten go uszkodził, bo trzymał go w ręce :)
5. Frasyniuk skuty kajdankami - sąd potwierdził że niesłusznie.

Więcej przykładów?
 10