Artukuł sponsorowanyMateriał partnera30.03.2022 (8:45)

Czym grozi bezprawne posługiwanie się cudzą nazwą firmy?

Wybierając nazwę dla swojej firmy, chciałeś żeby była chwytliwa, łatwa do zapamiętania i dobrze się kojarzyła. Tylko czy sprawdziłeś, czy aby nie narusza ona praw innych przedsiębiorców? To poważny błąd, który popełnia wiele osób wchodzących na rynek. Z tego artykułu dowiesz się, jakie są konsekwencje naruszenia prawa do nazwy innego przedsiębiorcy.
Czym grozi bezprawne posługiwanie się cudzą nazwą firmy?

Jak prawo chroni markę firmy w Polsce?

W skrócie można powiedzieć, że prawo daje do tego dwa narzędzia prawne:
  • darmowe - chodzi o grupę przepisów dających ochronę tej firmie, która danym oznaczeniem posługiwała się komercyjnie jako pierwsza;
  • płatne - wynika z zastrzeżenia znaku towarowego np. w polskim Urzędzie Patentowym.
Zaleta przepisów darmowych paradoksalnie jest również ich wadą. Skoro nie ma wymogu rejestracji, to jakoś trzeba wykazać, że te prawa nam przysługują. W praktyce odbywa się to na drodze sądowej w oparciu o dowody, które przedłożysz. Najczęściej jednak ochrona darmowa jest na niskim poziomie, ponieważ obejmuje terytorium miasta, w którym działasz.

Dobrze obrazują to poniższe grafiki:
Te problemy nie występują, jeżeli zastrzegłeś wcześniej swoją nazwę firmy. Od dnia zgłoszenia zyskujesz 10-letni monopol prawny na posługiwanie się swoją marką. To wręcz zmienia zasady gry na rynku i obniża koszty prowadzenia sporów. Aby wykazać swoje prawa, wystarczy przedłożyć świadectwo ochronne, które przyznaje Urząd Patentowy.

Zobacz również: Koszt zastrzeżenia znaku towarowego. Poznaj opłaty na Polskę, UE i świat.

Jak sprawdzić czy nazwa firmy jest wolna?

Zapewne zastanawiasz się teraz, skąd masz wiedzieć, czy Twoja nazwa nie narusza cudzych praw. Najprostszym sposobem jest przeprowadzenie analizy prawnej marki. Możesz spróbować zrobić to samodzielnie albo zlecić to zadanie rzecznikowi patentowemu. Pierwsze rozwiązanie jest darmowe, ale o ile nie masz głębszej wiedzy prawniczej, ryzykujesz błąd.
Od czego zacząć samodzielne poszukiwania?
Zacznij od przejrzenia wyników wyszukiwania w Google. Mówi się, że czego nie ma w Google, to nie istnieje. Niestety nie w tej sprawie. Jeżeli nie znalazłeś konkurenta o podobnej nazwie, to dopiero połowa sukcesu (a może tylko 1/3 sukcesu). Pamiętaj, że wyszukiwarki pokazują jedynie wyniki lokalne. Może się więc okazać, że przypadkowo korzystasz ze znaku towarowego, który chociaż został zarejestrowany poza Polską, to swoim zasięgiem obejmuje nasz kraj.
Kolejnym krokiem jest poszukiwanie domen internetowych zawierających Twoją nazwę, ale mających różne końcówki (.pl, .com itp.). Ten sposób także jest zawodny. Konkurent może przecież posługiwać się domeną, w której wcale nie ma jego znaku towarowego, a ochrona nadal mu przysługuje. Na przykład jego strona ma nazwę rowery.com, a znak towarowy to "Czerwona Rakieta".

Badanie dostępności nazwy firmy przez rzecznika patentowego

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że prawa do znaku towarowego można naruszyć nie tylko posługując się identycznym oznaczeniem, ale również podobnym. Kwestię podobieństwa znaków ciężko ocenić laikowi. Czy uważasz, że nazwy COSIMO i COSIFLOR są kolizyjnie podobne? Zapewne nie. Innego zdania był sąd. Analogicznie za kolizyjny do krokodyla Lacoste uznano polskiego Kajmana. I to pomimo wyraźnych różnic na płaszczyźnie graficznej:

Potoczne rozumienie podobieństwa znaków towarowych zdecydowanie różni się do takiej analizy prawnej. Przeglądając bazy zarejestrowanych znaków "na identyczność", możesz odnieść błędne wrażenie, że Twoja nazwa jest wolna. Jeżeli chcesz uniknąć pisma ostrzegawczego od prawników konkurenta, skonsultuj swoją nazwę firmy z rzecznikiem patentowym.
Doświadczony rzecznik patentowy na co dzień ma do czynienia ze znakami towarowymi. Zna praktykę urzędów patentowych i orzecznictwo sądowe. To o tyle ważne, że w przepisach nie ma instrukcji, jak oceniać czy dwa znaki towarowe są względem siebie kolizyjne.
Pamiętaj, że nie jest ważne czy według Ciebie znaki się różnią. Ty nie jesteś obiektywny, bo zależy Ci na możliwości korzystania z tej nazwy. Liczy się to, jak podobieństwo oceni w sporze sędzia. Analiza prawna marki jest więc szalenie ważną i doniosłą czynnością. Nie możesz sobie pozwolić na błąd, bo po kilku latach będziesz musiał zmienić nazwę firmy. Da się tego uniknąć, korzystając z pomocy rzecznika patentowego.

Konkurent używał takiej samej nazwy jak moja, ale wcześniej. Co teraz?

Działasz na ryku i z przerażeniem odkryłeś, że konkurent używał przed Tobą podobnej nazwy? To, co się teraz wydarzy, w dużej mierze zależy od tego, czy marka, którą naruszyłeś, była zarejestrowana jako znak towarowy czy też nie. W tym drugim przypadku kluczowe będzie:
  • kto pierwszy używał tej nazwy w celach komercyjnych;
  • czy konkurent faktycznie oferuje towary lub usługi podobnego rodzaju;
  • czy działacie na tym samym terenie;
  • czy klienci mylą was przez podobną nazwę.
Przy znakach niezarejestrowanych prawa do marki wykazuje się dziesiątkami lub nawet setkami dowodów. Sam wpis do KRS czy CEIDG jeszcze o niczym nie świadczy. Za tym musi iść komercyjne używanie danej nazwy. Dopiero jeżeli geograficzny zasięg waszej działalności na siebie nachodzi, można mówić o naruszeniu prawa.
Jeżeli konkurent swojej nazwy firmy nie zastrzegł, spór będzie dla niego bardzo wymagający. Sytuacja diametralnie się zmienia, jeżeli może się powołać dodatkowo na przepisy wynikające z rejestracji znaku towarowego. Może nawet jeszcze swojej marki nie używać, ale prawo będzie go chronić od dnia zgłoszenia. Potwierdzeniem tego będzie świadectwo ochronne.

Roszczenia za naruszenie prawa do marki.

Artykuł 153 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej stanowi, że "Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.".

Oznacza to, że tylko osoba, która zarejestrowała znak towarowy, ma prawo posługiwania się nim w celach komercyjnych. Może udzielić licencji na używanie znaku przez innych przedsiębiorców, ale będą oni musieli za to zapłacić. Jeżeli natomiast ktoś wykorzysta jej oznaczenie bez formalnej zgody, to może skierować przeciwko naruszycielowi szereg roszczeń.

1. Konkurent może zażądać od Ciebie zaprzestania używania spornej nazwy.
W takim wypadku może okazać się, że Ty, jako naruszyciel, chociaż posługiwałeś się nazwą swojej firmy przez kilka lat, musisz zaprzestać jej używania. W najbardziej oczywistych sytuacjach sąd może na czas procesu zabronić Ci posługiwania się sporną nazwą. Jest to o tyle niebezpieczna sytuacja, że klienci znają Cię właśnie po nazwie. Zmieniając ją, znikasz im z oczu. Znam przypadek, kiedy sąd zakazał używania spornej nazwy w adresie www sklepu internetowego. To była dla takiej firmy katastrofa biznesowa. A spór dopiero się dla nich rozpoczynał.

2. Konkurent może przejąć Twoją domenę internetową.
Rejestrując domenę internetową, nie stajesz się jej właścicielem. Nabywasz jedynie prawo do posługiwania się nią przez określony czas. Jeżeli ktoś udowodni, że używając jej naruszasz jego prawa - stracisz ją. Spory o domeny internetowe najczęściej mają miejsce przed Sądem Polubownym ds. Domen Internetowych przy PIIT w Warszawie. Postępowanie jest on-line i kończy się najczęściej wyrokiem w przeciągu 3 miesięcy.
Możesz pomyśleć, że na Twoją stronę www nie wchodzi jakaś duża liczba użytkowników, ale jeżeli masz na niej skrzynkę mailową, to będziesz odcięty od klientów, których już obsłużyłeś. A to już bardzo niebezpieczne.

3. Sąd może zająć towary naruszające prawa do znaku towarowego.
Podstawę działania stanowi art. 730 Kodeksu postępowania cywilnego. Jeżeli uprawniony do znaku towarowego uprawdopodobni, że jego interes prawny może zostać naruszony, sąd nakaże zajęcie towarów. Ma to na celu ochronę rynku przed tak zwanymi "podróbkami", bo oferowanie towaru oznaczonego cudzym znakiem towarowym, traktowane jest jako oferowanie podróbek.
To narzędzie jest szczególnie niebezpieczne, jeżeli stałeś się celem ataku trolli od znaków towarowych. To firmy, które zastrzegają cudze marki do szantażu. To proceder kradzieży nazw firm. Co prawda możesz wtedy próbować im znak unieważnić, ale odcięty od możliwości sprzedaży, szybko się wykrwawisz. A to z kolei może Cię zmusić do dogadania się z szantażystami.

4. Twój przeciwnik może zażądać wycofania towarów ze sprzedaży.
Jeżeli wprowadziłeś już towar na rynek, a uprawniony do znaku towarowego wykaże, że naruszasz jego prawa, będzie mógł wystąpić do sądu o nakazanie Ci wycofania towarów oznaczonych tym znakiem towarowym ze sprzedaży. Tutaj zasada działania jest podobna do tej z punktu 3, a celem jest również ochrona rynku przed podróbkami.

5. Będziesz musiał wydać bezpodstawnie uzyskane korzyści.
Jeżeli myślisz, że w razie problemów po prostu zmienisz nazwę firmy, to jesteś w błędzie. Konkurent może zażądać, abyś oddał zysk za okres bezprawnego posługiwania się jego marką. Ewentualnie abyś zapłacił opłatę za posługiwanie się jego znakiem towarowym bez licencji. Tym samym sąd może Cię zmusić do wydania tego, co zarobiłeś przez ostatnie 3 lata.

6. Usunięcie ofert na portalach typu Amazon, Allegro, Olx czy Facebook.
Dla udowodnienia prawa do znaku towarowego wystarczy okazanie świadectwa ochronnego. Na jego podstawie administrator portalu podejmuje decyzję o usunięciu aukcji, która narusza prawa osób trzecich. Z pewnością nie będzie chciał ryzykować udostępniania towarów, które naruszają cudze prawa, bo mógłby odpowiadać razem z naruszycielem. Świadectwo ochronne będzie dla niego wystarczającą przesłanką do zablokowania Twoich aukcji.

Pozostając przy temacie platform sprzedażowych, Amazon daje wiele profitów właścicielom zarejestrowanych znaków towarowych. Należy jedynie dołączyć do programu Amazon Brand Registry.

Czym grozi bezprawne posługiwanie się cudzą nazwą - podsumowanie.

Jak zapewne zauważyłeś, naruszenie praw do cudzej marki jest łatwiejsze, niż by się wydawało. Jeżeli podejrzewasz, że możesz naruszać cudze prawo do znaku towarowego albo dostałeś już pismo ostrzegawcze, skorzystaj z pomocy rzecznika patentowego.
Często prosta porada prawna pozwoli ocenić na czym stoisz. Pamiętaj, że nie zawsze właściciel znaku towarowego musi mieć rację. Często takie firmy wysyłają przez swoich prawników pisma, kiedy tak naprawdę nie mają racji. Próbują zastraszyć konkurencję, a firmy, które nie konsultują