Łukasz Szewczyk16.08.2017 (18:49)8 komentarzy

BP z marką Piotr i Paweł stworzy nową koncepcję sklepów dla zabieganych klientów

Coraz więcej klientów robi zakupy w sklepach na stacjach benzynowych. Ich oferta obejmująca kilka tysięcy produktów konkuruje z osiedlowymi sklepikami czy nawet dyskontami. Na ten segment działalności mocno stawia koncern BP, który inwestuje w ofertę pozapaliwową. Wspólnie z siecią supermarketów Piotr i Paweł marka uruchamia nowy koncept typu convenience dla zabieganych klientów.
BP
- Sklepy na stacjach benzynowych, poza tradycyjnym asortymentem typu piwo i papierosy, coraz bardziej rozwijają się w kierunku oferty spożywczej. Klienci stają się coraz bardziej wymagający, bo są zabiegani i mają mało czasu. Oczekują, że zakupy będą proste i szybkie, żeby mogli mieć więcej czasu na to, co lubią - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Joanna Lutosławska-Rogóż z BP Polska, odpowiedzialna za współpracę z siecią Piotr i Paweł.
Sklepy na stacjach benzynowych są coraz poważniejszą konkurencją dla dyskontów czy osiedlowych sklepików. Ich asortyment stale rośnie, obejmując kilka tysięcy produktów, w tym np. zdrową żywność, bezglutenowe przekąski, napoje czy szybkie dania na wynos. Poza ofertą spożywczą, stacje benzynowe konkurują też liczbą promocji i dodatkowymi usługami, takimi jak możliwość wypłacenia gotówki czy odebrania przesyłki. Dlatego coraz więcej klientów dokonuje tam codziennych zakupów przy okazji, a sklepy na stacjach benzynowych stają się poważnym graczem na rynku retail.

Na ten segment mocno stawia koncern BP, który od pewnego czasu inwestuje w poszerzanie oferty pozapaliwowej i niezwiązanej z motoryzacją. We współpracy z siecią supermarketów Piotr i Paweł stworzył nowy format sklepów typu convenience z kompleksową ofertą dla osób w drodze, które chcą szybko zrobić codzienne zakupy przy okazji tankowania samochodu.

- Na stacji benzynowej klienci szukają przerwy w drodze. To może być krótki odpoczynek, posilenie się przy kawie. To może być też przerwa na zasadzie: wpadnę, zatankuję i przy okazji kupię coś na wieczór albo na lunch do biura, bo nie mam czasu na dłuższe zakupy. Koncept "Piotr i Paweł po drodze" stawia na rozwiązania dla zabieganych klientów w drodze do biura, do domu, w podróży, na chwilę przerwy lub szybkie zakupy na później - mówi Joanna Lutosławska-Rogóż.

Zmiana stylu życia i oczekiwań konsumentów spowodowała wzrost popularności żywności convenience - produktów gotowych, szybkich albo łatwych w przygotowaniu.

Pierwsza placówka sieci "Piotr i Paweł po drodze" działa na stacji Reduta w Warszawie, na Al. Jerozolimskich. Dwa kolejne sklepy stworzone w ramach konceptu convenience zostaną wkrótce otwarte w Krakowie i Poznaniu. Będą zajmować około 150 mkw. powierzchni, a w ofercie znajdzie się około 3 tys. produktów, takich jak napoje, przekąski, dania gotowe, ale także wędliny, nabiał i innego rodzaju produkty kupowane podczas codziennych zakupów. Na półki trafią również artykuły marki własnej Piotr i Paweł.

- Stacja benzynowa - gdzie można zatankować, doładować kartę, zjeść bagietkę czy wypić kawę - staje się miejscem, gdzie można zrobić zakupy. Od klienta zależy, czy będzie to bułka, ser i szynka czy gotowe danie na wynos. Dynamika zmian jest ogromna, a przyszłość może być jeszcze ciekawsza -mówi przedstawicielka BP Polska.

Paliwowy koncern, który zarządza siecią ponad 500 stacji benzynowych na terenie całego kraju. podkreśla też, że ma duże doświadczenie w prowadzeniu sklepów convenience. W Wielkiej Brytanii BP od lat współpracuje ze znaną siecią Marks & Spencer. Podobne koncepty, dostosowane do lokalnych rynków, działają również w Niemczech i Holandii, gdzie partnerem BP jest marka Albert Heijn.

- Mamy bardzo dobrze zdefiniowaną strategię convenience i doświadczenie we współpracy z partnerami biznesowymi. Od dawna nasze stacje współpracują z Marks & Spencer, a wiadomo, że angielski rynek jest bardzo rozwinięty pod kątem dań gotowych. W Niemczech współpracujemy z Rewe pod szyldem "Rewe To Go". Wszystkie te koncepty są nieco inne, przystosowane do lokalnego rynku, ale łączy je to, że stawiamy na wiarygodność partnerów biznesowych. Stąd wybór sieci "Piotr i Paweł", która jest gwarantem jakości i odpowiednich produktów - mówi Joanna Lutosławska-Rogóż.
Newseria

Komentarze (1 - 8 z 8)

Jak mam kupić jakiś produkt w cenie x 3 to dziękuje...
 6  
Ceny paliw także brane z du..py...Przebitka ok 15gr/l fantazja angoli nie ma granic.
 3  
Już działa coś takiego w Krakowie.
 0  
I jak cenowo to wyglada ?
 2  
"Piotr i Paweł" to sieć drogich marketów spożywczych. A jak mają coś stworzyć na stacjach benzynowych to pewnie będzie jeszcze drożej. Poza tym "wymagający klient" nigdy na stacjach nie kupuje.
 1  
Nie dość, że będzie drogo to jeszcze wszystko będzie paczkowane. Dziękuję - wolę iść do Staszka po 10 dkg przedniej szynki pokrojonej na miejscu w plasterki, albo do Adama po kilogram ślicznych jabłuszek. Tym sposobem to jeszcze bardziej wku*wią 90% klientów którzy chcą tylko zatankować auto, a nie zeżreć hotdoga czy wypić kawę.
 0  
"- Klienci stają się coraz bardziej wymagający, bo są zabiegani i mają mało czasu. Oczekują, że zakupy będą proste i szybkie, żeby mogli mieć więcej czasu na to, co lubią - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Joanna Lutosławska-Rogóż z BP Polska, odpowiedzialna za współpracę z siecią Piotr i Paweł."

.... wymagający klient, który przepłaca kupując paczkowane jedzenie na stacji benzynowej ? Kto ci napisał ten pijarowy tekst, kobieto ?
 0  
I o to chodzi. Zamiast dopłacać do stanowisk partyjnych w PKN Orlen lub w Lotosie, lepiej zatankować i coś kupić na BP.
 0