Łukasz Szewczyk09.05.2019 (19:23)5

Film Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii w polskim kościele trafi na Netflixa? "Staramy się, oddamy za darmo"

Już w ten weekend premiera zapowiadanego od dawna głośnego filmu Tomasza Sekielskiego o tuszowaniu pedofilii w polskich kościołach. Czy prawdę o polskim kościele pozna cały świat?

Przejdź do artykułu

Komentarze (1 - 5 z 5)

Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
Są, jak wynika z zapowiedzi, mocne sceny spotkań ofiar z ich dawnymi prześladowcami w czarnych sukienkach. Film Sekielskiego to lektura obowiązkowa. Szkoda tylko, że nie poruszy sumień polskich hierarchów. Ale nie da się poruszyć czegoś, czego nie ma.
 50  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
To jest wina dzieci WodząNAS NA POKUSZENIE
 45  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
musimy sie modlić o siłe by opszeć sie pokusie gdy widzimy dziewczynki wKRÓTKICH SUKIENKACH
 39  
Treść komentarza ukryta z powodu zbyt niskiej oceny - kliknij by wyświetlić
Niespełna doba od wstawienia filmu, a już ponad TRZY MILIONY wyświetleń. Brawo, bracia Sekielscy! Dwie godziny oglądania ze ściśniętym gardłem i zaciśniętymi dłońmi. Siedmioletnie dziewczynki sprzątają chlew po księdzu, któremu nie chce się nawet zmyć naczyń. A im pewnie mówi, że spełniają dobry uczynek, i nie wstydzi się tego chlewu. Po prostu brak słów. Inny ksiądz podczas rekolekcji indoktrynuje małe, zdezorientowane dzieci, jacy to oni, księża, są biedni i że najchętniej by ich rozstrzelano. "Przyniosłam księdzu jabłuszko" - stary zbok w ciepłych bamboszkach obsługiwany przez zakonnice. Jeden wielki koszmar. A nam grożą piekłem za zjedzenie kiełbasy w Wielki Piątek.
 40  
Film Sekielskich jest o esbekach wcielonych w szeregi polskiego Kościoła. W latach omawianych w filmie istniała taktyka rozbijania wspólnot zagrażających władzy ludowej (NSZZ "Solidarność", Kościół) poprzez wprowadzanie doń swoich wtyczek (tj. TW "Bolek"). Był to pomysł tow. Stanisława Kanii, z którym ostatecznie nie zgodzili się generałowie Jaruzelski i Kiszczak i następstwem był stan wojenny '81.
Ukazane w filmie zdarzenia pochodzą sprzed 30, 40 lat, Sekielscy robili film przez ostatnie 1,5 roku. Nasuwa się pytanie czy nie mogli poczekać z jego premierą do października br. a musieli przed wyborami? Czy film jest dziennikarską próbą rozwikłania problemu pedofilii w Polsce, czy uderzeniem w grupę, która pozbawiła byłych funkcjonariuszy SB świadczeń emerytalnych? To co obecnie dzieje się z atakiem antyklerykalnym, przypomina metody operacyjne ww. junty Jaruzelskiego. Ofiarą ich dewiacji został wówczas między innymi bł. ks. Jerzy Popiełuszko. PS. Tylko NIE MÓWCIE nikomu! :)
 31