Łukasz Szewczyk14.09.2018 (14:08)56 komentarzy

"Z głową w gwiazdach" Karola Wójcickiego, "Pokój nauczycielski" - jesienne nowości wideo na Wyborcza.pl

Wyborcza.pl do jesiennej ramówki formatów wideo wprowadza nowe programy. Nie zabraknie także kontynuacji znanych i lubianych formatów wideo
Z głową w gwiazdach
Nowy format "Z głową w gwiazdach" zadebiutuje na Wyborcza.pl już w piątek - 14 września 2018 roku o godz. 20.00. W trakcie audycji na żywo Karol Wójcicki, znany i lubiany popularyzator astronomii, będzie wspólnie z widzami oglądał i tłumaczył zjawiska na niebie. Program realizowany będzie m.in. na dachu siedziby "Gazety Wyborczej" w Warszawie.
To nie jedyna nowość w ramówce wideo na Wyborcza.pl - nową propozycją jest także "Pokój Nauczycielski" Olgi Woźniak. W swoich programach dziennikarka Gazety Wyborczej i nauczycielka wraz z zaproszonymi gośćmi rozmawia o tym, jak sprawić, żeby lekcje były ciekawe i inspirujące. Natomiast miłośnicy książek będą mogli zobaczyć co aktualnie jest na topie czytelniczym w zabawnym przeglądzie "Bookspotersi".

Internauci będą też mogli obejrzeć nową serię wideo Piotra Cieślińskiego, szefa działu nauka Gazety Wyborczej, który opowie o rozwoju sztucznej inteligencji.

W ramówce wideo Wyborcza.pl znajdzie się również zapowiadany przed wakacjami program Jakuba Hartwicha i Adriana Glinki "W pożyczonych garniturach". Prowadzący przyjrzą się w nim problemom osób z niepełnosprawnościami i zastanowią się wraz z ekspertami nad możliwymi rozwiązaniami.

Wśród propozycji publicystycznych pojawi się stały program Romana Imielskiego, szefa działu krajowego Gazety Wyborczej, który raz w tygodniu spotka się z politykami i omówi bieżące wydarzenia.

W jesiennej ofercie wideo Gazety Wyborczej nie zabraknie nowych odcinków znanych już programów: "I kto tu rządzi" Justyny Dobrosz-Oracz, "CrashTestu" Dominiki Wielowieyskiej czy "Świata, którym żyjemy" Doroty Wysockiej-Schnepf. Dorota Wysocka-Schnepf będzie także rozmawiać z politykami w swoim programie "Gość DWS".

Na stałe do ramówki Wyborcza.pl wejdzie wideoblog Wacława Radziwinowicza "Gogol w czasach Googla", który tłumaczy bieżące wydarzenia w Rosji. Wacław Radziwinowicz będzie się też spotykać z innymi dziennikarzami w drugiej serii swojego programu "Rosja incognita".

Zespół wideo Gazety Wyborczej zaproponuje widzom również nową serię "Historyjek" Alicji Bobrowicz i Bartosza Wielińskiego, wideofelietion Jana Turnaua, a także komentarz Jarosława Kurskiego, zwykle szeroko komentowany w mediach społecznościowych. Redakcja kontynuuje współpracę z telewizją Arte, w ramach której na Wyborcza.pl emitowane są reportaże i dokumenty Arte, oraz z telewizją RBB, dzięki której dostępny jest program "Kowalski and Schmidt".

Czytelnicy "Gazety Wyborczej" - jak dotąd - obejrzą też newsy, komentarze oraz reportaże, które stały się znakiem rozpoznawczym sekcji wideo na Wyborcza.pl.Już wkrótce będą mogli również obejrzeć na żywo kolejne spotkanie z cyklu Centrum Premier Czerska 8/10 - będzie to spotkanie poświęcone Krzysztofowi Kieślowskiemu zorganizowane z okazji premiery książki Katarzyny Surmiak-Domańskiej.

Komentarze (1 - 10 z 56)

To ścierwo źydowskie to tylko spuścić do szamba z fekaliami
 5  
Idź do kościoła, źrób porządny rachunek sumienia dlaczego tak nienawidzisz ludzi o innych poglądach od Twoich, wyspowiadaj się z tej nienawiści, przyjmij komunię, przeproś Boga za bluźnierstwa wobec bliźniego, a będzie Ci się żyło łatwiej.
 5  
Aj waj aj jaj co to będzie z tym naszym POdbrukowcem chcą go spuścić do szamba aj waj aj jaj
 7  
No tak, a o ACTA2 cisz!

p.s.
W faktach również cisza o ACTAch! Wstyd,że posłowie PO głosowali,czy jak???
 4  
@johnyB

Nie było rozkazu...:)))
 5  
pisowski trollu
nczas.com/2018/09/17/acta-2-0-sciema-dla-potrzeb-kampanii-samorzadowej-temat-popularny-tylko-w-polsce/

Nie grzej tematu który nie istnieje.
 6  
@Robertman

Dla lemingów przecież temat nie istnieje,bo go nie było w tvn i gw:D
Obywatelu, włącz myślenie, wyłącz TVN:D

"To nie koniec problemu ACTA 2"

"Suchej nitki na dyrektywie, choć już nie na samej konieczności zmiany prawa, nie zostawia fundacja Centrum Cyfrowe.
Komentuje Alek Tarkowski, prezes fundacji: 

....dodaje, że Parlament Europejski, który deklaruje walkę z gigantami technologicznymi, przyjął rozwiązania wzmacniające duże, międzynarodowe podmioty. One bez problemu poradzą sobie zarówno z obowiązkiem filtrowania treści, jak i płacenia dodatkowych licencji. Tym samym jest to kolejny krok w stronę monopolizacji internetu kosztem interesu twórców i użytkowników. Filtrowanie, które będzie skutkiem dziś przyjętych przepisów, uderzy w użytkowników i kulturę online..."

chip.pl/2018/09/to-nie-koniec-sprawy-acta-2/
 4  
Nigdzie na świecie nikt nie robi afery. W Polsce protestuje kilka pisowskich troli. A na ulicy do 10 bym nie policzył protestujących.
Zdrowia życzę, bo na rozum już za późno.
 6  
„ACTA 2” przegłosowane – Parlament Europejski poparł artykuły 11 i 13
Co może się poważnie zmienić?

"Zasięg oddziaływania dyrektywy jest tak duży, jak sam Internet. Oprócz potencjalnych konsekwencji wymienionych powyżej, kwestie budzące niepokój to:

Totalna kontrola udostępnianych treści. Nie podzielicie się zdjęciem, filmikiem ani fragmentem tekstu ze światem (np. za pośrednictwem platformy YouTube, Instagram, Facebook), dopóki nie przejdzie on przez „wielki filtr” weryfikujący jego oryginalność. Dotyczy to również wszelkich serwisów umieszczających – przykładowo – powszechnie dostępne w sieci grafiki w swoich artykułach lub wiadomościach. „Odfiltrowanie” wiązałoby się najprawdopodobniej z uruchomieniem algorytmu przeczesującego przepastne bazy danych, by porównać naszą treść z treściami objętymi licencją. Mowa tu o niewyobrażalnie mozolnym procesie weryfikacji – filmik w serwisie YouTube trzeba by zbadać pod kątem legalności występujących w nim grafik, utworów muzycznych (również słyszanych w tle), a może nawet używanych sformułowań. Co umożliwiałoby „przeskoczenie” filtra? Prawdopodobnie… wykupienie odpowiedniej licencji. Albo zaprzestanie dzielenia się czymś „ze światem”.Przyszłość komentowania i wolność użytkowników. Zgodne z artykułem 13. za filtrowanie treści odpowiada serwis, w którym treści te są zamieszczane. Oznacza to, że jeśli ktoś zdecyduje się na umieszczenie „nielegalnego” komentarza (np. ze zdjęciem autorstwa innej osoby), prawnie odpowiada za niego administrator serwisu. W rezultacie administrator stawia albo na wprowadzenie automatycznego (i wciąż zawodnego) systemu filtrowania komentarzy, albo… zatrudnienie pracowników „wyłapujących” owe „nielegalne” treści. To jednak rozwiązanie bardzo kosztowne, na które twórcy małych serwisów nie będą mogli sobie pozwolić. Jedyne wyjście? Wyłączenie komentarzy.(Ale chyba nie o to w platformach społecznościowych chodzi.)Zmiana sposobu działania agregatorów wiadomości. To nie człowiek odpowiada za treści umieszczane w serwisach takich jak Wiadomości Google. Robią to „roboty”, które gromadzą linki i wyróżniają artykuły na podstawie ich popularności lub preferencji użytkownika. Odpowiedzialność za legalność tych linków – zgodnie z dyrektywą – ponosi jednak firma Google. Aby sprostać zadaniu dostarczania użytkownikom wyłącznie legalnych treści, musiałaby prawdopodobnie zmienić się w płatny agregator wiadomości, by opłacić odpowiednie licencje (osławiony „podatek od linków”) i pracowników „odfiltrowujących” zawartość. Albo przestać funkcjonować.

Choć wszystko to wydaje się przerysowane i skrajnie nieprawdopodobne, warto mieć na uwadze, że powyższe słowa potwierdzająliczne serwisy, interpretacje i komentatorzy."



gry-online.pl/S013.asp?ID=111097
 8  
Nigdzie na świecie nikt nie robi afery. W Polsce protestuje kilka pisowskich troli. A na ulicy do 10 bym nie policzył protestujących. Zdrowia życzę, bo na rozum już za późno.
 8